Październik pełen nowości, ale na którą warto czekać?

Łukasz Pająk Artykuły 2018-09-29

Kończy się wrzesień, który w przypadku premier nowych urządzeń próżno pozytywnie zapamiętać. Niewiele nowości ujrzeliśmy, a tak naprawdę próżno zapamiętać coś istotnego, co może namieszać na polskim rynku. Jedynie Samsung Galaxy A7 (2018) przychodzi mi do głowy, ale w październiku może być zdecydowanie lepiej. Jakby nie patrzeć, będzie to jeden z najbardziej zatłoczonych miesięcy w roku. Producenci coraz częściej decydują się na własne konferencje, a nie zbiorowe targi. Między innymi dlatego tegoroczna IFA w Berlinie wyglądała tak, a nie inaczej – zapamiętać warto tak naprawdę głównie Sony z Xperią XZ3. Tymczasem w październiku fani Nokii, LG, Razera, Samsunga, Google, Huawei oraz OnePlusa mogą zacierać ręce.

LG na dobry początek

LG v40

LG V40 ThinQ ma pokazać, jak Samsung Galaxy A7 (2018), że nie tylko Huawei potrafi robić smartfony z trzema aparatami. Jednak to właśnie w przypadku V40 ThinQ liczę na to, że ten system zostanie w możliwie najciekawszy sposób rozwiązany. Pojawienie się szerokokątnego obiektywu i teleobiektywu może dać znacznie lepsze rezultaty, niż monochromatyczne rozwiązanie w chińskim wydaniu. Sam smartfon będzie flagowy w każdym calu, ale to właśnie możliwości multimedialne mają wynieść go na szczyt. Tak się stanie już 3 października.

 

Czy Nokia później nas zachwyci?

nokia 7.1 plus

Finowie zorganizowali konferencję na 4 września. Spodziewaliśmy się, że będzie to Nokia 9, ale smartfon najprawdopodobniej został opóźniony. W takim razie na jaką nowość mamy czekać? Nokia 7.1 (Plus). Dzisiaj już o tym modelu pisałem przy okazji ujawnienia designu i kluczowych cech z certyfikacji TENAA. To dobrze, że HMD Global jest jedną z pierwszych firm, która zaczyna miesiąć – smartfony od nich będą dobre, ale na pewno zostaną przygniecione nowościami od kolejnych producentów.

 

Kolejny tydzień to Google, ale czy potrzebnie?

Pixel 3 XL czarny rynek

To, co się stało z serią Pixel 3 to jedna wielka tragedia. Bynajmniej nie chodzi mi o same urządzenia, a o fakt, że znamy je w pełni od kilku tygodni, jak nie miesięcy. Ujawnienie wszystkiego na tak długo przed premierą jest… poniekąd dobre dla Google, bo osoby odpowiedzialne za marketing i PR miały od groma czasu na wymyślenie czegoś wyjątkowego. Czy to będzie Pixel Stand? Nie sądzę, aczkolwiek z pewnością firma coś wymyśli nowego, zamiast prezentować i tak doskonale znane urządzenia. Pewnie ponownie to oprogramowanie stanie na pierwszym miejscu. Sama konferencja ma mieć miejsce 9 października. Na niej możemy spodziewać się jeszcze nowych inteligentnych wyświetlaczy, być może kolejnych wersji głośników, jak i Chromebooków.

 

Nazajutrz Razer pokaże… nic nowego?

razer phone 2

Razer Phone 2 to smartfon, który kompletnie nie zmieni się z wyglądu. Specyfikacja z pewnością zostanie ulepszona, ale czy to wystarczy, aby zainteresować nabywców? Pewnie tak. Formuła się nie zmieni, być może pojawi się system Chroma. Jednak to tylko światełka, choć podobno niesamowicie istotne dla graczy. Naprawdę ciężko cokolwiek więcej napisać o tym smartfonie, więc poczekajmy do 10 października.

 

Samsung z topowymi średniakami zarezerwował kolejny dzień

samsung galaxy a6s p30

Już zapowiedzi konferencji wskazują na to, że mamy ujrzeć smartfona z 4 aparatami. Niedawno zaprezentował Galaxy A7 (2018) już zaskoczył 3 obiektywami, ale ma być jeszcze lepiej. Być może to kolejna zagrywka Samsunga, która ma przyćmić rozwiązania Huawei. Kolejna, bo w końcu mamy poznać model P30 i P30+, które równie dobrze mogą do nas trafić, jako Galaxy A6s. Jednak to nie jedyna nowość, którą szykują Koreańczycy. W drodze jest Galaxy A9 Pro, który ma dzierżyć cztery aparaty na jednej powierzchni. Szczegóły poznamy już 11 października.

 

Kilka dni przerwy przed mocnym uderzeniem Huawei

Huawei Mate 20 Pro

Mate 20 i Mate 20 Pro – modele, o których już wiemy naprawdę wiele mają zostać ujawnione 16 października. To niewątpliwie jedne z najważniejszych nowości w październikuzupełnie nowy układ obliczeniowy, czytnik w ekranie, aktualizacja potrójnego aparatu. Można tak wymieniać długo, ale Huawei tymi modelami ma szansę ponownie zdeklasować konkurencję. W końcu nie zabraknie też dużego ogniwa. Ok, nie pojawi się gniazdo słuchawkowe, ale do tego już się musimy przyzwyczajać.

 

Na deser OnePlus

OnePlus 6T

OnePlus 6T to smartfon, na który czekałem z prostego względu – jestem zainteresowany stosunkowo tanim i dobrym modelem z czytnikiem linii papilarnych w ekranie. To jedna z nowości, którą szykują Chińczycy. Jednak poza tym niewiele się zmieni. Ok, mniejsze wycięcie w wyświetlaczu to też zdecydowany plus, ale zabraknie gniazda słuchawkowego może sprawić, że porzucę OnePlusa po kilku latach użytkowania. Chociaż wciąż firma może mnie czymś zaskoczyć – wszystkiego dowiemy się najprawdopodobniej 17 października. Najprawdopodobniej, ponieważ Chińczycy jako jedyni jeszcze nie zaczęli rozsyłać zaproszeń. Jednak po cichu liczę, że Warp Charge ujrzy światło dzienne i SuperVOOC trafi do Europy.

Zobacz też: Facebook Dating klepnięty!

Na którą konferencję najbardziej czekam? Niewątpliwie każdej się przyjrzę, ale z różnych powodów:

  • LG – spodziewam się solidnej nowości
  • Nokia – wciąż liczę na jakąś niespodziankę
  • Google – ciekawość na reakcję ze względu na tak potężny wyciek informacji
  • Razer – dla zasady
  • Samsung – cztery aparaty po prostu zachęcają do śledzenia
  • Huawei – to kluczowe dla rynku nowości
  • OnePlus – przez sympatię i być może następcę Dash Charge





Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x