W co pogrywa Samsung? Galaxy A9 Pro (2018) z czterema aparatami?!

mm Adam Lulek Artykuły 2018-09-23

W tym tygodniu pisałem, że Samsung czuje oddech Huawei na plecach. Firma w postaci szefa DJ Koh, informowała, że zmieni swoją strategię i zacznie prezentować nowinki technologiczne w pierwszej kolejności nie we flagowcach, a w średniakach. Słowa te nie zostały rzucone na wiatr. Kilka dni temu został oficjalnie zaprezentowany Samsung Galaxy A7 (2018). Urządzenie jest pierwszym smartfonem Koreańczyków z potrójnym aparatem. To jednak nie koniec nowinek, jakie czekają klientów Samsunga, którzy nie chcą wydawać pieniędzy na flagowce. Prawdopodobnie już nie długo pojawi się na rynku kolejne urządzenie, tym razem z czterema aparatami. Smartfon o nazwie Galaxy A9 Pro (2018) będzie pierwszym telefonem z czterema obiektywami na świecie!

Galaxy A9 Pro (2018) z czterema aparatami

Jest to dość zadziwiający ruch, którego nie do końca rozumiem. Przyjrzyjmy się zatem, jak mają wyglądać aparaty w smartfonie. Główny sensor ma mieć 24 MPx, drugie „oczko” to super-szerokokątny obiektyw 8 MPx o polu widzenia 120 stopni. Trzeci i czwarty aparat to dwie kamery, które mają wspomagać zoom 10 MPx i 5 MPx. Zestawienie różnych aparatów wygląda bardzo interesująco, szczególnie te dwa ostatnie dają nadzieję, na świetne fotografie na przybliżeniu. Należy jednak pamiętać, że to mimo wszystko „tylko” średniak i wcale tak dobrze może nie być. Zobaczcie, jak będzie wyglądało urządzenie na załączonych obrazkach. Jego design jest zbliżony do Galaxy A7 (2018).

Galaxy A9 Pro (2018)

Co jeszcze znajdziemy w smartfonie? Urządzenie ma mieć ekran 6,28-calowy ekran Full-HD+ AMOLED, procesor Snapdragon 660, do tego 4 lub 6 GB RAM i 64 GB lub 128 GB pamięci wewnętrznej. Urządzenie ma być zasilane baterią o pojemności 3720 mAh, a na pokładzie znajdziemy Androida Oreo w wersji 8.1. Z tyłu smartfonu znajdzie się skaner linii papilarnych. Warto przypomnieć, że Samsung zapowiadał, że na rynku pojawi się niedługo urządzenie z czytnikiem linii papilarnych w wyświetlaczu i też nie będzie to flagowiec.

Zobacz także: Jaki będzie Galaxy S10?

Klienci Galaxy Note9 dostali w twarz od Samsunga

Nie rozumiem takiego zachowania Samsunga. Najbardziej współczuję klientom, którzy kupili Galaxy Note9. Dlaczego firma nie mogła zamontować w nim chociaż trzech aparatów? To z pewnością poprawiłoby pole widzenia lub zdjęcia na zoomie, w zależności od dodatkowego sensora użytego w urządzeniu. Zmieniając strategię, Samsung wysyła sygnał do klientów – po co kupować flagowce, które nie są zaopatrzone w najnowsze technologie, warto zaoszczędzić i kupić średniaka z najnowszymi rozwiązaniami.

Rozumiem, że Samsung spoczął na laurach w ostatnich kilkunastu miesiącach, ale nie tędy droga, aby opóźnienia w zastosowaniu technologii nadrabiać. Sposób ten mnie odrzuca i pozostawia niesmak. Gdybym był użytkownikiem flagowca, w szczególności Galaxy Note9, to czułbym się oszukany przez Koreańczyków. Oby Galaxy S10 miał wszystkie funkcje średniaków i wiele więcej, ponieważ z taką strategią nie wróżę tej linii większego sukcesu.

Źródło: phonearena, własne



  • MarcinS

    Note czy Ski to raczej smartfony opracowywane zdecydowanie dłużej niż przeciętny średniak. Note 9 taki jaki jest został pewnie opracowany jeszcze w zeszłym roku, a taki A9 2018, który jeszcze nie miał premiery, mógł się pojawić na kartce papieru wiosną.

  • Tomasz

    Flagowce u samsunga to teraz bedzie linia F jak flagship.

  • Maruuuus

    Boże święty, czytam artykuły o obiektywach i krew mnie zalewa… Do autora tekstu – nad czym Pan ubolewa twierdząc, że klienci Note9 dostali w twarz od Samsunga? Na chwilę obecną jest to jeden z najlepszych smartfonów w portfolio tej firmy, a jeśli chodzi o jakość robionych zdjęć jest naprawdę nieźle, jak nie bardzo dobrze! Zwykły aparat 12 + teleobiektyw x2, czego więcej do szczęścia trzeba? Po co ładować więcej obiektywów i płacić więcej za telefon, skoro można kupić tańsze urządzenie, a za resztę kupić aparat? Bez sensu jest to wasze całe narzekanie na to, że „a ten dał jeden obiektyw, ten dwa, a ten trzy”. Chcecie fotografować? Kupcie aparat z porządną optyką, a jeśli jesteście skłonni wydać 4300/5400 za Note9 to nie będzie to stanowić żadnego problemu, a pieRRRdzielenie się skończy o niezadowalającej ilości obiektywów. Żaden P20Pro, Note9, Google Pixel 2 ze swoimi trybami portretowymi nie da efektów takich jak porządny aparat. To, co mamy w smartfonach jest jedynie namiastką tego, co oferują aparaty. Do zwykłych, naprawdę najzwyklejszych zdjęć wystarczą nam smartfony z jednym obiektywem, prosty przykład:
    – potrzebujecie szerokiego kąta w robionych zdjęciach? – użyjcie trybu panorama, każdy telefon, nawet ten najtańszy jest w to wyposażony
    – chcecie rozmyć tło? zróbcie normalne zdjęcie i skorzystajcie z aplikacji np: after focus
    – tryb czerni i bieli? Każdy edytor zdjęć wam to zaoferuje
    – potrzebne zbliżenie? Podejdź do fotografowanej rzeczy/skorzystaj delikatnie z zoomu elektronicznego

    Kupiłem aparat z obiektywem 50mm 1.8 do zdjęć portretowych (bo lubię je robić i to moja pasja) w cenie nie przekraczającej 4000 i jestem święcie przekonany, że żaden telefon nie odda mi tak dobrej jakości jak aparat.
    Podsumowując:
    narzekasz na brak obiektywów w telefonach? Kup aparat skoro zajmujesz się aż tak bardzo fotografią 😉

  • Takaszi

    Jak to w co pogrywa, szykują prawdziwy top za top kasę, a średniaki będą odpowiednikiem dzisiejszej klasy premium z odpowiednią ceną. Nikt nie kupi takiego 9+ w cenie nowego jApka. Ale takiego Galaxy 10 z rozkładanym ekranem i może rysikiem to i owszem, niejeden.

  • Cieszy mnie fakt, że kiedy w końcu dojdą do 5-6 kamer, ktoś wpadnie na pomysł: „Ej, a może wykorzystajmy tą całą powierzchnię, którą zajmuje 6 sensorów i wsadźmy jeden wielkości 1″ albo może nawet micro 4/3” i to będzie moment przełomowy dla fotografii mobilnej 🙂

    • Piotr Dmuchowski

      Tu ograniczeniem jest rozmiar optyki, nie matrycy.

      • Szamajama_Okutasi

        Pamiętasz Samsunga Galaxy S4 Zoom? To był przełom w aparatach jeśli chodzi o smartfony. Tam był aparat z prawdziwego zdarzenia z zoomem optycznym 10x, a nie jakieś trylion badziewnych oczek jak teraz. A wszystkiemu jest winna idiotyczna moda na jak najcieńsze telefony.

        • Bart

          To był kompakt z ekranem smartfona. Kompaktów jest cała masa na rynku, więc pomysł się nie sprawdzil, bo nikt nie chciał tak dużego telefonu nosić w kieszeni, a jakość była średnia. Równoległa optyka to kompromis i może za rok/dwa będziesz miał 9 lub 16 „aparatów”.

          • Szamajama_Okutasi

            To nie był tylko kompaktowy aparat fotograficzny z dotykowym ekranem, to był normalny smartfon, to było to samo co Galaxy S4 Mini, który był wtedy średnią, dość wydajną półką smartfonów i sprzętowo różnił się tylko tym wbudowanym aparatem z prawdziwego zdarzenia i większą baterią. Nie sprawdził się, bo producenci zaczęli ludziom wciskać głupotę, że smartfony muszą być jak najcieńsze.

          • Bart

            To był kompaktowy aparat z funkcja smartfona. To nie mogło się przyjąć, bo nikt z tym nie chciał z takim „telefonem” chodzić w kieszeni. Zobacz jakie to było wielkie.

            https://uploads.disquscdn.com/images/60832fa43c34468c1f8447c1660029d61ac38d8dae633d978dba79fb45bc0242.png

        • stark2991

          W życiu bym nie kupił takiego pustaka jak ten Samsung. Mi się jakoś udaje dość wygodnie używać telefon o grubości 7mm i uważam to za jego zaletę

        • rad252

          To nie jest tak, że te wredne korporacje wciskają ludziom jak najcieńsze smartfony. S4 Zoom nie był nigdy rozchwytywanym urządzeniem, to był powód dla którego nikt (nawet Samsung) nie podążył tą drogą. Cienkie telefony się sprzedają, aparaty kompaktowe skrzyżowane ze smartfonem nie.

  • Mickey66

    Samsung pogrywa w grę „Jak stracić pozycję lidera szybciej”. Przez wiele lat używałem zawsze najnowszego flagowca samsunga. Ich polityka produktowa ostatnich kilku lat (właściwie brak polityki i brak jakichkolwiek znaczących zmian w kolejnych modelach) doprowadził mnie do tego, że używam P20 Pro. I teraz Samsung będzie musiał bardzo zdrowo się napiąć, żebym wrócił (oczywiście nie konkretnie ja, tylko bardzo wielu podobnych użytkowników). Jak się przez długi czas tylko markuje jakieś zmiany, to może bardzo drogo kosztować. Podobno cała para przez ten czas idzie w mityczny nowy, rewolucyjny model. Może. Ale jak to będzie rewolucja niedopracowana, albo zwyczajnie niepotrzebna, to przyszłość Koreańców czarno widzę…

    • haVoc vulTure

      Raczej nic im sie nie stanie, nawet jesli beda na smartfonowym minusie to pozostale produkty (rtv, agd, tankowce;)) beda wplywaly na ich dobra kondycje finansowa. Sony, lg i htc sa w takiej sytuacji od lat.

      • Mickey66

        Jestem świadom. Zbyt wielcy, by upaść :). Miałem oczywiście na myśli dział mobilny.

  • Nikodem Robak

    Nie lepiej dać jeden aparat z lepszą większą matryca?

    • Szamajama_Okutasi

      Dokładnie. Zamiast rozwijać to co powstało w przypadku Galaxy S4 Zoom, to oni pakują po 4, a niedługo pewnie i po 10 jakichś badziewnych mikro aparacików.

      • RafalR20

        Ale co tu rozwijać? S4 zoom był zarówno bardzo słabym smartfonem i mimo wulkanu na plecach tragicznym aparatem.

    • Bart

      Nie lepiej. Jedna matryca byłaby fizycznie za mała i jakość byłaby mizerna, albo obiektyw by bardzo wystawał za obudowę (centymetr/dwa). W smartfonach jedyna szansą jest właśnie łączenie równoległych źródeł i to będzie kiedyś świetnie dopracowane.

    • stark2991

      Nie da się jednym aparatem robić zdjęć szerokokątnych i o wąskim kącie, chyba że będzie zmienna ogniskowa – czytaj wulkan na plecach. Kilka aparatów to kompromis

  • Czy to pierwszy raz jak jakiś producent wprowadza coś w słabszym modelu by później poprawione dać w flagowcu?

    • Na pewno pierwszy raz na taką skalę

      • MarcinS

        Cała seria A w zeszłym roku jako pierwsza miała poprawnie ulokowane czytniki linii papilarnych. Co im po czterech aparatach w średniaku, jak wszystkie przeciętne?

    • cherrz

      Samsugn sam o tym mówił, newsa można znaleźć nawet na tej stronie



x