Dash Charge odchodzi w niepamięć – OnePlus rejestruje nową nazwę

Łukasz Pająk Newsy 2018-07-17

Dash Charge to jedna z najlepszych technologii szybkiego ładowania. OnePlus, wykorzystując VOOC od Oppo, pokazało konkurencji, że można szybko regenerować akumulator, a przy okazji nie przegrzewać go, co zazwyczaj kończy się skróconą żywotnością. Zamiast podnosić napięcie, podniesiono natężenie. Wada? Trzeba korzystać z dedykowanych kabli. Jednak plusy, jak i minus tej oraz innych technologii szybkiego ładowania już poznaliście. Szkopuł w tym, że OnePlus już nie przyznaje się do Dash Charge, a przynajmniej nie może. W takim razie czas się… teleportować do Warp Charge.

Koniec ery Dash Charge – nadchodzi Warp Charge

oneplus dash charge warp charge

Jak zapewne zauważyliście, OnePlus od dawna nie chwali Dash Charge. Skąd to wynika? Otóż kilka miesięcy temu Amazon postanowił walczyć o prawa do nazwy. Amerykański gigant ma w swojej ofercie bezprzewodowe słuchawki Dash Pro, jak i przycisk Dash. Jak nie trudno się domyślić, wygrywa większy, więc OnePlus nie może dłużej korzystać z tej marki. Zarówno na stronach internetowych, jak i w oprogramowaniu zniknęły wszelkie wzmianki – zostało „szybkie ładowanie”. To jednak się nie sprzedaje, więc czas najwyższy na zmianę, a tą jest widoczne powyżej Warp Charge. Taki znak towarowy udało się Chińczykom zarejestrować w Europie, więc nie trudno się domyślić, co nas czeka.

Zobacz też: Jak uruchomić sekcję „Dla Ciebie” w Mapach Google?

O ile nazwa nie jest niespodzianką, o tyle po cichu liczę, że OnePlus dostanie przyzwolenie od Oppo na wykorzystanie Super VOOC, które poznaliśmy komercyjnie wraz z Oppo Find X Lamborghini Edition. Wyższy poziom szybkiego ładowania (50 W) pozwoliłbym naładować OnePlus 6 w około 30 minut. Czy tak się stanie? Zapewne musimy poczekać do premiery OnePlus 6T.

źródło: XDA Developers



  • JebaczKoz

    A co z żywotnością baterii? Toż akumulatory nie zniosą takiego ładowania.

    • Szymon L

      Pociąg pędzący 100 kilometrów na godzinę?! Czy pan oszalał?! ludzkie ciało nie wytrzyma takich prędkości!

      • JebaczKoz

        Co stanowiło problem w 2000 roku lądować ognia takim napiciem albo natężeniem?
        Wróć, a może fakt że wtedy telefon trzymał swoje i mimo upływu czasu firma była zadowalająca.

        • Damian Kuśmierz

          To że wtedy były baterie niklowo kadmowe i należało je ładować niskim natężeniem i napięciem. W porównaniu do obecnych baterii – syf i prechistoria

          • JebaczKoz

            Ile ty lat w przeszłość wybiegasz?
            (2002) Nokia 6310i – Li-Po

          • Damian Kuśmierz

            Tak jak napisałeś, 2000 Nokia 3310

          • JebaczKoz

            Ta Nokia miała Li-Ion. Dwa lata różnic i już polimerówki wciskali. Ale nie wyskakuj tutaj z kadmowymi.

          • Damian Kuśmierz

            To ty wyskoczyłeś z rokiem 2000 i szybkim ładowaniem. Nawet pomijając kadmowe, serio sądzisz że baterie li-po miały taką wydajność jak te dzisiejsze? Nawet w 2002 ładując telefon robił się gorący, a to były śmieszne natężenia rzędu 500mA. Już pomijając brak takiej technologii do użytku w telefonach bo nikt nawet o tym nie myślał

          • JebaczKoz

            A jak myślisz dlaczego był gorący? Jaki układ zajmujący się prądem ładowania i GDZIE się znajdował?

          • Damian Kuśmierz

            Skąd mam niby wiedzieć jaki to był układ? Był gorący bo to był max na co producenci mogli wtedy sobie pozwolić. Teraz ładuję telefon Quickchargem 3.0, układ TEŻ jest w telefonie i telefon JEST ledwo ciepły

          • JebaczKoz

            serio 🙂

          • Damian Kuśmierz

            nom 🙂

          • Damian Kuśmierz

            nom 🙂 🙂

  • stark2991

    Niby to tylko nazwa, ale jakoś tak głupio brzmi ta nowa w porównaniu do starej

  • AdamK

    Ciekawa informacja.

    • Łukasz Pająk

      Cieszymy się, że mogliśmy ją dostarczyć 😉



x