Chcesz się wyróżnić? Oto smartfony na każdą kieszeń, które mogą Cię zainteresować

Łukasz Pająk Artykuły 2019-07-08

Często się mówi, że dzisiejsze smartfony są robione na jedno kopyto. Zgadzam się z tym połowicznie, bo jako osoba, która docenia łamanie schematów, w tym roku jestem poniekąd usatysfakcjonowany tym, że producenci szukają swojej niszy. Niemniej nadal większość propozycji wygląda niemalże tak samo i różni się głównie logiem na obudowie. Oczywiście też rozumiem taką strategię, bo dzisiaj wychodzenie poza schemat najczęściej wiąże się z porażką. Dlatego postanowiłem docenić wybrane firmy i ich specyficzne propozycje, które łamią konwenanse i po prostu się wyróżniają.

Wyróżniające się smartfony

Wyświetlacze 21:9

sony xperia 1

W momencie, gdy pojawił się LG G6, a zaraz później Samsung Galaxy S8 konsumenci sceptycznie patrzyli na zmianę proporcji ekranów z 16:9 na 18:9. Obawiano się przystosowania aplikacji, oglądania filmów i po prostu ergonomii. Z czasem jednak te obawy zostały rozwiane, więc producenci poszli o krok dalej i jeszcze bardziej wydłużyli wyświetlacze w stosunku do ich szerokości. Jednak w tym momencie pojawił się też notch, co już nie do końca wszystkim musi pasować. W tym roku Sony postanowiło pójść jeszcze dalej i postawić na kinowe proporcje 21:9 w większości swoich tegorocznych smartfonów. Dlatego możemy wybrać takie modele jak Xperia 10 (1200 złotych), Xperia 10 Plus (1700 złotych) czy też Xperia 1 (3999 złotych). Niemniej nie tylko Japończycy poszli w tę stronę. Docenić należy też wyróżniającą się Motorolę One Vision, choć w tym przypadku nie wszystkim do gustu musi przypaść wycięcie na aparat.

 

Oppo ma same wyróżniające się smartfony

oppo find x

Praktycznie zawsze, gdy tylko piszę o Oppo, to wspominam, że jest to firma, która nie ma zamiaru iść utartą przez innych ścieżką. Dlatego propozycje Chińczyków są jedyne w swoim rodzaju i wyróżniają się zarówno budową, jak i jej malowaniem. W tym wypadku chciałbym wyróżnić cztery modele:

  • RX17 Neo (1199 złotych) za ciekawe malowanie
  • RX17 Pro (2199 złotych) za dokładnie to samo, ale w lepszym wydaniu
  • Find X (3699 złotych)za wysuwaną konstrukcję
  • Reno (2199 złotych) za ciekawy sposób na pozbycie się wycięcia w wyświetlaczu

Nie mam zamiaru ukrywać, że jestem zaskoczony, że Chińczykom udaje się utrzymywać tak długo tak wysokie ceny — przynajmniej w kontekście pierwszej trójki. Nie ukrywam też, że nie są to smartfony bez wad, jak wszystkie w dzisiejszym zestawieniu. W końcu ideał musi trafić do większości, a ci, co chcą się wyróżnić, muszą decydować się na pewne kompromisy.

 

Modułów też nie są spotykane, czyli Motorola Moto Z

motorola moto z3 play design specyfikacja cena

Kolejny raz czas wyróżnić producenta, a więc Motorolę i serię Moto Z. Ta być może sprawia wrażenie, jakby zaraz miała umrzeć śmiercią naturalną, ale sama idea modułów z pewnością zasługuje na pojawienie się w tym tekście. W końcu, który konkurent jest w stanie nałożyć na plecy głośnik JBL, zaawansowany aparat lub pikoprojektor? Tak, inni mogą podłączyć się zewnętrznie, ale to jednak nie to samo. Też jest to prawdziwy smartfon 5G Ready. Niedawno poznaliśmy czwartą generację w postaci Moto Z4 – nie jest to już flagowy smartfon i nie zapowiada się, aby był on dostępny w Polsce. Nasz kraj nie był też specjalnie traktowany w ramach poprzednich generacji, więc polecić mogę głównie Moto Z3 Play, którą dzisiaj kupimy za około 1200 złotych.

 

Wyróżnij się i powiedz dość wycięciom w wyświetlaczu poprzez windy

Asus Zenfone 6 aktualizacja

Długo zastanawiałem się, czy powinienem uwzględniać smartfony, które łamią konwenanse w postaci notcha na rzecz wysuwanych aparatów. W końcu dzisiaj to już nie do końca wyróżnienie, ale patrząc na polski rynek, to wciąż jest to nisza. Dlatego już wspomniałem o Oppo Reno, które nad wyraz postanowiło nie iść ścieżką tradycyjnych wind. Kolejny model to Asus Zenfone 6 (2199 złotych), który ma problemy z dostępnością, ale jest to jeden z moich ulubionych flagowców — oferuje wiele za niewiele, a przy tym jest niecodzienny. Też nie do końca ma windę, a po prostu obracany aparat. Następny w kolejce to dopiero, co wprowadzony na polski rynek Xiaomi Mi 9T.

 

Nadchodzi czas składanych smartfonów

Galaxy Fold Mate X

Na sam koniec coś dla cierpliwych i ewidentnie z grubszym portfelem. Huawei Mate X i Samsung Galaxy Fold. Podobno problemy z oboma modelami zostały już rozwiązane, ale i tak chętni na składane smartfony będą stanowić grupę testerów. Wydając około 10 tysięcy złotych to coś niebywałego, ale tak działa rynek. Dlatego już więcej nie planuję się rozwodzić nad nimi, po prostu zostawiam je jako ciekawostki.

Zobacz też: Już możesz wypożyczyć dwie hulajnogi na jedno konto w Lime.

Na koniec tradycyjne pytanie do Was — który telefon wybralibyście dla siebie? Jestem też ciekawy, jakie wyróżniające się smartfony jeszcze powinny zostać uwzględnione w tym zestawieniu? Celowo pominąłem śmietankę egzotycznych modeli z Chin, chociaż na koniec dorzucę Blackview Max 1, czyli smartfon z wbudowanym pikoprojektorem. Tymczasem przenoszę się do komentarzy i słucham Waszych wyborów. Nie ukrywam, że chciałbym się czymś nowym zaskoczyć.






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x