[Recenzja] Wasza Wysokość, Sony Xperia 1 – przede wszystkim elegancja

Łukasz Pająk Recenzje 2019-07-07

Plusy

  • Budowa
  • Oprogramowanie
  • Wydajność
  • Wyświetlacz

Minusy

  • Akumulator
  • Brak gniazda słuchawkowego
  • Słabe anteny sieci komórkowej i Wi-Fi

Odkąd na rynku mobilnym jest Sony, a nie Sony Ericsson, to można odnieść wrażenie, że firma ma cały czas pod górkę. Oczywiście to nie musi być wyznacznik tego, że producent sobie nie radzi, bo równocześnie do gry weszła chińska gwardia. Ta przede wszystkim pokazuje, że na papierze można dostać dokładnie to samo za zdecydowanie mniejsze pieniądze. Japończycy nie chcą zniżać się do tego poziomu i nadal tworzą względnie dopracowane modele, za które trzeba sporo zapłacić. Doskonałym przykładem jest Sony Xperia 1, bohater tej recenzji, która nie goni za modą, a poniekąd sama stara się ją tworzyć. Kluczem do sukcesu ma być to, z czego znane jest Sony, czyli świetne wyświetlacze i aparaty. Tymczasem, czy tak jest, niech pokaże to test i tym sposobem, tradycyjnie, jak zawsze, zapraszam Was do recenzji Sony Xperii 1.

 

Zestaw

 

Patrząc na zestawy dzisiejszych smartfonów, można odnieść wrażenie, że im droższy model, tym uboższy zestaw. To tanie smartfony mają wypychane pudełka. Jednak Sony Xperia 1 zdaje się poniekąd wyłamywać z tego standardu.

Japończycy do swojego flagowego smartfona dodają modułową ładowarkę (18 W — Power Delivery). Kabel z niej zaskoczył mnie tym, że po obu stronach oferuje złącze USB-C. Jest to niewątpliwie ruch zgodny z tym, że większość dzisiejszych laptopów rezygnuje z USB-A. W zestawie znajdziemy też przejściówkę USB-C – Jack 3,5 mm. Kolejna ciekawostka — dołączone też w pudełku słuchawki korzystają ze standardu, który Xperia 1 bezpośrednio nie wspiera, czyli złącza analogowego. Tym sposobem musimy pamiętać, aby zabierając słuchawki z zestawu, zabrać też samą przejściówkę. Do pełni szczęścia kompletności zestawu zabrakło wyłącznie etui.

 

Budowa

Sony Xperia 1 to kolejne, nowe otwarcie firmy. Pod tym modelem kryje się najlepszy z najlepszych z portfolio Japończyków, czyli jest to bezpośredni następca Xperii XZ2 Premium. Jednak tym razem też zastępuje on Xperię XZ3 – nastąpiło połączenie dwóch serii. To z kolei nie miało żadnego wpływu na jakość wykonania, która jest z najwyższej półki. Jest to jedna z najprostszych, a zarazem najbardziej eleganckich propozycja wśród flagowych modeli — pełny wyświetlacz, proste linie, bez sztucznych wodotrysków. Niestety, ale też Sony utrzymało fakt, że Xperia 1 faktycznie wygląda dobrze, ale jak jest czysta, a o to ciężko i odciski palców przylegają zarówno do frontu, jak i tyłu. Kolejna kwestia, która nie musi przypaść do gustu to klawisze. Wszystkie zostały umieszczone na jednej stronie i są bardzo dobrze wyczuwalne. Problem pojawia się, gdy chcemy włożyć urządzenie do uchwytu samochodowego, który łapie za boczne krawędzie. Prawa strona praktycznie nie ma wolnej przestrzeni, aby ścisnąć urządzenie bez blokady jednego z przycisków.

Charakterystyczny przód, bo zdecydowanie bardziej wydłużony, kryje głównie wyświetlacz, ale też ramki. Tego smartfona Sony nie można już określać mianem pasów lotniskowych, aczkolwiek widać, że konkurencja jest teoretycznie lepsza. Jednak to Xperia 1 jest bardziej ergonomiczna i te dodatkowe milimetry na górze oraz dole są po prostu wygodne. Nad ekranem znalazło się miejsce dla podstawowych czujników, wśród nich diody powiadomień, dobrego aparatu do selfie oraz głośnika, który stanowi część zestawu stereo. Na niego też nie mogę narzekać.

Z kolei tył wyróżnia przede wszystkim centralnie, pionowo umieszczone aparaty. Delikatnie wystają ponad obudowę, aczkolwiek nie przeszkadza to na co dzień. Nad nimi za to znajdziemy osprzęt z przeciętną diodą doświetlającą.

Na poszczególnych krawędziach znajdziemy takie elementy, jak:

  • góra: dodatkowy mikrofon, tacka na karty SIM i MicroSD
  • dół: główny mikrofon, złącze USB-C, głośnik
  • lewa strona: pusto
  • prawa strona: klawisze fizyczne, czytnik linii papilarnych

Nadal nie jestem pewny, dlaczego Sony zrezygnowało ze stosowania połączonego klawisza blokady z czytnikiem linii papilarnych. Było to naprawdę wygodne rozwiązanie, które na co dzień się sprawdzało. Niemniej Xperia 1 na pewno nie jest pod tym względem gorsza, po prostu należy się przyzwyczaić. Skaner dermatoglifów działa dobrze, a ja tradycyjnie doceniam dwustopniowy spust aparatu, którego próżno szukać u konkurencji. Rozmieszczenie wszystkich elementów jest wygodne. Sony pod względem ergonomii stanowi czołówkę. Wydłużona budowa też nie przeszkadza, a nawet ułatwia chwyt tak wysokiej obudowy.

Szczególnie ułatwia, gdy wykorzystujemy boczny sensor, który może stanowić między innymi dostęp do szybkich skrótów. Jednak o nim opowiem nieco więcej przy okazji omawiania oprogramowania. Na koniec budowy jeszcze kilka słów o głośnikach, które są donośne i świetne jakościowo. Charakterystyczna maskownica głównego źródła dźwięku sprawia, że ciężko go też zasłonić i wygłuszyć. Uzupełnieniem zestawu stereo jest system wibracji, który ma podbijać i budować głębię dźwięku. Nie jest to nowość, bo już Xperia XZ2 oferowała podobne rozwiązanie. To zostało dopracowane, ale nadal potrafi irytować. Za to cały system wibracji jest na tyle delikatny, że często nie czułem powiadomień i połączeń przychodzących.

 

Specyfikacja i cena Sony Xperia 1

Pamiętacie jeszcze wstęp z tej recenzji? Sony nie chce gonić za robieniem możliwie najtańszych smartfonów. Dlatego Xperia 1, będąc najlepszą z najlepszych propozycji firmy, kosztuje 3999 złotych. Nie da się ukryć, że nie jest to mało, ale w zamian otrzymujemy:

  • 6,5-calowy wyświetlacz OLED 4K (21:9, 3840×1644, 643 ppi, 82% wypełnienia frontu, Gorilla Glass 6, DCI-P3, HDR BT.2020)
  • układ Snapdragon 855
    • GPU: Adreno 640
  • 6 GB RAM
  • 64 lub 128 GB wbudowanej pamięci dla użytkownika (+MicroSD do 1 TB)
  • aparaty:
    • przód: 8 MPx (f/2.0, EIS)
    • tył: 12 MPx (f/1.6, Dual Pixel PDAF, 5-osiowa OIS), 12 MPx (f/2.4, teleobiektyw, 5-osiowa OIS, PDAF), 12 MPx (f/2.4, szerokokątny)
  • akumulator o pojemności 3330 mAh (szybkie ładowanie 18 W — Power Delivery 2.0)
  • NFC, czytnik linii papilarnych, Bluetooth 5.0, USB-C (3.1), brak gniazda słuchawkowego, certyfikat IP68, głośniki stereo, Dolby Atmos
  • Android 9 Pie
  • wymiary: 167 x 72 x 8,2 mm
  • waga: 178 g

Jest wszystko, ale jak ktoś chce się do czegoś doczepić, to na pewno się doczepi. Przede wszystkim znany nam już brak gniazda słuchawkowego, przeciętna wielkość pamięci operacyjnej, nie do końca szybkie ładowanie, ale… Żaden konkurent nie może pochwalić się wyświetlaczem 4K i to jest główna broń recenzowanego smartfona, do którego przejdziemy za chwilę. Tak naprawdę rzadko w tej kategorii jestem w stanie wskazywać wady, bo głównie jest to omówienie tego, co znajdziemy na papierze. Tymczasem okazuje się, że Xperia 1 ma nad wyraz słabe anteny. Tyczy się to zarówno sieci komórkowej, jak i Wi-Fi. Wyjątkowo nie ma tu znaczenia sposób trzymania urządzenia. Po prostu smartfon potrzebuje mocnego sygnału, aby go stabilnie odbierać. W miejscach, gdzie inne modele nie miały problemów z połączeniem, Xperia 1 walczyła z poszukiwaniem stabilnego połączenia.

 

Wyświetlacz

Tak, potęgą Xperii 1 jest niewątpliwie kinowy wyświetlacz. Oczywiście nie jest to pierwszy smartfon w naszych testach, który oferuje proporcje 21:9. Wcześniej Xperia 10 Plus została zrecenzowana, ale też swoje 5 minut w ramach testu miała Motorola One Vision. Jednak to Xperia 1 stawia wszystko na najwyższym stopniu podium. Rozdzielczość 4K nie jest cały czas prezentowana w systemie — ten decyduje, czy aktualnie oglądamy zdjęcia lub filmy i warto zwiększyć zagęszczenie pikseli. Jednak szczerze mówiąc, to naprawdę trzeba się przyjrzeć, aby dostrzec wyższą rozdzielczość. Ja zdecydowanie bardziej doceniam jakość panelu OLED, który wraz z trybem twórcy nabiera wyjątkowego oblicza.

Niektórzy mogą odebrać je jako szare i wyblakłe, ale to się zmienia w filmach. Wtedy doceniamy naturalność barw, brak cukierkowatości i przesadzonego kontrastu. Oczywiście wisienką na torcie jest głęboka czerń. Jeśli miałbym wybierać smartfona do oglądania filmów, to zdecydowanie byłaby to Xperia 1. W końcu nawet tak prozaiczna kwestia, jak brak wycięć teraz procentuje. Na jasność też nie mogę narzekać — jej rozpiętość jest szeroka i graniczne punkty są odpowiednio jasne oraz ciemne.

 

Akumulator

O ile wyświetlacz jest świetny i chcielibyśmy oglądać długie filmy, tak niestety akumulator pozostawia trochę do życzenia. Być może to odczucie po rewelacyjnym w tej kategorii Asusie Zenfone 6, więc przejdźmy do konkretów. Ogólnie rzecz biorąc, ogniwo Sony nie jest on tragiczne, ale też w dobie, gdy producenci oferują coraz dłuższy czas pracy, tak z Xperią 1 walczyłem, aby od rana do wieczora nie sięgać po ładowarkę. Niecały dzień to właśnie typowy wynik dla testowanego smartfona. W tym czasie wyświetlacz może pracować przez około 5 godzin, jeśli nie będziemy nadmiernie wykorzystywać mocy obliczeniowej. O dziwo, Sony wyraźnie się grzeje i jest to jeden z tych smartfonów, którego testy wydajnościowe trwały najdłużej, bo musiałem czekać, aż obudowa stanie się chłodna. Jednak wróćmy do tych 5 godzin — w tym czasie pracowałem ze smartfonem w ramach przeglądania stron internetowych (Chrome), social mediów (Facebook, Messenger, Twitter), oglądania filmów na YouTube czy też graniu w proste tytuły ze Sklepu Play. Praca na pełnych obrotach sprawia, że po 3 godzinach musimy szukać ładowarki. Ta z zasilaczem o mocy 18 W pozwala zregenerować akumulator w niecałe 2 godziny. Po 30 minutach ładowania ujrzymy na wyświetlaczu 50%. Warto pamiętać, że Sony domyślnie ostatnie 10% ładuje bardzo powoli, aby dbać o żywotność ogniwa.

 

Aparat

Drugą bronią Sony po wyświetlaczu jest aparat. Świadczy o tym między innymi fakt, że dostajemy dwie aplikacje do jego obsługi. Pierwsza, standardowa i dedykowana większości użytkownikom jest bardzo przejrzysta i prosta w obsłudze. Poprawnie rozpoznaje ona wszelkie scenerie, dostęp do najważniejszych ustawień jest tuż pod palcem, ale też nie jest przeładowana trybami. Próżno szukać dedykowanej sekcji do zdjęć nocnych, która dzisiaj jest tak modna. Cała reszta jest dostępna, z zaawansowanym trybem manualnym na czele. Skoro już o nim mowa, to przechodzimy do drugiej aplikacji — Cinema Pro, której obsługa z pewnością nie jest pisana początkującym fotografom i filmowcom. W niej wszystko ustawiamy ręcznie — nawet sami dobieramy obiektyw, z którego ma pochodzić obraz.

W ramach dostępnych ustawień brakuje przede wszystkim nagrywania filmów w rozdzielczości 4K i 60 klatkach na sekundę. Nie możemy też w ramach podstawowej aplikacji korzystać z obiektywu szerokokątnego podczas tworzenia wideo. Cała reszta jest na miejscu, włącznie z obsługą HDR, która to nadal jest rzadkością. W przypadku technicznych możliwości też duże znaczenie ma obecność predykcji, czyli smartfon wykonuje kilka zdjęć przed i po naciśnięciu spustu. Tymczasem już sama jakość obrazu jest zdecydowanie ponadprzeciętna, ale…. z nutką szarości. Osoby przyzwyczajone do sztucznego podbijania barw na pewno nie będą zadowolone. Oczywiście w przypadku dobrego oświetlenia mamy świetny poziom detali, jak i tempo ustawiania ostrości. To, co najważniejsze w tym wszystkim, to fakt, że ta jakość jest stała, niezależnie od wybranego obiektywu. Cierpi jedynie jasność, ale to poboczna kwestia, bo gdy chcemy robić zdjęcia w nocy, to raczej korzystamy z głównej matrycy. Takie scenariusze też pozytywnie zaskakują, bo nawet bez dedykowanego trybu nocnego Xperia 1 widzi wiele, gdy zaczyna brakować światła. Jednak nie wszystko jest idealne i doczepić się mogę głównie do filmów i tempa dostosowywania jasności do zmieniających się warunków. Szybkość zmiany ostrości też mogłaby być wyższa, ale na to jeszcze jestem w stanie przymknąć oko. Problemem jest 4K i stabilizacja – w takich warunkach smartfon się gubi. Fakt faktem, niektórych mogą drażnić szumy — Sony jest z gatunku tych producentów, co nie chcą sztucznie zamydlać obrazu. Nie da się też ukryć, że z aparatów Xperii 1 prawdziwą moc wyciągną głównie osoby, które się na tym znają. Automatyczne ustawienia potrafią się zgubić.

Niestety, w przypadku filmów HDR YouTube zrobił małą sieczkę z kolorami. Na obronę Xperii 1 dodam też, że warunki oświetleniowe były kiepskie.

 

Oprogramowanie i wydajność

Odkąd tylko pamiętam, Sony nie kombinowało nadmiernie ze swoim oprogramowaniem. Xperie zawsze miały względnie czysty system z zestawem ciekawych dodatków. Nie inaczej wygląda Xperia 1, która spodoba się fanom Android One, Oxygen OS czy też niedawno testowanego ZenUI w ramach recenzji Asusa Zenfone 6. Możliwość konfiguracji wielu elementów — wyświetlacza, dźwięku, wibracji, motywów — ze specjalnymi trybami pracy oraz zarządzania energii też się wyróżniają. Niemniej miałem wspomnieć o obsłudze Sensora bocznego. Ten już pojawił się w Xperii XZ3 i działa podobnie — smartfon rozpoznaje dotknięcia lub przesunięcia po przestrzeni pomiędzy wyświetlaczem a krawędzią. W ten sposób możemy uzyskać szybki dostęp do skrótów, wykonać polecenie wstecz czy też błyskawicznie uruchomić dwie aplikacje na jednym ekranie. Początkowo irytowało mnie to rozwiązanie, bo często niepotrzebnie się uruchamiało, a jak już celowo chciałem je włączyć, to nie smartfon nie rozpoznawał gestu. Z czasem się przyzwyczaiłem i chętnie z niego korzystałem.

Oczywiście pod spodem tego czystego oprogramowania pracuje Android 9 Pie. Pracuje bardzo dobrze, bo ciężko na cokolwiek narzekać w kwestii działania Xperii 1. Smartfon jest bardzo szybki, nie ma problemów z wielozadaniowością i jedynie brakuje mi dopracowania aplikacji pod kątem wyświetlacza 21:9. Oczywiście próżno oczekiwać po Sony, że zapłaci wszystkim deweloperom ze Sklepu Play, aby ci zauważyli nowe proporcje.

Sony Xperia 1 – recenzja Android.com.pl
Infogram

Im więcej punktów, tym lepiej.

 

Recenzja Sony Xperia 1 – podsumowanie

Sony Xperia 1 to drogi smarfon, który oferuje świetny wyświetlacz, dobry aparat, ciekawe głośniki stereo i to wszystko w eleganckiej obudowie. Nad tym wszystkim panuje poprawne oprogramowanie. Oczywiście pojawia się pytanie, czy to wszystko jest warte prawie 4000 złotych? Nie możemy zapominać o wadach jak brakującym gnieździe słuchawkowym, ogniwie poniżej przeciętnej lub trudnej do utrzymania w czystości obudowie. Na pewno, gdyby Sony wyceniło Xperię 1 na tysiąc złotych mniej, to stworzyłoby genialną propozycję. Jednak tak nie jest i w takim wypadku pojawiają się kompromisy, których na tym poziomie się nie spodziewałem. Zdecydowanie największym z nich jest zasięg Wi-Fi i sieci komórkowej.

Oceniamy poszczególne elementy:

  • Zestaw 7
  • Budowa 8
  • Specyfikacja techniczna 8
  • Wyświetlacz 8
  • Akumulator 6
  • Aparat 7
  • Oprogramowanie 8
  • Wydajność 8

Ocena Android.com.plOgólna ocena Android.com.pl: 7.5







x