[Recenzja] Motorola Moto Z3 Play – telefon, który mogę polecić każdemu

Adrian Celej Recenzje 2018-07-29

Plusy

  • Moduły Moto Mods
  • Wyświetlacz
  • Oprogramowanie

Minusy

  • Brak gniazda minijack

Motorola przy okazji premiery pierwszej generacji Moto Z obiecała zachowanie kompatybilności z modułami przez 3 lata. Dziś widzimy, że firma wywiązała się z obietnicy, kolejny przedstawiciel modułowej serii obsługuje wszystkie dostępne moduły. Omawiana Moto Z3 Play jest także smartfonem, któremu prawie nic nie mogę zarzucić, a zdarza się to bardzo rzadko.

Zestaw

Muszę przyznać, że Motorola nie szukała oszczędności na zestawie – jest tu wszystko, a nawet więcej. Bardzo zaskoczyło mnie pudełko – jest bardzo ładnie wykonane, a w celu otwarcia należy wysunąć boczną krawędź. Rzadko coś takiego spotykam. W zestawie znajdziemy nawet power bank w postaci modułu Moto Mods. Miły i potrzebny dodatek, ale o nim później. Dołączona ładowarka wspiera technologię TurboPower opartą o Quick Charge Qualcomma. Na zdjęciu widać, że jej bolce są wygięte. Przyznaję, że sam ją zepsułem. Nie wiem jak to się stało, będę szukał wytłumaczenia podczas zwracania telefonu. Motka nie została wyposażona w gniazdo jack, w związku z czym w pudełku znalazła się odpowiednia przejściówka z gumką zabezpieczającą przed rozłączeniem. Muszę przyznać, że przejściówka jest bardzo solidnie wykonana. Na koniec zostawiłem słuchawki z wtyczką jack 3,5 mm… których nie podłączymy do telefonu bez przejściówki. Nie wiem kto wpadł na taki pomysł.

Zobacz też: [Recenzja] Moto Z2 Play z Moto Mods – dlaczego warto zainteresować się modułami?

Budowa

Motorola wprowadzając moduły zgodnie z obietnicą na 3 lata zamknęła sobie drogę do wprowadzania większych zmian w designie. Mimo wszystko telefon ma niewiele wspólnego ze swoim poprzednikiem – Moto Z2 Play. Po pierwsze czytnik linii papilarnych wyleciał z frontu, od teraz należy szukać go na prawej krawędzi. Po drugie ekran został wydłużony zgodnie z panującym trendem i zajął prawie całą powierzchnię przedniego panelu. Po trzecie napis „Moto” został zastąpiony przez „Motorola” i przeniesiony na dół. Ta zmiana bardzo mi się podoba, dzięki temu telefon nie jest nijaki. Po czwarte znikła dioda doświetlająca do selfie. Zamiast niej ekran przez chwilę wyświetla białe tło. Na poszczególnych krawędziach znajdziemy:

  • Prawa strona – przyciski głośności i czytnik linii papilarnych
  • Góra – hybrydowa tacka na kartę nanoSIM i microSD oraz otwór mikrofonu
  • Lewa strona – przycisk blokady (dość nietypowe rozwiązanie, ale sprawdza się bardzo dobrze)
  • Dół – gniazdo USB Type-C

Plecki to tafla szkła ze złączem modułów Moto Mods, logiem producenta oraz charakterystyczną okrągłą wysepką z aparatami i dwutonową diodą doświetlającą. Niestety, plecki palcują się i brudzą od samego patrzenia, miałem problem z wyczyszczeniem ich na potrzeby zdjęć. Telefon jest cienki, a krawędzie bardzo kanciaste, przez co wydaje się aż za cienki. Oba problemy rozwiązałem poprzez niezdejmowanie dołączonego do zestawu modułu Moto Mods Power Pack.

Telefon ma w sobie magnesy na potrzeby modułów Moto Mods, w związku z czym ma tendencję do lekkiego przyciągania metalowych elementów.

Specyfikacja techniczna

  • Wyświetlacz: 6″, FullHD+ 2160x1080p, 18:9, Super AMOLED, Gorilla Glass 3
  • CPU: Qualcomm Snapdragon 636, 8x 1,8 GHz
  • GPU: Adreno 509, 850 MHz
  • RAM: 4 GB
  • Pamięć flash: 64 GB + microSD max. 2 TB
  • Główny aparat: 12 Mpx, f/1,7 + 5 Mpx, dwutonowa dioda LED, wideo 4K@30 fps
  • Przedni aparat: 8 Mpx, f/2.0, szerokokątny 84°, wideo FullHD@30 fps
  • Łączność: LTE, Bluetooth 5.0, NFC, GPS, A-GPS, GLONASS, Beidou, WiFi a/b/g/n/ac
  • Bateria: 3000 mAh + Power Pack 2200 mAh, ładowarka Turbo Power (QuickCharge) 18 W
  • Złącza: USB-C, Moto Mods
  • Sensory: czytnik linii papilarnych, akcelerometr, czujnik jasności, czujnik zbliżeniowy, czujnik ultradźwiękowy, żyroskop, magnetometr
  • Wymiary: 76,5 x 156,5 x 6,7 mm
  • Waga: 156 gram

Telefon dostępny jest w jedynym słusznym kolorze – „głębokim indygo”, czyli tłumacząc na polski czarny lekko wpadający w niebieski.

Wyświetlacz

Na początku trzeba zaznaczyć, że mamy tu do czynienia z wyświetlaczem Super AMOLED i da się to zauważyć nie wiedząc o tym. Telefon wyświetla mocno nasycone, jaskrawe kolory. Odnoszę wrażenie, że czerwony jest aż za mocny, ale ogólnie jestem bardzo zadowolony z wyświetlacza. Odwzorowanie kolorów jest na poziomie o wiele wyższym niż w konkurencyjnych urządzeniach z tej półki cenowej. Nie mam większych zastrzeżeń co do jasności, może poza tym, że minimalny poziom jest trochę zbyt duży.

Bateria

Generalnie telefon sam w sobie nie powala baterią. Motorola Moto Z3 Play została wyposażona w akumulator o pojemności 3000 mAh, który wystarcza na dzień pracy, ale raczej mniej niż więcej. Sytuację ratuję dołączony do zestawu moduł Power Pack.

Daje on dodatkowe 2200 mAh z możliwością wybrania trybu pracy:

  • Tryb domyślny – utrzymuje cały czas naładowanie akumulatora na poziomie 100%
  • Tryb oszczędny – utrzymuje naładowanie akumulatora na poziomie 80%, pozwala bardziej efektywnie wykorzystać zgromadzoną energię
  • Wyłączenie ładowania i manualne uruchomienie w razie potrzeby.

Wszystkim zarządzamy z poziomu wygodnych ustawień. Po podłączeniu modułu wyświetlane jest powiadomienie z informacją o poziomie naładowania, klikając je przechodzimy do wspomnianych ustawień. Producent przewidział nawet możliwość aktualizacji oprogramowania modułu, jednak w chwili obecnej żadna nie jest dostępna. Poziom naładowania sprawdzimy także na odłączonym module, wystarczy nacisnąć biały przycisk na jego wewnętrznej stronie.

Uważam moduł za świetne rozwiązanie – dzięki niemu możemy sami dostosować telefon do swoich preferencji (niektórzy lubią cienkie smartfony), w razie potrzeby możemy go odłączyć i zamontować inny, np. głośnik JBL, kamerkę 360, drukarkę do zdjęć czy projektor. Razem z modułem telefon powinien wytrzymać minimum półtora dnia. Rozładowanie obu baterii w 1 dzień jest naprawdę bardzo trudne, a więc nie musimy się o to martwić.

Aparat

Aplikacja aparatu jest dość rozbudowana, a przy tym banalna w obsłudze. Jeśli ktoś nie chce bawić się w zaawansowane funkcje, to przy odrobinie ignorancji nawet się o nich nie dowie. Reszta otrzymuje tryb manualny, w którym można dobrać ręcznie wszystkie ustawienia. Poza tym odnajdziemy parę pożytecznych funkcji wykorzystujących obecność podwójnego obiektywu, możemy np. zmienić tło fotografowanego obiektu lub rozmazać je. Na uwagę zasługuje skrót do aplikacji Google Lens.

Aparat przy dobrym oświetleniu zaskakuje ostrością i odwzorowaniem kolorów. Niestety, gorzej jest nocą, szczególnie mocno widać to na filmach. Warto jednak pamiętać, że Motorola Moto Z3 Play nie jest flagowcem, a jedynie mocnym średniakiem.

Panorama:

Filmy:

Zdjęcia w pełnej jakości

Oprogramowanie i wydajność

Każda dotychczas testowana przeze mnie Motorola mogła pochwalić się ogromnym atutem – bardzo płynnie działającym oprogramowaniem nawet przy słabych podzespołach. Nie zawiodłem się na Moto Z3 Play – telefon działa świetnie, nie zauważyłem absolutnie żadnych problemów ze stabilnością. Motka wyposażona jest w niemal czystego Androida 8.1 Oreo. Wzbogacono go o kilka świetnych dodatków, które zostały ukryte w dwóch aplikacjach. To wszystko, żadnych niepotrzebnych nakładek, których nie można się pozbyć. Wspomniane dwie aplikacje to Moto Z Market czyli sklep z modułami i akcesoriami oraz Moto, w której znajdziemy:

  • Tryb ekranu nocnego – zmiana temperatury barw zależnie od pory dnia
  • Funkcja usuwania zduplikowanych zdjęć
  • Tryb oszczędzania energii
  • Rozbudowane narzędzie zrzutów ekranu – po jego wykonaniu mamy możliwość rozciągnięcia go na całą treść lub np. usunięcia
  • Możliwość wykonywania zrzutu ekranu dotykając wyświetlacza trzema palcami
  • Nawigacja jednym przyciskiem – zastępstwo braku możliwości sterowania telefonem przy pomocy czytnika linii papilarnych, którego w tym modelu nie znajdziemy pod wyświetlaczem. Zamiast nim możemy zastąpić wirtualne przyciski nawigacyjne kreską na dole wyświetlacza, która reaguje tak samo jak czytnik linii papilarnych w np. Moto G6.
  • Możliwość włączenia latarki poprzez dwukrotne potrząśnięcie – niestety, ale funkcja ta działa dość topornie w porównaniu do Moto G6 Plus. Ponad to przypadkowe naciśnięcie przycisku blokady wyłącza latarkę, co jest irytujące. Mam nadzieję, że zostanie to naprawione przy najbliższej aktualizacji oprogramowania.
  • Uruchamianie aparatu dwukrotnym obrotem nadgarstka – działa bez zarzutu
  • Przesuń i zmniejsz ekran – standardowy tryb obsługi jedną ręką
  • Podnieś, aby wyłączyć dzwonek – podniesienie telefonu wycisza dzwonek połączenia i zastępuje go wibracjami
  • Odwróć, aby przejść w tryb nie przeszkadzać
  • Uważny ekran – nie gasi wyświetlacza, jeśli ktoś na niego patrzy
  • Wyświetlacz Moto – w zasadzie flagowa funkcja oprogramowania Motoroli. Telefon po wykryciu ruchu na chwilę podświetla ekran i wyświetla podstawowe informacje, takie jak poziom naładowania baterii, godzina i powiadomienia. Ponad to mamy możliwość interakcji w postaci odczytywania powiadomień czy otwierania ich aplikacji.

Moto Z3 Play Testy wydajnościowe
Infogram

Multimedia i łączność

Telefon zaskoczył mnie naprawdę dobrym dźwiękiem. Szczególnym plusem jest dźwięk przestrzenny, który odpowiednio ustawiony robi ogromne wrażenie. Wbudowany equalizer to kilka z góry przewidzianych ustawień, nie ma możliwości wprowadzenia własnych. Mimo wszystko jest całkiem dobrze nawet na wyjściu jack. Zaskakujące są możliwości telefonu w kwestii niskich tonów, świetnie sprawdza się w samochodzie, choć brakuje tutaj możliwości lepszego dobrania ustawień – przydałoby się coś pośredniego między trybami ekstremalny bas a uderzenie basowe. Ten pierwszy zniekształca dźwięk (nie polecam z niego korzystać), drugi pozostawia mały niedosyt. Dołączone słuchawki grają również całkiem dobrze, warto wspomnieć, że wykorzystano w niech płaski, nieplączący się kabel.

Zobacz też: [Recenzja] Motorola Moto G6 Plus – smartfon prawie perfekcyjny

Podsumowanie

Motorola Moto Z3 Play to świetny przykład trzymania się pożytecznych współczesnych trendów (nie ma notcha, co uważam za plus) oraz dotrzymania obietnicy złożonej 2 lata temu podczas premiery Moto Z. Żaden tegoroczny telefon na rynku nie daje tylu możliwości, co właśnie Moto Z3 Play. Miałem okazję przetestować 2 inne moduły (recenzja wkrótce), pod wrażeniem jestem zarówno ja, jak i znajomi, którym to pokazywałem. Nawet bez modułów jest to świetny telefon, na którym można polegać. Zarzucić można mu jedynie to, że prawdopodobnie powstawał w lekkim pośpiechu – mam tu na myśli np. problemy z latarką czy to, że podczas zgrywania zdjęć na komputer (z Linuksem) telefon zaprezentował się jako Moto G. Wiemy przynajmniej na jakim telefonie bazuje oprogramowanie. To jednak tylko drobiazgi, mam nadzieję, że Motorola naprawi je aktualizacją. Mimo wszystko Moto Z3 Play mogę z czystym sumieniem polecić. Szkoda tylko, że telefon ten nie jest trochę tańszy.

Cena: 2000 zł

Oceniamy poszczególne elementy:

  • Zestaw 10
  • Budowa 9
  • Specyfikacja techniczna 8
  • Wyświetlacz 10
  • Akumulator (+ Power Pack) 9
  • Aparat 8
  • Oprogramowanie 9
  • Wydajność 8

Ocena Android.com.plOgólna ocena Android.com.pl: 8.9




  • M@mut

    Dziwię się, że w recenzji telefonu (a jednak) nie ma wzmianki o jakości połączeń głosowych i kwestii jak telefon radzi sobie z zasięgiem, zwłaszcza w niepewnych pod tym kątem warunkach. Podejście na zasadzie „brak problemów = brak opisu” nie trafia do mnie ale może jestem tylko dinozaurem narzekającym na powierzchowność testów i recenzji w dzisiejszym internecie. Tak czy siak dla mnie jest to wada.
    Podobnie jak sposób publikacji zrzutów ekranu.

    Telefon dobry, świetne rozwiązanie z modułami ale brak jacka i rozmiar zniechęca.

    • Serim

      Bo telefony mają 10+ miejscu połączenia i sms
      Teraz komunikatory messengery i inne cyber badziewia

  • Outsider

    Czy redakcja nie potrafi zrobić normalnej galerii zdjęć tylko korzysta z badziewia wordpressowego, które daje miniaturę i linkuje bezpośrednio do pliku? Ciężko się to ogoglą.

    • notonlypierogi

      o tym samym miałem napisać 🙂

  • Krzysztof Nowacki

    Słuchawki z gniazdem jack? A czy gniazdo to raczej w telefonie nie powinno być, a nie w słuchawkach?

    • Adrian Celej

      Poprawione, dzięki

  • Serim

    Dołączona ładowarka wspiera opartą technologię TurboPower opartą o Quick Charge Qualcomma
    A teraz poproszę po polsku

    • Adrian Celej

      Kombinowałem z tym zdaniem, mój błąd.
      Poprawione, dzięki.