[Recenzja] Oppo Reno – telefon inny niż wszystkie

Adrian Celej Recenzje 2019-05-09

Plusy

  • Wyświetlacz AMOLED
  • Nietypowa konstrukcja
  • Gniazdo jack 3,5 mm
  • Aparat

Minusy

  • Czytnik linii papilarnych wymaga dopracowania

W dzisiejszych czasach brakuje mi telefonów, które są unikatowymi konstrukcjami. Obecnie każdy telefon jest taki sam – dostajemy do dyspozycji płaską patelnię, zawsze z dużym wyświetlaczem, zawsze z cienką, niemal jednolitą ramką, zawsze z takimi samymi, plastikowymi, szklanymi lub metalowymi pleckami. Kiedyś było inaczej, każdy telefon był inny, mało tego były na rynku konstrukcje z klapką i slidery. Z tego powodu bardzo spodobał mi się Oppo Reno, który bez wątpienia łamie przyjęte standardy.

Zestaw

Telefon otrzymujemy w trochę nietypowym, bardzo długim pudełku. Jego otworzenie nie jest zbyt proste, dolna część wysuwa się bardzo topornie. Wewnątrz odnajdziemy telefon owinięty w folię ochronną oraz tekturkę z tak zwaną „makulaturą”. Po odwinięciu folii zabezpieczającej na czas transportu na wyświetlaczu ujrzymy naklejoną folię ochronną, która pewnie ucieszy niektórych bardzo ostrożnych użytkowników telefonów. Niżej umieszczono dość bogaty zestaw akcesoriów:

  • Silikonowe etui
  • Szybką ładowarkę VOOC 3.0
  • Gruby kabel USB Type-C
  • Kluczyk tacki na karty SIM
  • Słuchawki

Z uwagi na słuchawki i etui zawartość zestawu jest ponadprzeciętna. Dołączona do zestawu ładowarka VOOC 3.0 oferuje napięcie 5V i natężenie 4A, co daje moc 20 W.

Zobacz też: Oppo Reno w Polsce – cena nie powala na kolana, a wygląd tak!

Budowa

Front Oppo Reno niemal w całości zajmuje wyświetlacz. Tak naprawdę mamy tu tylko małą ramkę wokół wyświetlacza i niewielki podbródek pod nim. Nie ma notcha, nie ma przedniej kamerki, nie ma nic. Z telefonu korzysta się nieco inaczej, ma się wrażenie obecności ogromnego wyświetlacza, można poczuć czym tak naprawdę jest bezramkowiec.

Nieco inna jest także ramka. Przez prawie całą jej powierzchnie ciągnie się małe wyżłobienie, dotyczy to także przycisku blokady. Nie ma to wpływu na korzystanie z telefonu, jest to raczej element czysto ozdobny, odróżniający tę konstrukcję od innych. Na krawędziach ramki umieszczono:

  • Góra: zaślepka mechanizmu kamery z otworem drugiego mikrofonu, otwór głośnika słuchawki
  • Dół: gniazdo jack 3,5 mm, gniazdo USB Type-C, otwór mikrofonu, maskownica głośnika multimedialnego
  • Prawa strona: przycisk blokady
  • Lewa strona: przyciski głośności, zaślepka tacki na karty SIM

Spoglądając na plecki ma się wrażenie, że czegoś w nich brakuje, choćby diody latarki. Znajdziemy za to podwójny obiektyw aparatu głównego, przy czym moduły aparatu zostały upakowane wewnątrz obudowy, nie wystają. Z tego powodu pod aparatami pojawiło się małe, wystające metalowe oczko, które ma chronić obiektywy aparatów przed zarysowaniami. Na środku plecków znajdziemy poziomy pasek z logiem producenta i napisem „designed by oppo”. Warto tu zaznaczyć, że Oppo musiało zmienić wykorzystywaną wcześniej lokalizację swojego logo.

Budowa Oppo Reno bardzo mi się spodobała, telefon nie ma notcha, ale za to może pochwalić się gniazdem jack. W wielu dzisiejszych smartfonach jest dokładnie na odwrót. Mam tylko jedno zastrzeżenie – telefon nie do końca pewnie leży w dłoni, trochę się ślizga, może to być spowodowane przez śliskie plecki.

Mechanizm przedniego aparatu

Mechanizm aparatu bez wątpienia zasłużył na oddzielny akapit. Korzystając z telefonu nie widzimy modułu przedniego aparatu, jest on wysuwany gdy jakaś aplikacja chce skorzystać z tej kamery. Dzieje się to dosyć szybko, co widać na poniższym filmie. Moduł po drugiej stronie ma także podwójną diodę LED i analogicznie jest wysuwany gdy ktoś chce z niej skorzystać – obojętnie czy ma pełnić funkcję latarki czy doświetlenia podczas wykonywania zdjęcia głównym aparatem. Wydaje mi się, że dioda mogła spokojnie powędrować na plecki, integracja jej z modułem nie była konieczna. Z ciekawości próbowałem zablokować palcem kamerę przy próbie wysunięcia, mechanizm w takim wypadku cofa moduł i próbuje wysunąć ponownie. Nie wiem co się stanie, gdy ktoś użyje więcej siły, nie chciałem uszkodzić telefonu. Mimo wszystko muszę przyznać, że mechanizm działa z dość dużą siłą. Moduł był testowany przez producenta 200 tysięcy razy i ma działać bezawaryjnie przez około 5-7 lat. Fakt obecności takiego mechanizmu w telefonie komórkowym sprawia, że jest to urządzenie unikatowe. To też duży plus dla bezpieczeństwa – jeśli jakaś aplikacja bez naszej wiedzy chciałaby zrobić nam zdjęcie, to dowiemy się o tym.

Specyfikacja

  • Wyświetlacz – 6,4″, AMOLED, 2340×1080 px, 402 ppi, proporcje 19.5:9, 93,1% przedniego panelu, Gorilla Glass 6
  • CPU – Qualcomm Snapdragon 710, 2x 2.2 GHz 6x 1.7 GHz
  • GPU – Adreno 616
  • RAM – 6 GB
  • Pamięć wbudowana – 256 GB
  • Główny aparat – 48 Mpx, matryca 1/2.0″, f/1.7, EIS, PDAF, podwójna dioda LED
  • Drugi główny aparat – 5 Mpx, f/2.4
  • Przedni aparat – 16 Mpx, f/2.0, dioda LED
  • Bateria – 3765 mAh + szybkie ładowanie VOOC 3.0 20 W
  • Łączność – LTE (pobieranie 600 Mbps wysyłanie 150 Mbps), Bluetooth 5.0, WiFi a/b/g/n/ac, NFC
  • Złącza – USB Type-C, jack 3,5 mm
  • Oprogramowanie – Android 9 Pie, ColorOS 6
  • Wymiary – 156.6 x 74.3 x 9.0 mm
  • Waga – 185 gram

Wyświetlacz

Tak jak już wspominałem, wyświetlacz wypełnia prawie cały przedni panel urządzenia, nie znajdziemy także znienawidzonego przez wielu notcha. W przypadku Oppo Reno mamy do czynienia z panelem AMOLED. Widywałem lepsze AMOLEDy, wyświetlacz w tym telefonie nie jest szczytem techniki, ale i tak bije on na głowę panele LCD. Czerń jest naprawdę czarna, pozostałe kolory jak na AMOLEDa może szału nie robią, ale i tak jest naprawdę dobrze. Ponad to w wyświetlaczu zamontowano czytnik linii papilarnych. Znajduje się on w dolnej części wyświetlacza, nie będziemy mieli problemu ze znalezieniem go, ponieważ w chwili gdy jest aktywny wyświetlana jest grafika z rysunkiem skanu linii papilarnych. Muszę przyznać, że po raz pierwszy testuje czytnik wtopiony w wyświetlacz, wcześniej miałem okazję testować telefony z czytnikami również zintegrowanymi ze szkłem, ale pod wyświetlaczem. Tamte czytniki zazwyczaj działały fatalnie, Oppo bez wątpienia mocno poprawiło technologię, ale do ideału jeszcze trochę brakuje. Owszem, wiele zależy od tego czy poprawnie zeskanujemy palec podczas konfiguracji czytnika, ale to nie gwarantuje odblokowania telefonu za pierwszym razem.

Akumulator

Wbudowany akumulator o pojemności 3765 mAh bez wątpienia zagwarantuje dzień pracy nawet przy aktywnym korzystaniu. Może być problem z dłuższą pracą, ponieważ poziom naładowania zaskakująco szybko znika w trybie bezczynności. Szybka ładowarka jak najbardziej sprawdza się i w ekspresowym tempie ładuje baterię, telefon nie robił problemu przy ładowaniu nieoryginalnymi ładowarkami i pobierał około 2 A, z czym problem potrafią mieć inne telefony.

Aparat

Bardzo spodobała mi się aplikacja aparatu. Jest funkcjonalna, ale też prosta w obsłudze. Podstawowe funkcje znajdziemy na górnej belce, wymienić można ustawienia diody doświetlającej, HDR, filtrów i rozdzielczości wideo. Pod oknem podglądu obrazu z kamery znajdziemy 3 podstawowe tryby – wideo, zdjęcie i portret. Dokładnie tyle wystarczy zwykłym użytkownikom, którzy chcą tylko nagrać film i zrobić zdjęcie. Bardzo łatwo odgadnąć co kierowało ludźmi, którzy projektowali ten interfejs. Jeśli ktoś wymaga od aparatu czegoś więcej, to po lewej stronie jest przycisk, pod którym ukryto tryb panoramy, nocny, profesjonalny oraz możliwość nagrywania filmów poklatkowych i slow motion.

Co z jakością zdjęć? Fotografie wykonane ze pomocą Oppo Reno są bardzo kontrastowe, czasem aż za bardzo i kolory stają się trochę nienaturalne. Mimo wszystko odbiór zdjęć jest bardzo pozytywny, potrafią one wyglądać bardziej żywo niż rzeczywistość. Zaskoczył mnie tryb FullHD 60 fps. Oczywiste jest, że w tym trybie nagrania są ciemniejsze, dlatego nie sprawdza się on w nocy. W przypadku Oppo Reno różnica nie jest tak widoczna jak w innych telefonach, nagranie nawet w nocy staje się akceptowalne. Generalnie telefon dość dobrze radzi sobie w nocy, czasem jednak warto skorzystać z trybu nocnego, który wydłuża czas naświetlania.

Link do zdjęć w oryginalnej jakości

Oprogramowanie i wydajność

Nie sposób wymienić wszystkich funkcji oprogramowania Oppo Reno, jest ich za dużo. To typowe dla chińskich nakładek, które wywracają całego Androida do góry nogami, ColorOS 6 również nie pozostawia wiele z oryginalnego systemu. Przeglądając aplikację ustawień warto odnaleźć i włączyć wyświetlanie stanu baterii w ikonie na górnej belce, producent o tym zapomniał. Przy okazji można także aktywować wyświetlanie aktualnej szybkości transferu danych. Na uwagę zasługuje możliwość włączenia i wyłączenia szuflady aplikacji, producent nie zapomniał także o motywach.

Ciekawostką może być fakt, że telefon wyposażono w odblokowanie ekranu za pomocą skanu twarzy pomimo standardowo schowanej kamery. Mimo wszystko po aktywacji tej funkcji i wykonaniu gestu podniesienia ekranu blokady kamera na chwilę się wysuwa i odblokowuje telefon. Warto tę funkcję aktywować, ponieważ wystarczy lekko brudny lub mokry palec i czytnik w wyświetlaczu nic nam nie pomoże.

Duży nacisk położono na automatyzację i bezpieczeństwo. Telefon sam potrafi rozpoznać, że znajduje się w pojeździe i dobrać odpowiednie ustawienia. Nie zapomniano także o zabezpieczeniach, których raczej nie widywałem w innych telefonach. Podczas wpisywania haseł telefon może wyświetlić bezpieczną klawiaturę Oppo, która gwarantuje brak możliwości przechwycenia haseł. Ponadto telefon może zablokować na czas wpisywania hasła możliwość wykonywania zrzutów ekranu i przechwycenia zawartości wyświetlacza. Przewidziano także informację, gdy jakaś aplikacja zechce skorzystać z kamery lub mikrofonu w tle.

Jak działa ColorOS 6 w Oppo Reno? Telefon przez cały okres testów działał stabilnie, nie przycinał się. Jedynym wyjątkiem jest wpisywanie kodu blokady chwilę po włączeniu telefonu, ale to akurat można wybaczyć.

Multimedia i łączność

Oppo podczas prezentacji modelu Reno zachwalało bardzo dobrą jakość dźwięku tego telefonu. Po testach mogę potwierdzić – nie kłamali. Oppo Reno został wyposażony w technologię Real Sound pozwalającą na ustawienie equalizera według paru wcześniej predefiniowanych ustawień lub własnych. Z tych ustawień nie trzeba korzystać, samo włączenie Real Sound mocno zmienia dźwięk – jest bardzo czysty, basy są na odpowiednim poziomie, nie musiałem nic zmieniać. Zauważyłem, że dźwięk jest bardzo przestrzenny, co słychać np. po podłączeniu telefonu do radia samochodowego. Przy odpowiedniej głośności dało się usłyszeć, że każdy głośnik gra coś innego. Dotychczas niewiele telefonów potrafiło wywołać tak wyraźny efekt dźwięku przestrzennego.

Nie zauważyłem problemów z łącznością bezprzewodową. Telefon bardzo szybko odnajduje sygnał GPS i ustala lokalizację, dość dobrze radzi sobie z zakłóceniami tego sygnału, zasięg Bluetooth i WiFi jest zadowalający, zadowalająca jest także jakość rozmów pomimo nietypowej lokalizacji głośnika.

Zobacz też: [Recenzja] Oppo Find X — czy warto kupić?

Podsumowanie

Oppo Reno ma wszystko, aby uznać go za telefon idealny. Mamy tu dość dobrą specyfikację, świetny jak na swoją półkę cenową aparat, gniazdo słuchawkowe, wyświetlacz w technologii AMOLED i oryginalną konstrukcję. Nie mamy za to notcha, którego wielu (w tym ja) nienawidzi. Nie wiem czy Oppo Reno będzie hitem sprzedaży, na pewno na to zasługuje. Cena według mnie jest bardzo atrakcyjna, szczególnie z uwagi na nietypowe rozwiązania konstrukcyjne.

Cena: około 2199 zł

Oceniamy poszczególne elementy:

  • Zestaw 9
  • Budowa 10
  • Specyfikacja techniczna 9
  • Wyświetlacz 9
  • Akumulator 7
  • Aparat 9
  • Oprogramowanie 8
  • Wydajność 8

Ocena Android.com.plOgólna ocena Android.com.pl: 8.6







x