Rok 2019 miał być przełomowy i poniekąd taki jest. Na pewno fani rynku mobilnego nie mogą narzekać na nudę,  bo dzieje się wiele. Producenci oficjalnie pokazują składane smartfony, następuje wyraźna przemiana w ich ogólnym projektowaniu, a ziemię zaczyna oplatać sieć 5G. Oczywiście to dopiero początek, a prawdziwy przełom w tych kwestiach jeszcze przed nami. Dlatego producenci wciąż rozdzielają modele 5G od tych zwykłych. Tym samym Huawei postanowił podzielić się terminem premiery Mate 30 5G oraz potwierdzić, że Mate X jest tuż za rogiem.

Huawei Mate 30 5G pojawi się w grudniu, ale o Mate X nikt nie zapomina

hauwei mate 30 5g pro premiera

Właśnie dowiedzieliśmy się, że to koniec blokad Huawei, a więc Chińczycy znowu rozpędzają się i na pewno mają jeszcze większą chrapkę na udowodnienie światu, że zasługują na fotel lidera na mobilnym rynku. Firma w Rosji postanowiła podzielić się swoją strategią, w ramach której dowiadujemy się, że z sieci 5G będziemy mogli korzystać w tym roku za sprawą trzech modeli Huawei. Mate 20 X 5G nie jest niczym nowym. Oczywiście Mate X również, ale potwierdza się wrześniowa data premiery rynkowej. Tym samym pamiętajmy, że Samsung potencjalnie może wyprzedzić Chińczyków i to niekoniecznie tylko w ramach wprowadzenia do sprzedaży Galaxy Fold. Jednak dwa modele z 5G to za mało, więc w grudniu powinniśmy się spodziewać Huawei Mate 30 5G i Mate 30 Pro 5G. Przynajmniej w Rosji, bo raczej niewiele osób liczy na to, że w naszym kraju do tego czasu pojawi się 5G.

Zobacz też: MediaTek Helio P65 rusza na podbój rynku.

Oczywiście wprowadzenie do sprzedaży, a prezentacja to dwie różne kwestie, więc same modele z serii Mate 30 zapewne poznamy dużo wcześniej, prawdopodobnie pod koniec jesieni. Czy odmiany 5G będą się różnić od tradycyjnych smartfonów z 4G? Zapewne tak, zważywszy, że Mate 20 X 5G ma mniejszy akumulator od pierwowzoru.

 

Źródło: GSM Arena

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.