Co by było, gdyby… to Google aktualizowało smartfony z Androidem

Łukasz Pająk Artykuły 2019-03-23

Po tygodniowej przerwie, powracam do Was z kolejnym tematem Co by było, gdyby… Ponownie uciekamy od początkowych katastrof, czyli nie zajmujemy się końcem Androida i upadłością Samsunga. W międzyczasie omówiliśmy też szpiegowanie przez Chińczyków oraz potencjalnego smartfona Facebooka. Tym razem podejmijmy walkę z ogromną fragmentacją Androida, która musi być na tyle istotna, że aż Google przestało się dzielić szczegółami dystrybucji Robocika. Wielokrotnie zaznaczamy, że Amerykanie powinni wymuszać na producentach szybkie aktualizacje. Może lepiej niech to właśnie gigant z Mountain View się nimi zajmie?

Czy Google nie ma wpływu na aktualizacje producentów?

Google Pixel 3

Obecnie Amerykanie tak naprawdę mogą jedynie zaznaczać, że wymagają wiele, ale luk we wszelkich regulaminach jest tyle, że tak naprawdę mam wrażenie, iż większość z nich ma wyłącznie charakter marketingowy. Tak naprawdę od niedawna możemy obserwować pewne zmiany, bo z końcem stycznia weszły w życie nowe wytyczne Google dotyczące aktualizacji. W skrócie — popularne urządzenia muszą maksymalnie w ciągu 90 dni od wydania paczek zabezpieczeń je otrzymać. Tak, to nadal długo i tyczy się wyłącznie jednego typu aktualizacji. Co z dużymi wydaniami Robocika? W tym wypadku nadal mamy do czynienia z samowolką, gdzie OnePlus szykuje się do aktualizacji 3-letnich OnePlus 3 i 3T, a LG nadal sprawia wrażenie, jakby nie wiedziało, co to Android Pie we flagowym wydaniu. Jednak to wszyscy sami doskonale widzicie. Swego rodzaju wyjątkiem jest rodzina Android One, która na początku była świetna pod kątem aktualizacji, później o niej zapomniano, a dzisiaj jest po prostu dobra.

Koniec z personalizacją, ale większe bezpieczeństwo?

google play services

Dlaczego tak zmieniła się sytuacja z Android One? Początkowo były to modele dedykowane rynkom wschodzącym. Coś pokroju obecnego Android Go, ale z delikatnie lepszymi specyfikacjami. To, co było w tym najważniejsze to fakt, że czyste oprogramowanie było aktualizowane przez wytyczne Google. Najzwyczajniej w świecie zdarzało się, że tajemniczy model z Indii otrzymywał nowe oprogramowanie przed Nexusami. Ok, ale to przeszłość. Tylko dlaczego do niej nie wrócić? Dzisiaj w Android One producenci wyróżniają się tylko jedną aplikacją — aparatu. To między innymi sprawia, że Google nie może jednym kliknięciem wydać aktualizacji dla wszystkich smartfonów. Wbrew pozorom, wraz z projektem Treble, byłoby to możliwe nawet dla producentów z autorskimi nakładkami. Widziałem już wiele teorii, jakoby przenieść te wszelkie dodatki, które oferują producenci do Sklepu Play. System aktualizowałby się dotychczasowym torem, a wszelkie zmiany byłyby wdrażane z boku. Uprzedzając zapęd, ten pomysł u podstaw ma od groma problemu. Dlatego, gdyby to Google wymuszało aktualizacje na wszystkich smartfonach, to mielibyśmy powtórkę z Windows Phone — ucieczka od personalizacji.

Zobacz też: Xiaomi Black Shark 2 – nowe wydanie smartfona dla graczy, gdzie wyróżnia się wyświetlacz.

Producenci często się tłumaczą, dlaczego tak długo trwa proces wydania aktualizacji. Tylko w tym momencie przypominam przykład Essential Phone, które otrzymało Androida Pie tego samego dnia, co użytkownicy Pixeli! Można? Można, tylko trzeba chcieć, współpracować z Google i oczywiście mieć wąskie portfolio. Tradycyjnie na koniec jestem ciekawy, jak Wy postrzegacie te wszelkie opóźnienia w wydawaniu aktualizacji? To są dodatkowe koszta dla producentów, ale powinny być kalkulowane już na etapie projektu danego modelu, więc to jednak kwestia poboczna. Co przede wszystkim blokuje firmy w szybkich aktualizacjach?



  • Tom Soluch

    Ja to już chyba za stary jestem, żeby zrozumieć, dlaczego dla wielu tak istotnym jest by otrzymać aktualizację natychmiast. Nowe wersje androida to nie są jakieś kamienie milowe, zmiany są, ale dla mnie to tylko kosmetyka mogąca poczekać kilka miesięcy. Co więcej – nowsze nie zawsze znaczy lepsze!

  • Adam Łabisz

    Mam LG G6 fajny telefon wytrzymały zostawię go sobie jako nawigację do motocykla pewnie, a następny telefon to będzie powrót do apple co jak co ale tam producent dba o wszelakie aktualizacje

  • Łukasz

    Ja bym chciał żeby smartfony zaszły w takie miejsce, w którym są dzisiaj komputery PC, czyli otwarta architektura co daje możliwość instalacji wielu różnych systemów, nie będąc skazanym na tej jeden słuszny system. No ale to by nie było na rękę producentom sprzętu więc póki co marne na to szanse. Tak sobie myśląc Samsung Galaxy S10+ ma świetne parametry, ale nigdy bym go nie kupił bo co z tego, że dostanę 12GB RAMu, 1TB na dysku skoro po dwóch latach Samsung go oleje i nie wyda nowego systemu i przez to bym został z genialnym sprzętem działającym na starym systemie.
    Wszystko to sprawia, że coraz poważniej myślę nad przejściem na OIS. Trzeba w końcu spróbować czegoś nowego.

  • marcinadd

    Problemem są oczywiście pieniądze. Moim zdaniem najlepszą opcją byłoby pozostawienie użytkownikowi dowolności w sprawie oprogramowania, z którego chce korzystać, tak jak to jest np. w przypadku PC. Ważne jest także dbanie producenta o kod vendor. Wtedy kto chce, to czeka na aktualizacje od producenta (o ile się doczeka), a kto nie to wygrywa sobie jakiś rom obsługujący Treble i problem z aktualizacją rozwiązany. No niestety, ale po co sprzedać jedno urządzenie na kilka lat, jak można sprzedać kilka? Tak naprawdę wiele osób nie potrzebuje nowego urządzenia, aby cieszyć się komfortem użytkowania, a to wina producenta, że wydaje takie oprogramowanie, Wolność oprogramowania i wolność do napraw, tylko (aż) tego oczekuję.

  • variete

    Różnorodność edycji Androida, to jednocześnie zbawienie i pięta achillesowa tego systemu. IMHO wystarczyłoby 3-4 max 5-6 firm, produkujących smartfona z czystym Androidem, który aktualizowałby się w momencie wydania nowej wersji przez Google. Przy takiej liczbie marek i modeli jak aktualnie, tzw. „głosowanie portfelem” nic nie zmienia. Tysiąc osób porzuci LG na korzyść Sony, ale z Sony 1000 przejdzie do Samsunga. Kolejne 5000 zostawi Xiaomi, ale znowu 10 tysięcy przyjdzie z obozu HTC czy innego Huawei. Dodając te dziesiątki pomniejszych marek, przepływ klientów jest w zasadzie niezauważalny dla producentów (pod warunkiem, że czegoś dokumentnie nie spieprzą). Gdyby marki smartfonów z Androidem dało się policzyć na palcach, nie byłoby takiego cyrku jak teraz. Świat Androida to jeden wielki burdel. Kilkudziesięciu producentów, tysiące modeli, kilkanaście procesorów, apki, które działają na jednych, a nie działają na innych modelach. Do tego ciągłe mendzenie o bezpieczeństwie, podczas gdy spora część producentów nie potrafi wydać nawet miesięcznych łatek. Syf, kiła i mogiła.
    Ja już postanowiłem… Żadnych wynalazków więcej. Jeśli tylko potwierdzą się dotychczasowe donosy o cechach Pixela 4, następny będzie właśnie smartfon od Google. Cholernie drogi sprzęt, ale ja nie zmieniam smartfonów jak dzieciak, który nic innego w życiu nie posiada… Wystarcza mi spokojnie na 2-3 lata, a jeśli sprzętowo wszystko będzie w porządku, to i 4 lata wytrzymam. Za to będzie ciągle aktualny szybki i sprawny system, najświeższe łatki, świetny aparat oraz apki, które nie działają na innych urządzeniach, albo na których udostępnienie trzeba czekać latami.

  • 0001

    Co by było to by było, nikt nie wie , więc…

  • Dla mnie to skandal ze kupując smartphone za 4tys nie dostaje aktualizacji w ciągu paru dni, ale w ciągu paru miesięcy. Rozumiem, że nakladki itd itp, ale Google powinno zmusić producentów, aby flagowce dostawały zawsze 3 duże aktualizacje (a nie 2 jak do tej pory) w miarę szybkim terminie od daty wydania (np: max do 30 dni). Jest to jednej z powodów dla których prawdopodobnie porzuce androida na rzecz iOS. Rozumiem, że przy telefonach budżetowych może być z tym różnie, ale jest ktoś kupuje flagowca, czyli półkę premium powinien rownież być tak traktowany od strony software. Oczywiście, że można to zrobić „po swojemu” tylko czy o to chodzi?

    • Adam Szostek

      Google tylko udostępnia system. pretensje kieruj do firmy, której flagowca kupujesz, a najlepiej wyraź to portfelem – następnym razem kup Pixela i wtedy będziesz miał aktualizację w cyklu 3 letnim i łatki bezpieczeństwa na bieżąco.

      • Mateusz Gradziński

        * w cyklu 4 letnim, Google wydłuża wsparcie

        • Adam Szostek

          Wydłużyło, ale do 3 lat.

    • luqi

      Wystarczy pixel i tak nie robisz nic na własną ręką a to google daje ci system prosto do ręki
      Chociaż bardzo często masz możliwości takie jak customy, wielu producentów nawet to ułatwia
      Jednak z tym przymusem do aktualizacji to też nie jest taki zły pomysł jednak ja rozegrałbym to trochę inaczej

    • Robert Yeter

      Dla mnie skandalem jest kupić słuchawkę za 4 tyś

      • variete

        Dla mnie skandalem jest kupić słuchawkę za 4 tyś

        Skandalem, to jest pisanie „tyś”! Gdzie w słowie „tysiąc”/„tysięcy”/„tysiące” widzisz „ś”? Gdzie kropka kończąca skrót?
        Nie interesuj się sposobami wydatkowania pieniędzy przez innych. Zajmij się własną d…, a najlepiej coś poczytaj.

        • Maslo19

          Panie daj Pan spokój:) nic nie wnosi twój wpis do dyskusji

        • Robert Yeter

          To nie jest kącik poprawnej polszczyzny

          • variete

            Wg ciebie poprawnie należy pisać tylko w „kąciku poprawnej polszczyzny” albo na dyktandach w szkole? Poza tymi sytuacjami już nie trzeba? Specjalnie piszesz z błędami, czy po prostu jesteś skończonym nieukiem, który nie wie jak się pisze prosty skrót?
            Wg przepisów ruchu drogowego jeździłeś tylko na egzaminie, a później już jak ci wygodnie? Bez zatrzymywania się na czerwonym, bez ustępowania pierwszeństwa, 120 po mieście? Tak, nielogiczny typie?

          • gumis

            To pisz na forum o bykach. Tam nikt nie zauważy 😛

    • Tylko czy chcesz systemów dniu premiery z tymi wszystkimi błędami nawet googlowi trochę zajmuje pozbycie się ich. A producenci czekają na stabilny system. Po drugie producenci na Androidzie zarabiają tylko na sprzęcie więc olewają aktualizacje takie Apple zarabia na sprzęcie ,sklepie, chmurze czy usługach muzycznych itd.



x