Elon Musk Twitter weryfikacja konta

Ktoś w Twitterze wpadł na naprawdę głupi pomysł. „Ban za linki do innych serwisów”

2 minuty czytania
Komentarze

W czasie gdy uwaga wielu internautów była skupiona na finale piłkarskich mistrzostw świata, Twitter ogłosił nieoczekiwane zmiany. Z serwisu miały zniknąć linki prowadzące do innych platform społecznościowych oraz do witryn typu Linktree. Wygląda na to, że portal Elona Muska chwilowo wycofał się z radykalnych kroków, ale to nie oznacza końca sprawy.

Twitter chce się pozbyć konkurencji na swoim terenie

twitter

Miała być obrona wolności słowa, skuteczna walka z botami spamującymi i uczynienia z Twittera lepszego miejsca. W rzeczywistości przejęcie popularnego serwisu społecznościowego przez Elona Muska przyniosło m.in. blokowanie dziennikarzy i innych użytkowników, brak ochrony praw autorskich oraz fatalną w skutkach płatną weryfikację konta. Do tej listy można właśnie dopisać próby pozbycia się z Twittera odnośników do innych platform społecznościowych.

W miniony weekend Twitter zablokował linki z takich platform, jak Facebook, Instagram, Mastodon, Truth Social oraz innych, mniej znanych serwisów. Blokada objęła również serwisy do tworzenia baz linków do swoich social mediów (m.in. Linktree). Administracja Twittera ogłosiła też, że będzie usuwać konta, które zostały utworzone jedynie w celu promowania innych platform społecznościowych.

Komunikaty dotyczące omawianej decyzji zostały jednak usunięte. Pojawiła się natomiast ankieta, w której użytkownicy są pytani o to, czy Twitter powinien posiadać politykę, która uniemożliwiałaby tworzenie lub używanie już istniejących kont głównie do reklamowania innych platform społecznościowych.

Czytaj także: Twitter z łóżkami w biurach. W końcu po co marnować czas na życie i rodzinę, skoro można pracować

Jakie będą wyniki ankiety i czy Twitter zastosuje się do głosu użytkowników? Tego nie wiadomo. Elonowi Muskowi wyjątkowo przypadły jednak do gustu tego typu przedsięwzięcia. Ogłosił on także ankietę na temat tego, czy… powinien nadal kierować Twitterem. O wynikach możecie przeczytać w podlinkowanym tekście.

źródło: techcrunch