Apple Watch Series 4 – zdecydowanie najlepszy smartwatch na rynku

Mariusz Nowak Polecane 2018-11-11

Apple Watch Series 4 zadebiutował na naszym rynku pod koniec września – razem z iPhone’ami XS oraz XS Max. Wersja Nike+ pojawiła się w sklepach kilka dni później, dokładnie 5 października. Tak naprawdę to tylko teoria. Rzeczywistość jest zupełnie inna. Z każdym produktem Apple jest w momencie rynkowej premiery prawie tak samo. Dostępność jest kiepska. W tej chwili problemów nie ma tylko z modelem XS. Jednak spróbujcie kupić XS Maxa, od ręki w sklepie – jest to trudne. Podobnie jest z modelem XR. Dostępne są tylko niektóre wersje i te rzadziej wybierane kolory. Największy problem jest z Apple Watch. Zamawiając w tej chwili smartzegarek ze strony producenta musimy czekać co najmniej miesiąc. 

Zobacz także: iPad Pro bije konkurencję, ale może warto kupić inny tablet Apple?

Apple Watch Series 4 – czas na zmiany

Po dwóch latach spędzonych z modelem Series 2 przyszedł czas na zmianę. Z tamtego urządzenia byłem bardzo zadowolony. Watch to świetny towarzysz treningów i bardzo przyjemny gadżet. Oczywiście – nie jest to produkt pierwszej potrzeby, tak jak smartfon. Jednak kilka tygodni przerwy, utwierdziły mnie w przekonaniu, że żyje mi się bez niego po prostu mniej wygodnie. Nowe modele smartfonów amerykańskiej firmy nie zaskoczyły mnie. Największą nowością był wielki ekran w XS Maxie. Cała reszta jest na najwyższym poziomie, ale do tego przyzwyczaiły mnie już poprzednie generacje – szczególnie iPhone X. Z zegarkiem sprawa jest inna. Apple Watch Series 4 wywołał chyba największy aplauz na wrześniowej konferencji Apple. Wtedy stało się jasne – muszę go mieć! Nie było łatwo, ale od miesiąca gadżet jest ze mną.

Apple Watch Series 4 – design

Na pierwszy rzut oka jest to kontynuacja poprzedniej wersji, a zarazem największa zmiana w historii tego urządzenia. Sam zegarek jest przede wszystkim większy. Został zarazem nieco odchudzony. Ponownie wybrałem wersję Nike+ ze względu na ciekawsze paski oraz tarcze. Co ciekawe mimo dodatków kosztuje ona tyle samo co standardowy model. Jestem użytkownikiem większej wersji, z ekranem 44 mm. Największe wrażenie robi sam ekran. Prawdopodobnie żaden model konkurencji nie oferuje wyświetlacza o lepszych parametrach. Wypełnia on obudowę zdecydowanie bardziej niż w poprzednich generacjach. Zegarek wygląda przez to nieporównywalnie lepiej. Poza tym jest 30% większy niż w modelu 42 mm. Widoczność w słońcu jest perfekcyjna, kolory są bardzo nasycone. Rogi są zaokrąglone, podobnie jak w najnowszych smartfonach amerykańskiej firmy. Mam nadzieję, że nie będzie się rysował tak mocno jak w moim zegarku Series 2. Jednak profilaktycznie założyłem na niego ochronę ekranu, którą z resztą widać na zdjęciach. Zdecydowanie większy wyświetlacz to zupełnie inna, nieporównywalnie lepsza interakcja z zegarkiem. Wszystkie animacje w watchOS 5 są do niego dopasowane. Maskowanie ramek jest na tyle skuteczne, że sam ekran… wydaje się jeszcze większy. To gigantyczny plus nowego Watcha. Nie ma się co oszukiwać, zmienione wymiary to o wiele lepszy komfort użytkowania. 

Apple Watch Series 4 – zmiany w dobrym kierunku

Ekran zabezpiecza ponownie szkło typu Ion-X. Jednak tym razem Apple opisuje je jako wzmocnione. Na naszym rynku dostępna jest tylko wersja GPS. Firma Tima Cooka nie oferuje modelu GPS + Cellular. Nie miałoby to sensu, z uwagi na brak eSIM w ofercie naszych operatorów. W związku z tym mamy do czynienia tylko z Apple Watch z kopertą ze stali nierdzewnej, stalowa nie jest u nas dostępna. Mimo tego tył urządzenia jest wykonany wreszcie ze szkła szafirowego i ceramiki – tak jak w modelu Series 3 GPS + Cellular. Moje wcześniejsze urządzenie miało ten element zrobiony z kompozytu. Nietrudno stwierdzić, który materiał jest bardziej wytrzymały. Cyfrowa koronka zyskała sygnał dotykowy, przez co obsługuje się ją zdecydowanie bardziej przyjemnie. Ogromną zmianą jest procesor. 64-bitowy układ S4 wyposażono w dwa rdzenie. Wreszcie Apple Watch jest szybki. To pierwsza wersja zegarka, co do której nie mam żadnych uwag, jeśli chodzi o wydajność. Działa kapitalnie – jest zdecydowanie szybszy od Series 3 oraz Series 4. Zwiększono też pamięć wbudowaną. Do dyspozycji mamy teraz 16 GB, a nie 8 GB. Szczerze mówiąc, ten parametr nie ma dla mnie szczególnego znaczenia. 

Apple Watch Series 4 – co się nie zmieniło?

Bateria pozostała bez zmian – a przynajmniej czas pracy na jednym ładowaniu. Poprzednie urządzenie pracowało około dwóch do dwóch i pół dnia. To się nie zmieniło. Pewnie, że bardziej wydajny akumulator byłby miłym dodatkiem, jednak jest to satysfakcjonujący wynik. System obecny na smartzegarku to watchOS 5. On tak naprawdę jest tematem na osobny wpis. Największe zmiany to choćby automatyczne rozpoznawanie treningów, aplikacja Walkie Talkie, zdecydowanie lepsze powiadomienia oraz kilka nowych opcji sportowych czy treningowych. Nowe oprogramowanie dostępne jest też na poprzednie generacje, pomijając pierwszego Apple Watcha. Co ciekawe i bardzo miłe – mimo zmienionej koperty i innych jej wymiarów, paski z poprzednich wersji są kompatybilne. Te z wersji 42 mm pasują do 44 mm i na odwrót. Podobnie jest z mniejszym modelem. 

Apple Watch Series 4 – podsumowanie

Czy ktoś tego chce czy nie, Apple Watch jest obecnie definicją smartwatcha. Na rynku nie ma żadnego konkurencyjnego rozwiązania o zbliżonej funkcjonalności, nad czym szczerze boleję. Są produkty o świetnych funkcjach treningowych, ale kuleją inne ich możliwości. Nowa wersja podąża tropem poprzednich, ale to dobra droga. Już trzecia generacja była bardzo udanym sprzętem, jednak nowy design, pokazany w „czwórce” to świetna decyzja. Po kilku latach dojrzewania Apple Watch stał się po prostu produktem bardzo dojrzałym i kompletnym.



  • Adam Bartniak

    Jak można na portalu o Androidzie zachwalać produkty Appla, trzymajcie mnie bo zaraz wyjdę z siebie.

  • Tomasz Gryka

    Jakby miał okrągła kopertę? To może wtedy!

  • 0-700

    Rzadko piszę komentarze, tym bardziej niepochlebne. Tym razem liczyłem na recenzję, a dostałem marketingowy bełkot z jednostronicowej ulotki. Czemu najlepszy? Bo ma wymienne paski i duży ekran? A gdzie opis funkcji, czas pracy na baterii, dokładność krokomierza, opis dokładności pulsometru? Czy ten zegarek posiada takie funkcje, czy tylko świeci się w słońcu? Oj srodze się zawiodłem.

  • Adramel

    Jakaś droga i nieudana podróba Amazfit Bip. Tyle że z zepsutym ekranem i baterią;)))

  • macieka82

    2 dni na jednym ładowaniu.. 😂😂😂

  • noiseandbeat

    Dla fanboyów apple nie ulega wątpliwości że najlepszy.

  • kama

    Z tym najlepszym to autora ponioslo.

  • Miałem AW 1 generacji. Strasznie się zniechęciłem powolnym działaniem i kiepską baterią. Sprzedałem.

    • Mariusz Nowak

      Miałem dokładnie tak samo😬 Wytrzymalem z nim około dwóch miesięcy. Jednak kolejna generacja była zupełnie innym urządzeniem – poprawa dosłownie we wszystkim.

      • Ja swojego miałem ze 2 lata. Używałem trochę na początku dopóki chodziłem na siłownie i nie zamordowała mnie beznadziejna bateria. Potem przeleżał w szufladzie z rok. Dałem drugą szansę ze względu na duże zmiany w watchOS (już nie pamiętam która wersja). Znów poddałem się po kilku miesiącach. Potrafiłem nosić go tygodniami rozładowanego tylko dlatego, że to bardzo ładny dodatek do ubioru. Jak pokazali AW to z początku byłem zawiedziony jego dziwnym kształtem, ale z biegiem czasu uważam, że to najładniejszy smartwatch a w najnowszej wersji 44mm to już w ogóle rewelacja.

        Teraz mam P20 Pro i zastanawiam się nad jakimś smartwatchem, ale nie mogę nic dla siebie znaleźć.

  • Max

    Skoro najlepszy na rynku to może jakieś porównanie funkcji (możliwości) do konkurencji bo jak na razie to nie jest, żadna recenzja tylko peany na cześć Apple? Zwykły opis emejzingu jakbym czytał materiał promocyjny Apple.

    • Adrian Kijek

      Tez bylem sceptyczny az sie skusilem i kupilem serie 3 lte (siec EE) i zmienilem zdanie. Uzywalem przez jakis czas lg urbane po przesiadce wrazenia jakbym przesiadl sie z noki 3310 na np nokie 7.1

      • Max

        Nie przesądzam czy najlepszy czy nie tylko z artykułu właściwie nic się nie dowiedziałem poza tym co mogę sobie przeczytać w materiałach reklamowych Apple a chyba nie o to chodzi w recenzjach?

  • Hubi75

    Jakie możliwości wg autora ma ten zegarek, których nie ma np Galaxy Watch?
    Oczywiście oprócz baterii która ledwo do końca dnia wystarcza…

    • Mariusz Nowak

      Choćby płatności – dla mnie to jedna z kluczowych kwestii. Na ten liczby aplikacji nawet nie ma się co wypowiadać…
      Baterie w Apple Watchach od Series 2 są bardzo dobre. Co najmniej dwa dni pracy są dla mnie satysfakcjonujące.

      • Hubi75

        Nie wiem skąd te dwa dni bo ten nasz domowy to max jeden pełny dzień. Czasem coś zostanie baterii ale to napewno nie na cały kolejny dzień.
        Tymczasem 4 dni w GW to całkiem na luzie.
        Płatności… Też myślałem że chciałbym je mieć w zegarku ale doszedłem do wniosku że nie ma takiej sytuacji żebym gdzieś wychodził bez telefonu więc nie jest to must have.

        • Mariusz Nowak

          A jaki masz model? Ten pierwszy Apple Watch miał baterię wystarczającą na 1 dzień. Wszystkie kolejne wersje wypadają zdecydowanie lepiej. Też nie chodzę bez telefonu – jednak zegarkiem płaci się mi dużo wygodniej.

        • Maciej G.

          mam GW i po całym dniu zostaje mi 40% baterii…

          • Rado

            To chyba masz jakąś podróbkę. Ja mam GW i przy bardzo intensywnym użytkowaniu trzyma mi 4,5 dnia. Ostatnio Kiedy nie mogłem biegać przez co używałem go mniej intensywnie wytrzymał 8 dni. Może po prostu masz go zepsutego.

  • Emanuel Pukalski

    Może i najlepszy, ale dlaczego taki paskudny?!

    • Mariusz Nowak

      A widzisz, mi taka estetyka podoba. Kompletnie nie trafiają do mnie smartwatche udające „normalne” zegarki.

      • Walek

        Ale do innych trafiają. Jak idziesz na spotkanie biznesowe duzej rangi to nie pojdziesz w Apple Watch bo to siara chłopie (mimo ze sprzet Top).

        • Mariusz Nowak

          Nie mam problemu z akceptacją innego punktu widzenia. Jednak opisuję swoje wrażenia, a nie kogoś.

        • Prystynia

          Nawet gdybyś miał rację, Apple nie byłby najdroższą spółką świata sprzedając sprzęt tylko ludziom, którzy chodzą na spotkania biznesowe dużej rangi.

        • Loki

          Jak już napisali kwestia gustu. A jak idziesz na spotkanie biznesowe dużej rangi to zakładasz sobie inny odpowiedni do sytuacji zegarek jak ci się ten nie podoba. Do sportu dres do pracy garnitur.

    • Daniel

      Jak będziesz przez chwilę używał, zobaczysz jaka wielka jest powierzchnia robocza ekranu, to to, że wygląda jak pół dupy zza krzoka schodzi na dalszy plan. Mam i uważam za rewelacyjny zegarek, wcześniej miałem HW2Lte.

  • Takaszi

    Kurde, wygląda jak mój pierwszy elektroniczny zegarek jaki dostałem na komunię. Tyłem się różni to fakt, miał 24 melodyjki, ciekawe ile ten ma.
    Łezka się w oku kręci na wspomnienie i jakoś tak raźniej, że po stare wzorce producenci sięgają.

    ;-).

    • Adramel

      Twój elektroniczny zegarek zawsze wyświetlał czas a pewnie i datę. Apple warch ma w tym miejscu czarna plamę.

  • Kris

    Jako że jestem pierwszy, namawiam do wstrzymania się od komentarzy, bo tak chyba będzie najlepiej po tym tekście