Huawei Mate 20 Pro – czyli och, ach! Moje wrażenia o flagowcu roku

Adam Lulek Polecane 2018-10-27

Do momentu premiery, niejednokrotnie wychwalałem Huawei Mate 20 Pro. No i w końcu stało się, 17 października złożyłem zamówienie na flagowca w kolorze czarnym, a dwa dni później go odebrałem. Zdziwiło mnie to, ponieważ wysyłka miała być dopiero 4 listopada! Tak czy owak od tygodnia cieszę się nowym flagowcem, a przesiadka nastąpiła z Huawei P20 Pro. Co sądzę o Huawei Mate 20 Pro po tygodniu użytkowania?

Huawei Mate 20 Pro – design

We flagowcu mamy do czynienia z 6,39-calowym ekranem OLED, który jest zakrzywiony po bokach. Dla mnie jest to atut, dzięki któremu urządzenie prezentuje się naprawdę pięknie. Nie zdarzyło mi się wcisnąć niczego przez przypadek (podobnie miałem z Galaxy S8+). Jakość wyświetlacza w końcu jest świetna, czego nie można było powiedzieć o modelu P20 Pro. Nie przeszkadza mi także notch w górnej części smartfona. Na bocznej prawej krawędzi widać przyciski głośności i świetnie wyglądający czerwony włącznik, lewy bok jest natomiast „czysty”. W górnej części urządzenia znajduje się otwór, dzięki któremu można emitować wiązkę podczerwieni. Możemy zatem wykorzystać flagowca, jako pilot do telewizora – działa to wyśmienicie. Na dolnej krawędzi znajduje się złącze USB-C, w którym zamontowano głośnik oraz wyciągalna tacka na kartę SIM i kartę nanoSD. Tylny panel urządzenia to zaokrąglona na bokach tafla szkła z charakterystycznym miejscem na 3 aparaty. Także i ta część smartona budzi moje pozytywne wrażenia estetyczne.

Huawei Mate 20 Pro – najważniejsze funkcje, które stanowią trzon urządzenia

Na pewno zachwyca mnie piękny wyświetlacz urządzenia. Ponadto jestem fanem zabezpieczeń biometrycznych i te zawarte w Mate 20 Pro sprawdzają się wyśmienicie. Niejednokrotnie marudziłem na temat działania skanera twarzy czy tęczówki oka, a nawet czytnika linii papilarnych w Galaxy S8+. Tutaj wszystko działa szybko i precyzyjnie. Nie zdarza mi się, że moja twarz lub linia papilarna nie została rozpoznana. W końcu zatem mogę używać telefonu, w którym funkcje te działają płynnie i bezproblemowo. Na co dzień korzystam z Face ID, gdyż jest to najszybsze i wręcz naturalne dla mnie rozwiązanie.

Potrójny aparat jest świetny. To nie powinno nikogo dziwić, gdyż już w P20 Pro był on bardzo dobry. Huawei w modelu Mate 20 Pro zmniejszył agresywne działanie AI, które niejednokrotnie przekoloryzowało fotografie. Ponadto zdjęcia robione w nocy to ponownie bajka.

Czas działania na baterii jest satysfakcjonujący. Piszę to jako użytkownik, który praktycznie non-stop korzysta ze smartfona, zatem mam wysokie oczekiwania. Ustawienia poziomu jasności wyświetlacza to auto, rozdzielczość najwyższa oraz włączona funkcja Always-On-Display. SOT jaki osiągam to między 6-7 godzin w zależności od tego, w jaki sposób używam smartfona, czy tylko na LTE czy także przez Wi-Fi oraz z jakich aplikacji najczęściej korzystam. Przy mniejszym natężeniu użytkowania, bateria powinna wytrzymać nawet dwa dni. Do tego warto wspomnieć o świetnym Super Charge 2.0. Funkcja ta dzięki 40W ładowarce, pozwala naładować baterię smartfona prawie do 70% w nieco ponad 30 minut.

Huawei Mate 20 Pro – EMUI 9.0

Pewnie się powtarzam, ale nigdy nie byłem fanem EMUI. Jednak przyznam, że wersja 9 nakładki jest zjadliwa. Mam na myśli jej kolorystykę – białe tło z kolorowymi ikonami oraz funkcjonalność. Ustawienia są teraz bardziej schludne i łatwiej znaleźć pożądaną opcję. Świetnie działa także obsługa urządzenia gestami. Przyciski nawigacyjne u dołu ekranu są mi zbędne i zastanawiam się, jak mogłem żyć bez nawigacji gestami, która jest rewelacyjna. Bardzo podoba mi się też (od dawna dostępna) możliwość wprowadzania gestów za pomocą knykcia. Przykładowo muśnięcie knykciem od lewej do prawej strony przez środek ekranu otwiera multitasking, a narysowanie kółka pokaże funkcję szybkich zrzutów ekranu i ich udostępniania.

Zobacz także: Messenger 4 – nadchodzi rewolucja

Huawei Mate 20 Pro – podsumowanie

Dawno nie byłem tak podekscytowany flagowcem, jak jestem Mate 20 Pro. Nawet P20 Pro był dla mnie zwyczajny, a przede wszystkim nie grzeszył urodą i wyświetlaczem. Teraz w końcu chyba mam smartfona idealnego, który mam nadzieję, że zagości w mojej kieszeni dłużej niż rok. Jeżeli macie jakieś pytania dotyczące Mate’a 20 Pro, chętnie odpowiem na nie w komentarzach.

P.S. Smartfon przeszedł mały „scratch test” wywołany przez osobnika widocznego na zdjęciu, który wszedł na ekran flagowca…



  • Slawekr Slawekr

    co z tego ze niezły jak posiada chyba najbardziej okropną nakładkę z wszystkich producentów:)

  • pee.82

    „Na co dzień korzystam z Face ID, gdyż jest to najszybsze i wręcz naturalne dla mnie rozwiązanie.” Czyżby redaktor android.com.pl korzystał z iPhone’a…? Face Unlock w przypadku Huawei raczej jak już coś. „Przyciski nawigacyjne u dołu ekranu są mi zbędne i zastanawiam się, jak mogłem żyć bez nawigacji gestami, która jest rewelacyjna.” No nie sorry, jednak redaktor nie jest użytkownikiem iPhone’a.

  • sprite1080

    Dlaczego jako fan zabezpieczeń biometrycznych skupiasz się jedynie na tym jak łatwo, szybko i każdorazowo telefon się odblokowuje a nic o tym jak zachowa się w przypadku próby niepowołanego odblokowania. To o to w tym powinno chodzic. Dodatkowo odblokowanie twarzą zadziała także podobno kiedy śpisz… Jeżeli tak jest to zabezpieczenie można uznać za całkowicie nieprzydatne. Są też artykuły o odblokowanie przez osoby podobne a wcale nie identyczne.

  • Szamajama_Okutasi

    I pewnie jak każdy Huawei natarczywie ubija wszystkie aplikacje w tle. 😛

    • RS2_15237_THE_END

      wyjdzie w praniu

  • RS2_15237_THE_END

    „Na co dzień korzystam z Face ID, gdyż jest to najszybsze” w czym jest najszybsze ? W tym, że po wyciągnięciu w kurtki telefonu muszę na niego jeszcze patrzyć ? Nie lepiej, wyciągając telefon mieć już odblokowany ?

    • Tomasz G.

      Zawsze można włączyć smart lock i mieć zawsze odblokowany jeśli jest przy ciele. Jak dla mnie tylko face id ma przyszłość.

      • RS2_15237_THE_END

        Wolę skaner palca na całym ekranie, ale minimum na połowie

  • Kamil Kościołek

    Dzisiaj miałem go w ręku i niestety nadal nie podobają mi się zaokrąglone ekrany ala Samsung 🙁 , ale Mate 20 wygląda o wiele lepiej jak dla mnie 🙂

  • Adrian Kijek

    Szkoda ze zakrzywiony dla mnie to tylko marnowanie powierzchni uzytkowej ekranu

  • Karol Idziaszczyk

    Czy po aktualizacjach oprogramowania w aparacie dla formatu 16:9 (lub złożonym do proporcji jego ekranu) nadal jest śmiesznie niska rozdzielczość na poziomie 3 lub 6 MPix? Nie rozumiem trochę tego trendu obcinania rozdzielczości przy zdjęciach panoramicznych, bo w dobie zdjęć cyfrowych, gdzie w większości przypadków przeglądamy je na ekranach smartfonów, komputerów i tv naturalnym wydaje się wybór takich właśnie proporcji, a nie 4:3, gdzie później musimy oglądać pionowe pasy po bokach zdjęć. W Galaxy S6 było chyba normalnie, w S7 przy 16:9 z 12 MPix robi się 9 MPix, myślałem o zakupie Mate 20 Pro i liczyłem że to będzie lepiej, a jest jeszcze gorzej…

    • Sławek

      To proste. Obiektyw jest okrągły i gdyby matryca była 16:9 to spora powierzchnia na którą obiektyw rzutuje obraz by się marnowała.

      Więc stosuje się matryce 4:3 żeby wykorzystać jak najwięcej tej powierzchni.

      Poza tym – skoro chcesz oglądać zdjęcia na telefonie to co Ci przeszkadza 9Mpix skoro twój ekran ma 4?

      Pamiętaj – im mniej megapixeli tym są one większe i lepsza jakość zdjęć. Jak producenci telefonó zejdą do 4-6Mpix to się poprawi dynamika zakres tonalny, a szczegółów nie ubędzie bo te małe obiektywy i tak nie przenoszą tylu detali co mogłaby zarejstrować 20 mpixelowa matryca.

      • Karol Idziaszczyk

        dzięki, w sumie sensowne wyjaśnienie 🙂

  • lukas2209

    Poza tym zakrzywienie w tym Mate 20 Pro jest zbyt mocne, z czego telefon zrobił się okropnie walcowaty i na maksa wydłużony. Wg mnie 1000x lepiej wygląda jego tańszy odpowiednik Mate 20, który pod względem wyglądu od frontu jest wspaniały i ma najmniejsze ramki spośród wszystkich telefonów dostępnych w Europie. Szkoda, że tak nie wygląda Mate 20 Pro, Wielka szkoda.

    • michal nowak

      potwierdzam!

    • regod

      Również potwierdzam. Szkoda ze mate 20 ma tylko 4gb ramu…

      • Kamil Kościołek

        Właśnie to jest jedna z tych rzeczy które nie skusiły mnie żeby poczekać na dostępność w sklepach Mate’a 20 – kupiłem mate’a 10 pro i jestem zadowolony jak cholera – iphone’a wrzuciłem jako służbowy :):):)

        • regod

          Dobry wybór. Miałem mate 10 pro i był to telefon który najlepiej wspominam.

  • lukas2209

    Jestem przekonany, że Samsung Galaxy S10 zje go na śniadanie 😁

    • Całkiem możliwe, poczekamy, zobaczymy, póki co Mate 20 Pro je Note’a 9 na obiad 😛

      • marcus1212

        póki nie ma rysika, co najwyżej może tylko próbować.

        • atkin maniek

          do takiego ekranu rysik eee

        • kroczący_wśród_ cieni

          Zjada go bez problemu. A po posiłku rysik robi za wykałaczke 😂

      • noreib

        Haha, dobry żart panie doktorze.