Huawei Mate V to projekt, który jeszcze nie został oficjalnie zaprezentowany. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, by przyjrzeć się mu na pierwszych wizualizacjach. Te powstały w oparciu o szkice koncepcyjne i patrząc na przygotowane przez Let’s Go Digital rendery, trudno nie zauważyć podobieństw do smartfona Samsunga. Co wcale nie musi oznaczać niczego złego.

Huawei Mate V

Widać, że producenci upodobali sobie składane smartfony tak samo, jak kiedyś te z klapką. Wprawdzie obecnie jest ich o wiele mniej, ale niewykluczone, że w przyszłości rynek będzie wyglądał zupełnie inaczej. Huawei Mate V to na razie sam koncept, a przygotowane rendery nie muszą wcale obrazować tego, jak smartfon faktycznie będzie wyglądał. I jeżeli rzeczywiście urządzenie będzie się tak prezentować, to może być jednym z ładniejszych tego typu na rynku. Choć konkurencja nie jest obecnie zbyt duża. Mamy raptem Samsung Galaxy Flip oraz Motorola Razr, ale Mate V może spokojnie stawać z nimi w szranki.

Czego możemy spodziewać się po składanym smartfonie? Jak przystało na produkty od Huawei, zapowiada się na sprzęt, który będzie doskonale wyposażony pod względem obiektywów. Tych na pokładzie ma się znaleźć cztery, ale jeszcze nie jest sprecyzowane to, jakie one będą. Do tego dojdzie oczywiście ToF oraz dioda doświetlająca. Po rozłożeniu smartfona także zobaczymy kamery, które mogą znajdować się pod sporej wielkości notchem. Na pokładzie urządzenia znalazło się także miejsce, które posłuży do podłączania do stacji dokującej.

Zobacz też: Jak działa Surface Duo pod obsługą Androida?

Same rendery Huawei Mate V wyglądają ciekawie i jeżeli producent zdecyduje się na stworzenie takiego sprzętu, może odnieść sukces sprzedażowy. Oczywiście pod warunkiem, że cena smartfona nie będzie zabójcza, a o to może być ciężko. Podoba wam się taki projekt, czy składane smartfony w ogóle do was nie przemawiają?

Źródło: Let’s Go Digital

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.