Przeglądarka internetowa w połączeniu z mocą obliczeniową dzisiejszego peceta potrafi naprawdę sporo. Jak wiecie z poprzednich moich wpisów, możecie w niej odpalić Super Mario 64 czy choćby słynnego CS-a 1.6. Jednak to nie wszystko. Okazuje się bowiem, że można w niej sprawdzić nawet jeden z najbardziej popularnych systemów operacyjnych sprzed lat – Windows 98. Uruchomienie go, to powrót do czasów Internet Explorera, modemów oraz rozdzielczości 640 × 480.

Windows 98 w przeglądarce budzi dobre i złe wspomnienia

Windows 98 w przeglądarce

Jeżeli staliście się posiadaczami komputera klasy PC pod koniec lat 90-tych, to prawdopodobnie miał zainstalowany właśnie system Windows 98. Był ładny i funkcjonalny – oczywiście jak na tamte lata. Jeżeli chcecie sobie przypomnieć, jak wyglądał lub nigdy nie mieliście okazji z niego korzystać, to odwiedźcie stronę opisywanego projektu. To właśnie tam znajdziecie przeglądarkową wersję wspomnianego systemu. Domyślnie uruchamia się w małym okienku, lecz na szczęście można zwiększyć jego rozmiar lub uruchomić tryb pełnoekranowy. Windows 98 w przeglądarce działa tak samo „szybko”, jak na pecetach z tamtych lat. Musicie się więc uzbroić w cierpliwość. Dwukrotnie kliknięcie ikony nie skutkuje natychmiastowym pojawieniem się okna. Musicie poczekać kilka lub kilkanaście sekund na otworzenie folderu, lub uruchomienie jakiejkolwiek aplikacji.

Zobacz także: Windows File Recovery – darmowe narzędzie do odzyskiwania danych

Windows 98 w przeglądarce pozwala przypomnieć sobie, jak dawniej korzystało się z komputera. Wiele operacji wymagało znacznie więcej cierpliwości i kliknięć. Warto poświęcić kilka minut na sprawdzenie go, aby powspominać, jak wyglądało menu start, foldery czy sposób łączenia się z Internetem. Miłym dodatkiem na pulpicie jest możliwość uruchomienia Sheep.exe. Uśmiech na twarzy gwarantowany.

Źródło: copy.sh, Reddit, Wykop

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Arkadiusz Stec

Śledzi rynek smartfonów, komputerów oraz gier na wszystkie platformy. Mniej lub więcej, ale zawsze o czymś pisał. Jeżeli nie o grach, to o smartfonach. Wylewał także siódme poty na forach poświęconych konsolom w Polsce. Jego pierwszym Androidem w kieszeni był Cupcake i od tamtej pory jedynie raz romansował z iOS.