Jak co roku, tak i teraz, po premierze najnowszych smartfonów od Google, odkrywane są różnorakie, nietypowe rozwiązania i błędy, które nie wszystkim przypadną do gustu. Przede wszystkim rozpoznawanie twarzy nie uwzględnia otwartych oczu, zablokowano filmy w [email protected], a wyświetlacz prezentuje obraz w 90 Hz tylko w określonych warunkach. Właśnie ten ostatni punkt wzbudza mieszane uczucia, gdyż Amerykanie dodatkowo postanowili ograniczyć liczbę klatek do 60 w aplikacjach z tak zwanej czarnej listy.

Pixel 4 celowo nie wyświetla obrazu w 90 Hz w wybranych aplikacjach

pixel 4 google odswiezanie mapy google 90 hz

Jedne firmy chwalą się, w których aplikacjach ich smartfon z wyświetlaczem 120 Hz pokazuje pełnię swoich możliwości, a inne niejawnie rozpoznają, kiedy ograniczyć odświeżanie ekranu. W ramach pierwszego przykładu mowa jest o Asus ROG Phone II. Drugi to właśnie Pixel 4, który skupia się na 60 Hz w Mapach Google, Pokemon Go, Waze i WeChat. Powyżej możecie zobaczyć potwierdzenie, że ten pierwszy program, gdy jest na pierwszym planie, to ekran pracuje w 60 Hz. Naturalnie można w ustawieniach wymusić stałe 90 Hz, ale… może się to mijać z celem. Google świadomie tak postępuje i nie wynika to z problemów technicznych, a między innymi oszczędzaniem energii. O ile podczas przeglądania map faktycznie wyższa częstotliwość może być zauważalna, tak w trakcie nawigacji już niekoniecznie. W przypadku Pokemon Go problem sprowadza się już do samego Niantic, które samo w sobie blokuje swoją grę w 30 klatkach na sekundę, gdyż pojawiały się problemy wydajnościowe.

Zobacz też: Smartfony z fizyczną klawiaturą QWERTY jeszcze istnieją!

Tym sposobem, jeśli ktoś chce się czepiać, to na pewno będzie się czepiał Google z tego powodu. Wspomniane aplikacje są zawarte bezpośrednio w kodzie systemu i niewykluczone, że z czasem może ich przybywać.

Źródło: Android Police

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.