Huawei Mate 20 Pro po 2 miesiącach – orgazm na tykającej bombie

mm Adam Lulek Artykuły 2018-12-29

W październiku tego roku stałem się posiadaczem Huawei Mate 20 Pro. Zakupu dokonałem w przedsprzedaży w MediaMarkt. Moim poprzednim smartfonem był model P20 Pro. Można by stwierdzić, że zmiana urządzenia po tak krótkim czasie była bezzasadna, ja jednak widzę duże różnice w kilku obszarach. Oto moje dwa miesiące spędzone z Huawei Mate 20 Pro.

Huawei Mate 20 Pro – design i hardware

Huawei Mate 20 Pro z pudełkiem

Po dwóch miesiącach nadal wszystko wygląda perfekcyjnie, a to za sprawą tego, że dbam o urządzenie. Smartfon zabezpieczony jest folią i przezroczystym etui, które nie było dołączone w zestawie (kupiłem je osobno). Pod względem wizualnym mam nieodparte wrażenie, jakbym cofnął się w czasie. Flagowiec bowiem bardzo mi przypomina mojego ówczesnego Galaxy S8+, szczególnie jak w niektórych aplikacjach nie widać notcha. Ten z kolei w ogóle mi nie przeszkadza. Urządzenie wygląda symetrycznie, a wycięcie nie jest inwazyjne. Smartfon pod względem wizualnym prezentuje się jeszcze lepiej niż wspomniany sprzęt Samsunga, którego do dziś uważam za kunszt estetyki i designu. Bardzo dobrze wygląda też aparat, którego ułożenie jest charakterystyczne i nie da się pomylić z innym flagowcem dostępnym obecnie na rynku. Charakteru dodaje urządzeniu włącznik w kolorze czerwonym, który umieszczony został na prawej krawędzi. Niezwykle cieszy on moje oczy. Jeżeli chodzi o przeskok względem P20 Pro pod względem wyglądu, to jest on gigantyczny. Smartfon wydany w marcu był naprawdę szkaradnym potworkiem z brzydkim skanerem linii papilarnych. Ponadto P20 Pro, mimo iż miał ekran OLED, to pod względem jakości odstawał on od konkurencyjnych Galaxy czy iPhone’ów. W modelu Mate 20 Pro Huawei wreszcie zamontował wyświetlacz, który może stawać w szranki z najlepszymi ekranami na rynku.

Zobacz także: Według nich smartfony z Androidem to obciach?

Huawei Mate 20 Pro – aparat

Od wielu lat media przyglądały się wojnie Samsunga z Apple w obszarze aparatów. Jednak w tym roku to Huawei postawił poprzeczkę znacznie wyżej. Zastosowanie obiektywu szerokokątnego to strzał w dziesiątkę. Aparat jest w stanie uchwycić znacznie więcej obszaru, a ponadto działają w nim także dodatkowe tryby w tym genialny tryb nocny. Względem P20 Pro została poprawiona jedna istotna wada. Sztuczna inteligencja, która „podrasowywała” zdjęcia była bardzo agresywna w tamtym modelu, sprawiając, że fotografie były przekoloryzowane. W Mate 20 Pro dostosowywanie scen przez AI działa wyjątkowo dobrze, a fotografie w końcu nie mają przejaskrawionych barw. Poprawki względem P20 Pro są naprawdę widoczne, co sprawia, że dla mnie aparat jest idealny. Jedyne do czego mogę się przyczepić, to przedni obiektyw, który nie zachwyca pod względem jakości wykonywanych selfie, ale czy to ma aż takie znaczenie?

Huawei Mate 20 Pro – działanie

Bez żadnego zarzutu. Zacznę może od płynności, która jest naprawdę doskonała. Włączając kilka – kilkanaście aplikacji, nie uświadczymy żadnych lagów. Ponadto zakochałem się w obsłudze gestami, które dostępne są w EMUI 9.0. Nie wyobrażam sobie wrócić do przycisków nawigacyjnych, które są nudne i zajmują miejsce na ekranie. Obsługa gestami działa płynnie i intuicyjnie. Po ostatniej aktualizacji zostały poprawione animacje, które teraz wyglądają perfekcyjnie. Jeżeli chodzi o nakładkę EMUI 9.0 i Androida Pie, to jest znacznie lepiej. Pod względem wizualnym i funkcjonalnym, Huawei zmierza w kierunku dawnego Samsung Experience, a ta nakładka zawsze mi się podobała. W przypadku EMUI 8.0 miałem kilka zarzutów, tutaj właściwie nie mam żadnego. Więcej na temat EMUI 9.0 przeczytacie w innym moim wpisie.

Huawei Mate 20 Pro – zabezpieczenia biometryczne

Coś, co w końcu działa jak należy. P20 Pro miał skanowanie twarzy w 2D, tutaj znajdziemy skaner w 3D, stąd dość duży notch w górnej części przedniego panelu. Odblokowywanie smartfona tym trybem to po prostu bajka. Nie, nie muszę się nachylać, kłaniać itp. To po prostu działa, odrobinę podniosę smartfon, nawet w trudnych warunkach oświetleniowych i już. W końcu na rynku jest urządzenie, które może konkurować ze świetnym Face ID znanym z iPhone’ów. Do tego w smartfonie jest jeszcze skaner linii papilarnych, który znajduje się w ekranie. Służy mi on do logowania w aplikacjach bankowych. Działa on dobrze, jednak należy odpowiednio wyczuć siłę nacisku, z jaką dotykamy palcem ekranu. Nawet na zablokowanym urządzeniu, smartfon pokazuje miejsce (graficzny odcisk palca), w którym powinniśmy położyć nasz opuszek.

Huawei Mate 20 Pro – inne plusy

Takiej baterii w smartfonie jeszcze nie miałem. Ta w Galaxy S8+ była beznadziejna, a w P20 Pro trochę lepsza, ale niewystarczająca. W Mate 20 Pro nie muszę się martwić, że moje urządzenie padnie zanim zdążę dotrzeć do domu po intensywnym dniu spędzonym na telefonie. Plusem jest też bardzo szybkie ładowanie, dzięki wtyczce 20 W. Jako, że kupiłem urządzenie w przedsprzedaży, dostałem również najszybszą bezprzewodową ładowarkę o mocy 10 W. Sprawdza się ona doskonale.

Huawei Mate 20 Pro – orgazm na tykającej bombie

Jak można wywnioskować z wpisu, Huawei Mate 20 Pro to flagowiec wprost skrojony na moje potrzeby, jakiego nie miałem nigdy. Nie mogę się przyczepić praktycznie do niczego (no może poza przednim aparatem). Jednak jest coś, co sprawia, że moje serce szybciej bije… Chodzi o problem zielonej poświaty na zagiętych krawędziach ekranu. Jest ona związana z rozlewającym się klejem, a potocznie nazywana aferą gluegate. Także w Polsce wielu użytkowników skarży się na tę przypadłość w swoich urządzeniach. Ba, nawet wymienione smartfony na inne również miały ten problem. Początkowo twierdzono, że sprawa dotyczy ekranów od LG (mam taki w moim urządzeniu), jednak okazało się, że także BOE. Na Faceboooku został założony nawet profil grupy osób, które borykają się z tym problemem. Najgorsze jest to, że Huawei chowa głowę w piasek i nie wydał oficjalnego stanowiska w tej sprawie. Całe szczęście mój smartfon nie ma zielonej poświaty na ekranie, ale boję się, że mam tykającą bombę, która zaświeci się na zielono i to tylko kwestia czasu. Mam gorącą nadzieję, że moje obawy są nieuzasadnione i jestem w błędzie. Nie zmienia to faktu, że Huawei powinien jak najszybciej zareagować w tej sprawie.



  • Bad_man

    Tak mam wrażenie, że sam dyrektor Huawei Polska stał nad Panem redaktorem w trakcie pisania tej recenzji z pistoletem trzymanym przy Pana skroni.

  • Michael Pe

    Też uzywam i zgodzę się że to genialny sprzet. Po s8+ i p20pro wrazenia kosmiczne. Face id, bateria, aparat nocą genialne, ale Zielona poswiata na minimalnym podswietleniu sie pojawila. Sam nie wiem co myslec…

    • Ja_ _Ce

      Do serwisu (fizycznego, nie na infolinię) i żądać wymiany na sprawny. Mi też powiedziano, że o mieści się z granicach tolerancji. Zrobiłem raban, poprosiłem serwisanta, który wydał tą opinię. A ponieważ go nie było – kierownika serwisu. Po krótkiej wymianie zdań poproszono mnie o kilka przykładowych zdjęć tej poświaty „celem argumentacji dla centrali”. Po kilku dniach dostałem decyzję o wymianie tel na nowy, który przyszedł kilka dni później .Ekran od BOE. Mam już dobrych kilka tygodni. Poświaty nie ma, a biel też nie jest różowa (oczywiście, że odcień różni się od paneli IPS, to naturalne). Więc trzeba ostro, niestety.

  • Konjo

    Nigdy w życiu nie kupię telefonu na którym nie można używać fabrycznie skonfigurowanych jasności ekranu r bo przy maksymalnej jasnoś ekran wypala się już po 8 h

    • Łukasz

      Dokładnie, te ekrany to totalna klapa. Nigdy nie byłem zwolennikiem AMOLED ale to już przesada. Glue gate + widoczne wypalenie po 8 godzinach – mistrzostwo.

  • Variete

    zdjęcia charakteryzowały się bardzo wysoką saturacją

    Saturacją czego? Wypadałoby doprecyzować, skoro w zdaniu nie występuje „kolor”. Termin saturacja oznacza „stosunek ilości czegoś w czymś” (np. gazu w wodzie). To nie jest synonim „jasności kolorów”, czyli faktycznie tego, co potocznie określa się „wysokim nasyceniem barw”. A gdy w zdaniu w ogóle nie pojawia się rzeczownik „kolor” lub „barwa”, to samo „saturacja” jest pojęciem od czapy, bo w kontekście samego „zdjęcia” może oznaczać również nasycenie półtonami, których „saturacja” może występować również w zdjęciu zwyczajowo określanym jako „czarno-białe”.

    także dodatkowo działają w nim także dodatkowe tryby

    (-‸ლ)

    dzięki wtyczce 20W, (…) o mocy 10W

    Panie doktorze… Piszesz pan też „dwadzieściawatów” i „dziesięćwatów”? Nie słyszałem o takich słowach. Dlaczego więc łączysz te dwa różne wyrazy w jeden, gdy do zapisu wykorzystujesz cyfry?

    nawet wymienione smartfony na inne również miały ten problem

    Szyk wręcz porażający!

    Na Faceboooku została założona nawet grupa osób

    Została założona grupa osób? Serio?

    boję się, że mam tykającą bombę, która zaświeci się na zielono i to tylko kwestia czasu

    „boję się, że mam tykającą bombę, i to tylko kwestia czasu, gdy zaświeci się na zielono”, chociaż i tak – skoro wspomniałeś o tykającej bombie – lepiej byłoby dokończyć w tym samym kontekście, czyli: „boję się, że mam tykającą bombę, i tylko kwestią czasu jest, gdy wybuchnie na zielono”.

    • Bardzo cenię sobie Twoje uwagi i wszystkie poprawiłem, człowiek czasami nie widzi swoich błędów, łatwiej mi wyłapać innych błędy, ale wiem, że to mnie nie tłumaczy. Nie zgodzę się tylko z ostatnią uwagą, ta bomba to taka przenośnia ;p

      • Variete

        Oczywiście, że 99,99% „tykających bomb” jest przenośnią, ale skoro już takiego porównania się używa, to wypadałoby to pociągnąć do końca, w tym właśnie tonie. To jest kwestia stylistyczna. Rzecz jasna można to „wybuchnie” ubrać w cudzysłów, ale i tak nie trzeba, bo każdy normalny człowiek zrozumie to jako przenośnię.

  • Krzysztof 24

    Mam google Pixel 3 xl i najllepsx czas jaki osiągnąłem na jednym ładowaniu to Dwa Dni i SOT 5,45 min jaki czas można na tym mate 20 pro ?

  • Luk

    Fajne telefony ale liczy się root po co mi telefon bez roota to tak jakby kupić auto i nim nie jeździć a co do mate jest dobre Nieźle się sprawdza ale zanim kupisz telefon komórkowy upewnij się czy go zrotujesz nara ziom

    • Bartłomiej B

      Ja mam oneplusa 6 i jakoś mając możliwość roota go nie potrzebuje. A i oczywiście, „nara ziom”.

    • Preza

      Root przestał mi być potrzebny gdy kupiłem Mix1, potem mix2 i Vivo Nex. Żaden nie potrzebuje roota. Root się liczy w przypadku Samsunga by „odśmiecić” system.

    • atkin maniek

      A kto rootuje nowe telefony z 6 czy tam 8 GB ramu ? przy takiej szybkosci dzialania nie widze kompletnie sensu .

  • Janusz Niedziela

    Tyle że czemu jakoś wszyscy wymieniają bez problemu telefony na nowe

  • Franek Kinomo

    Zmieńcie domyślna czcionkę artykułów dla mobile bo niedługo oczy mi z orbit wyjdą. Te literki są za chude do wygodnego czytania. Do tego ta wkurzająca belka na górze co chwilę wysuwajaca się bez powodu. Jakiś dramat..bajery i wygląd to nie wszystko liczy się komfort uzytkownika.

    • M. Shrek

      Kupić czeba już sobie binokle i literki cyferki będą wyglądały w sam raz na ekranie :😀

    • Piotr Polak

      Co do tej MOCNO irytujące belki popieram!👍

    • jendrush

      Sporo osób zgłaszało problem z belką na samym początku po wprowadzeniu nowego wyglądu. Do tej pory nic z tym nie zrobiono..

  • Adam Nowy

    Czekam na komentarz w stylu „dlaczego nie napiszecie nic o zielonych ekranach! ” 😀
    Rewelacyjny sprzęt

  • Damian

    Z tą doskonała prędkością działania bym nie przesadzał. Animacja powrotu do ekranu głównego ewidentnie klatkuje.
    https://youtu.be/WxEQh0-FPl0

    • Ja_ _Ce

      Bo taki klatkarz dla animacji ustawił sobie Huawei w swoim telefonie. Uznał widocznie, że nie potrzeba „gęstszego”
      Za to w zasadzie prawie cała reszta na korzyść H M20P 😂

  • SlvecK

    Z okazji Nowego Roku oraz tak po prostu zyczę Ci aby gluegate Cię nie dopadł.

  • Damian

    Doskonała płynność działania? Przecież to jakaś kpina! Gęsty niestety bardzo lagują. Koleżanka mająca Mate 20 Pro wyłączyła je, ponieważ nie działa to tam płynnie jak na moim iPhonie Xs

    • To dziwne, u mnie działają w porządku

    • DRAGON

      U mnie również bez problemu

    • Ja_ _Ce

      Troll – iPhone funboy

      • Damian

        Chyba Ty 😂

        • Ja_ _Ce

          To nie ja mam orgazm nad iPhonem

  • 0001

    Na p20 lite otrzymałem właśnie aktualizacje