Huawei Mate 20 Pro już jest hitem i wcale mnie to nie dziwi

mm Adam Lulek Artykuły 2018-11-01

Tegoroczna jesień jest wyjątkowym okresem, w którym na rynku zadebiutowało wiele flagowców. Jeszcze przed jej początkiem, Samsung zaprezentował chłodno przyjętego Galaxy Note9. Potem widzieliśmy flagowego LG V40 oraz Pixela 3 i 3 XL od Google. Następnie pojawił się Mate 20 Pro, który narobił szumu w technologicznym świecie. Oczywiście nie można też zapominać o niedawno zaprezentowanym OnePlus 6T, który również ma swoje grono fanów. Nie na nim będziemy się skupiać w tym wpisie, a na Huawei Mate 20 Pro, który pobił rekord przedsprzedaży.

Huawei Mate 20 Pro – rekordowa przedsprzedaż

Chińska firma właśnie podała informację na temat przedsprzedaży najnowszego flagowca. Model Mate 20 Pro pobił rekord przedsprzedaży o 40% w Europie Zachodniej w porównaniu do P20 Pro, który sprzedawał się bardzo dobrze. Dla przypomnienia, ten ostatni sprzedawał się aż o 316% lepiej niż P10 Plus. Jak widać zatem w ciągu półtora roku firma zanotowała gigantyczny wzrost sprzedaży. Niestety nie ma w tym wypadku podanych konkretnych liczb, a jedynie porównania procentowe. Jeżeli chodzi o dane z całego świata, to w ciągu dwóch miesięcy firma sprzedała 6 mln sztuk serii P20 (wliczając P20 Lite), co stanowi wzrost o 81% wobec linii P10.

Szef Huawei, Richard Yu przyznał, że firma zamierza przekroczyć 20 milionów sprzedanych sztuk, jeśli chodzi o serię P20, które obejmuje modele P20, P20 Pro i P20 Lite. Na podstawie tych danych, można zarzucić, że całą sprzedaż napędzał model P20 Lite. Jednak według informacji z września modele P20 i P20 Pro (bez P20 Lite) sprzedały się w liczbie 10 mln egzemplarzy od premiery. Jest to naprawdę solidny wynik. Ciekawe zatem, jaki cel obrała spółka w przypadku serii Mate 20 i czy faktycznie smartfony sprzedadzą się lepiej od serii P20.

Zobacz także: Dział mobilny Sony upada? Wyniki na to wskazują

Dlaczego Huawei Mate 20 Pro jest hitem? To chyba oczywiste

Odpowiedź jest logiczna i jasna – jest to najbardziej zaawansowany technologicznie flagowiec tej jesieni, a tak naprawdę tego roku. Potrójny aparat z szerokokątnym obiektywem jest, pojemna bateria jest, skanowanie twarzy w 3D jest, skaner linii papilarnych w ekranie jest, piękny zagięty wyświetlacz OLED jest, bezprzewodowe ładowanie zwrotne jest, najszybsze ładowanie dostępne w Europie również jest. Mamy tu zatem do czynienia z funkcjami, których nie zobaczymy wszystkich na raz albo przynajmniej połowy z nich w tegorocznych flagowcach dostępnych na Starym Kontynencie. Huawei Mate 20 Pro jest smartfonem kompletnym, nic więc dziwnego, że na starcie zaliczył rekordową przedsprzedaż. Przy okazji zobaczcie:

Huawei postawił poprzeczkę wysoko

Zastanawia mnie, co Huawei pokaże w przyszłości. Firma postawiła sobie i przede wszystkim Samsungowi poprzeczkę bardzo wysoko. Widać po wyciekach, że Samsung nie da za wygraną i Galaxy S10 będzie niesamowitym urządzeniem. Pytanie, czy Huawei P30 dotrzyma mu kroku? Myślę, że tak.

Źródło: własne, androidauthority



  • Audiofunky

    Mate 20 Pro jest dobry bo wyszedł jako pierwszy, Huawei ma dobrą taktykę. Teraz jest zastój na rynku, nowe flagowce pojawią sie dopiero na początku przyszłego roku. Wydali teraz Kirina 980, ze niby taki mega procesor i nie ma konkurencji ale jestem pewien ze przyjdzie Snapdragon 855 lub nowy Exynos to Kirin przy nich zblednie. 🙂 Mate 20 Pro nalezy raczej stawiać na równi z przyszłorocznymi flagowcami z nowymi procesorami niż z tegorocznymi. 🙂

    • cth

      Nie do konca . Skoro wyszedl teraz to powinen byc oceniany z obecnymi snartfonami szczevolnie z iphonami ,ktore to zjada na sniadanie . Wyslac dilesignerow apple do chin bo mate jest piekny a X pasludnh

    • cth

      Nie do konca . Skoro wyszedl teraz to powinen byc oceniany z obecnymi snartfonami szczevolnie z iphonami ,ktore to zjada na sniadanie . Wyslac dilesignerow apple do chin bo mate jest piekny a X pasludnh

    • Rafael Mate 10 Pro

      I tak nie odczujemy różnicy… To są tylko cyferki w benchmarktach, ułamki sekundy nie zauważalne w codziennym użytkowaniu. A postęp technologiczny w huaweiu nie oceniony

  • zawad

    Wszystko super tylko po co te zaoblenia ekranu. Nawet na tej fotce widać jak światło na lewej krawędzi załamuje się tworząc coś na zasadzie flary. W mocno oświetlonych pomieszczeniach jest to irytujące. Niestety estetyka góruje nad praktycznością.

    • variete

      załamuje się tworząc coś na zasadzie flary.

      Nie „na zasadzie”, tylko „na kształt”, lub „na podobę”… I z flarą ma tyle wspólnego, co pizza z bułką z serem. Odbicie światła to blik, a nie flara. To są całkowicie różne zjawiska. Wspólne mają tylko światło i szkło, ale jedno powstaje patrząc na szkło (lub inne połyskliwe materiały), a drugie – przez szkło.

      estetyka góruje nad praktycznością

      Coś, co zostało zrobione tylko dlatego, że można – nie ma nic wspólnego z estetyką. Zagięcie na brzegach to jedynie festyniarski popis dla gawiedzi.

      • zawad

        Dzięki za rozszerzenie mojego wpisu.
        Wiem co to flara, chodziło mi właśnie o zbliżony efekt wizualny. Traktujmy to jak pewien skrót.
        Natomiast jako takiej urody telefonom z zakrzywionymi ekranami nie można odmówić. Stąd podtrzymuje, że bardziej o chodzi kwestie wizualną, niestety bez przełożenia na funkcjonalność. Oczywiście jako pewien „bajer” swoją drogą.

  • Damian

    News o niczym. Wasz portal stacza się na dno.



x