ANDROID.COM.PL – społeczność entuzjastów technologii

YouTube ReVanced — wskrzeszenie, którego potrzebowałem!

Autor: Dominik Izydorczyk Kategoria: Technologia

Interwencja Google, która spowodowała zniknęcie aplikacji YouTube Vanced, była dla mnie pewnym szokiem. Vanced było w końcu aplikacją, która poprawiała w końcu samego YouTube’a i pomimo drobnych zmian korzystało mi się z niej znacznie lepiej niż z dedykowanej aplikacji. Vanced zniknęło, a ja wraz z tysiącami innych użytkowników tej aplikacji musieliśmy się przenieść na dedykowaną aplikację lub poszukać alternatyw. To był dla mnie smutny czas. I nagle, cały na biało wchodzi ona — YouTube ReVanced, czyli wskrzeszona aplikacja, której naprawdę potrzebowałem!

Naprawdę nie lubię się z YouTube Premium!

Zanim zarzucicie mi złodziejstwo i tonę innych zarzutów przeczytajcie, czemu naprawdę nie lubię się z Premium. Głównym powodem jest moje, może trochę dziwne i pokrętne pojmowanie monetyzacji. Nie chce oglądać reklam, wiem jednak przy tym, że z tego zarabiają twórcy, których treści oglądam. YouTube Premium w teorii załatwia tę sprawę. Teoria a praktyka jest często jednak zupełnie inna. Google to przede wszystkim korporacja, której zadaniem jest zarabiać. Premium kosztuje prawie 3 dyszki miesięcznie. Nie sądzę, że nawet 1/3 trafia faktycznie do twórcy.

Żeby być w porządku ze sobą, a przede wszystkim z twórcami wybieram zatem inną drogę. Korzystam sobie z Vanced, a tę garstkę twórców, których oglądam, wspieram czy to na patronite, czy poprzez opcję wspierania twórcy na YouTube, czy po prostu wyślę jakiegoś donate’a na transmisji. Zależy, jaka funkcja jest akurat dostępna w przypadku określonych twórców. Jest to dla mnie forma pewnej rekompensaty, że reklam nie oglądam, za Premium też nie płacę. Takie wsparcie, które uskuteczniam, nie wychodzi mnie wcale lepiej niż opłacenie abonamentu Premium, ale nie czuje, żeby było mi to potrzebne.

Pamiętajcie jednak, że jest to tylko mój punkt widzenia. YT Premium nie jest mi po prostu potrzebne. Nie oglądam YouTube’a ani na konsoli, ani na telewizorze. Tylko komputer i urządzenia mobilne. Pamiętajcie, że dobrodziejstwa ReVanced będą działać tylko w obszarze tej aplikacji. YT Premium działa globalnie.

Z samą oficjalną aplikacją też się nie lubię…

Sama aplikacja dedykowana też nie bardzo mi odpowiada. Są to szczegóły, ale jak dobrze wiemy, szczegóły tworzą obraz całości. W ReVanced doceniam, chociażby amoledowy, czyli całkowicie czarny motyw aplikacji. Aplikacja dedykowana ciemny motyw postrzega jako aplikację w kolorach szarości.

ReVanced ma również domyślnie mniej elementów, wystarczy spojrzeć tylko na dolną belkę nawigacyjną oraz działa bardziej żwawo. Oficjalna aplikacja YouTube odpala się dłużej, gorzej chodzi oraz mój telefon, który nie jest przecież słaby, (Snapdragon 870 to przecież fajny i mocny układ!) nie używa w oficjalnej apce trybu 120 Hz odświeżania ekranu. ReVanced nie ma z tym problemu. Aplikacja umożliwia wam również cofnięcie głupich decyzji Google. Jeśli chcecie, żeby wskaźnik łapek w dół powrócił to w ReVanced możecie to zrobić!

Chciałbym zaznaczyć przy tym wszystkim, że korzystam z gotowego builda aplikacji. Chciałem po prostu sprawdzić, czy jest to godne wskrzeszenie. Funkcje, jakie będziecie mieli w swojej aplikacji, zależą tylko i wyłącznie od was. Listę dostępnych funkcji możecie sprawdzić tutaj:

Alternatywy dla Vanced? To w ogóle jakieś są?

Wiele osób zachwalało jak świetny jest NewPipe. Po odejściu Vanced sprawdziłem kilka alternatyw i z każdą jest coś nie tak. Najbliżej jest NewPipe, ale wiecie, jaka jest jego największa wada? Nie zalogujecie się na swoje konto Google. Oznacza to, że wasz profil, preferencje oglądania i tak dalej po prostu tutaj nie istnieją. Jest to dość duży problem, głównie biorąc pod uwagę, że oglądacie na przykład tylko i wyłącznie filmy o charakterze naukowym, a NewPipe zawsze wyświetli wam to, co aktualnie jest na czasie. Najczęściej są to straszne pierdoły, albo content dla dzieci.

Wszystkie alternatywy dla Vanced, a obecnie ReVanced są większymi lub mniejszymi bublami, których nie ma nawet sensu sprawdzać. Szczerze wam powiem, że gdyby nie to wskrzeszenie to po prostu kupiłbym YouTube Premium i po problemie. Oczywiście, ze wsparcia ulubionych twórców i tak bym nie zrezygnował, ale miałbym poczucie wydawania kasy w błoto, bo tak jak mówiłem, nie jest mi to potrzebne.

Instalacja ReVanced już nie jest taka skomplikowana, choć nie obędzie się bez problemów!

Na początku drogi ze wskrzeszeniem Vanced były doniesienia, że aplikacja to działa i będzie działać tylko i wyłącznie na zrootowanych urządzeniach. Taki sposób ma sens. W końcu Google już raz interweniowało i to dość skutecznie. Nie jest jednak prawdą, że trzeba rootować swoje urządzenie. Ja bez problemu na urządzeniu bez uprawnień roota zainstalowałem ReVanced oraz usługi MicroG, które są potrzebne do działania aplikacji.

ReVanced jest projektem otwartym. Zachęcam do zerknięcia na GitHub twórców, którzy kontynuują wielkiego YT Vanced. Przejdziecie do niego, klikając w przycisk poniżej!

Możecie jednak też postawić na gotowy plik .apk do pobrania i instalacji. Pamiętajcie jednak, że taka aplikacja nie musi działać na waszym urządzeniu. Osobiście postawiłem na właśnie takie rozwiązanie i u mnie wszystko bez problemu działa. Co istotne, z tego co widzę, a sprawdziłem kilka gotowych kompilacji — Instalacja zmodyfikowanego YouTube’a na urządzeniach opartych o MIUI nie wymaga grzebania w ustawieniach deweloperskich i zabawy z ustawieniem optymalizacji MIUI. Przypominam jednak raz jeszcze. Gotowy build może wam po prostu nie działać. Dużo lepszą opcją jest skompilowanie własnego builda pod siebie. Daje to dużo większe szanse na poprawne działanie aplikacji. Sam jeszcze tego nie zrobiłem, ale ciągle szukam wolnego czasu, aby do tego przysiąść.

Sprawdź najnowsze wpisy