Read Dead Redemption 2 w VR, czyli w wersji dla wirtualnej rzeczywistości, to dalej fanowska produkcja, ale wyglądająca naprawdę dobrze. Rockstar ma teraz inne zajęcia, bo przecież zajmuje się produkcją Grand Theft Auto na konsole nowej generacji (PlayStation 5 i Xbox Series X|S), więc takim rzeczami musieli zająć się fani. I bardzo dobrze zrobili, bo projekt wygląda lepiej, niż dobrze.

Red Dead Redemption 2 w VR

Wirtualna rzeczywistość wbrew temu, co sądzono o niej kilka lat temu, nie zdominowała rynku. Powstała nisza, ale na tyle interesująca, że co jakiś czas wypuszczane są np. nowe gry w całości oparte na doświadczeniach VR. Przecież w zeszłym roku to właśnie dla VR przygotowano kolejną część Half-Life. I choć do tego typu technologii dalej ma dostęp niewiele osób, to jednak zainteresowanie zdaje się stale rosnąć. Sony wypuści kolejną generację swoich sprzętów do wirtualnej rzeczywistości, ale zanim to nastąpi, gracze mogą spróbować jednego z najgłośniejszych tytułów ostatnich lat. Oczywiście w wersji na komputery osobiste.

Red Dead Redemption 2 w VR to mod, który jeszcze jest w fazie rozwoju, ale już można z niego korzystać. Jego twórca Luke Ross uruchomił specjalną kampanię na Patronite, gdzie za 10 dolarów można dostać od niego pliki, pozwalające przenieść się w świat Dzikiego Zachodu. Wprawdzie dalej występują w tej wersji jakieś pomniejsze błędy, ale ponoć całość da się przejść w wersji VR. To ogromne osiągnięcie, bo mówimy tutaj o przynajmniej kilkudziesięciu godzinach rozgrywki.

Zobacz też: Clubhouse już dostępny na Androida.

Patrząc na to, jak wygląd Red Dead Redemption 2 w VR można dojść do wniosku, że projekt będzie cieszył się bardzo dużym zainteresowaniem. Wprawdzie Rockstar nie tworzył gry z myślą o tego typu eksploracji, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by sprawdzić samemu, jak to wyszło. Wcześniej Luke Ross stworzył także specjalny mod do GTA V.

Źródło: YouTube / Patronite

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.