[Recenzja] Honor 10 – nigdy nie widziałem ładniejszego smartfona

Adrian Celej Recenzje 2018-05-15

Plusy

  • Świetny design
  • Duża funkcjonalność
  • Aparat

Minusy

  • Słaba jakość dźwięku
  • Problemy z czytnikiem linii papilarnych

Huawei wydając swoje telefony pod własną marką oraz jako Honor ma duży problem – co zrobić, aby sprzedawane urządzenia nie różniły się jedynie logiem producenta. Po teście Honora 10 jestem skłonny stwierdzić, że znaleźli rozwiązanie. Od początku zastanawiano się, czym będzie odróżniał się flagowy Honor od serii P20. Jest to dość zaskakujące, ale telefony te naprawdę się różnią i oferują kompletnie inne cechy.

Zestaw

Pudełko w którym otrzymujemy telefon raczej nie zaskakuje – jest białe, ilość informacji ograniczono do minimum. W środku odnajdziemy telefon umieszczony w plastikowej wytłoczce. Pod nim w kartoniku umieszczono silikonowy pokrowiec i kluczyk do wyjmowania tacki z kartą SIM. Tu mała uwaga – nadruk na tekturce sugeruje, że powinniśmy tam znaleźć instrukcję i ewentualnie inną tzw. makulaturę. Ja jej nie dostałem, prawdopodobnie mój egzemplarz testowy jest nieco inaczej wyposażony. Z tego powodu nie mogę zagwarantować obecności etui. Honor 10 ma być przede wszystkim tańszy, być może z tego powodu pod kartonikiem znajdziemy tylko szybką ładowarkę i kabel USB Type-C, słuchawek zabrakło. Mała uwaga – musiałem skorzystać z kabla przed zrobieniem zdjęcia, oryginalnie był nieco staranniej zwinięty.

Budowa

Nieprzeciętny design to największy atut Honora 10. Na dużą uwagę zasługują szklane plecki. Kształtem przypominają ekran w Samsungach z dopiskiem Edge – są niemal identycznie zakrzywione na bokach. Patrząc na nie można mieć problem z określeniem koloru – szkło zakrzywia światło, zależnie od tego z której strony się spojrzy na pleckach widać kolor niebieski z fioletowymi lub czarnymi smugami. Nie da się tego przedstawić zdjęciem, jedynym wyjściem był poniższy film:

Całość trochę psują wystające aparaty, ciekawie wygląda dioda doświetlająca LED schowana pod szkłem. Z przodu także nie zabrakło innowacji – poza dobrze znanym wcięciem w wyświetlaczu po przeciwnej stronie umieszczony został czytnik linii papilarnych. Różnica polega na tym, że tutaj jest on zatopiony w szkle, poza ledwo widocznym obrysem nie ma po nim żadnego śladu. Szkło wyświetlacza jest delikatnie zakrzywione przy ramce, fabrycznie znajdziemy na nim grubą folię ochronną. Sama ramka jest metalowa, delikatnie odstaje od szkła, wyraźnie czuć jej krawędzie. Na jej bokach znajdziemy:

  • lewa strona: tacka na 2 karty nanoSIM
  • prawa strona: przyciski głośności i blokady
  • dół: gniazdo jack 3,5 mm, USB Type-C, mikrofon, głośnik
  • góra: okienko podczerwieni, mikrofon

Specyfikacja techniczna

  • Wyświetlacz: 5,84″, 1080×2280 px, 19:9, Gorilla Glass
  • RAM: 4 GB
  • Flash: 128 GB
  • CPU: HiSilicon Kirin 970
  • GPU: Mali-G72 MP12
  • Główny aparat: 16 Mpx f/1.8 + 24 Mpx, wideo 4K@30 fps, FullHD@60 fps
  • Przedni aparat: 24 Mpx f/2.0
  • Łączność: LTE, WiFi a/b/g/n/ac, Bluetooth 4.2, GPS, NFC, IrDA
  • Złącza: USB 2.0 Type-C, jack 3,5 mm, 2x nanoSIM
  • Sensory: czytnik linii papilarnych, żyroskop, akcelerometr, czujnik zbliżeniowy, czujnik jasności
  • Bateria: 3400 mAh
  • Android 8.1 Oreo + EMUI 8.1

Wyświetlacz

Da się zauważyć, że prezentowane kolory są bardzo zimne. Biel jest biała, pozostałe kolory również mogą pochwalić się poprawnym odwzorowaniem. Minimalny poziom jasności schodzi do bardzo skrajnego poziomu, maksymalny pozwala na bezproblemowe korzystanie z nawigacji w pełnym słońcu. Wyświetlacz charakteryzuje się wcięciem w górnej części, w ustawieniach znajdziemy możliwość ukrycia go poprzez zmianę koloru paska stanu na czarny.

Akumulator

Wbudowane ogniwo 3400 mAh pozytywnie zaskakuje, telefon bez problemu wytrzyma dzień bez ładowarki. Włączając tryb oszczędzania baterii czas ten może wydłużyć się nawet dwukrotnie. Podobnie jak w innych telefonach tworzonych przez Huawei, tak i tutaj system 30 sekund przed wyłączeniem się z powodu słabej baterii wyświetla ostrzeżenie. Baterię możemy naładować dołączoną ładowarką wspierającą szybkie ładowanie. Rozwiązanie od Huaweia opiera się na wykorzystaniu dużego natężenia prądu, a więc zupełnie odwrotnie niż w przypadku Quick Charge. Warto o tym pamiętać kupując nowy kabel USB. Ładowanie do pełna trwa około godziny.

Aparat

Aplikację aparatu powinien znać każdy – znajdziemy ją w innych Honorach oraz Huaweiach. Fani tych telefonów dostrzegą przycisk AI, który w innych telefonach tego producenta nie jest obecny. Otóż jest to aktywator trybu sztucznej inteligencji. Dzięki niemu telefon sam dostosowuje warunki do fotografowanego przedmiotu. Obiekt jest identyfikowany na podstawie 500 predefiniowanych scenerii. Jakie są efekty? Poniżej widzimy 2 podobne zdjęcia – lewe zostało wykonane na standardowych ustawieniach, prawe trybem AI.

Różnica jest ogromna, w trybie AI kolory są znacznie lepiej nasycone. Warto jeszcze coś zaznaczyć – włączając tryb AI tracimy możliwość zmiany takich parametrów jak rozdzielczość – telefon ustawia wszystko sam.

Oprogramowanie

Telefon pracuje pod kontrolą Androida 8.1 Oreo z nakładką EMUI 8.1. Nie ma sensu ponownie opisywać całej funkcjonalności, zainteresowanych odsyłam do tamtej recenzji Huaweia P20 Pro, gdzie znajduje się ta sama nakładka. Postanowiłem wymienić najciekawsze funkcje:

  • Możliwość zastąpienia przycisków ekranowych gestami na czytniku linii papilarnych – początkowo trudno się przyzwyczaić, jednak ostatecznie rozwiązanie to jest genialne i pozwala zwiększyć przestrzeń roboczą.
  • Możliwość ukrycia wcięcia na wyświetlaczu poprzez zmianę koloru paska stanu na czarny
  • Tapeta zmieniająca barwy podczas przesuwania ekranu głównego – niby drobiazg, ale tapeta zainspirowana łamiącymi światło pleckami świetnie tu pasuje
  • Aplikacja Inteligentny pilot – dzięki niej możemy zastąpić telefonem pilot do np. telewizora. Mam tylko jedno zastrzeżenie – brakuje kategorii dla sprzętu audio.
  • Odblokowywanie za pomocą twarzy – dzięki tej funkcji odblokujemy telefon bez dotykania wyświetlacza. Ta metoda jest bardzo przydatna, ponieważ wbudowany czytnik linii papilarnych działa dość słabo.
  • Aplikacja bliźniacza – to rozwiązanie docenią ci, którzy z jakiś powodów mają np. 2 konta na Facebooku. Funkcja ta pozwala na stworzenie klona zainstalowanej aplikacji i zalogowania się na niej innymi danymi.

Nie ma zastrzeżeń do pracy systemu, wszystko działa prawidłowo, nie miałem potrzeby resetowania telefonu. Tylko na jedno muszę zwrócić uwagę – dotyk działa na całej powierzchni wyświetlacza, przez co można przypadkowo dotknąć jego krawędzi. Liczę na to, że problem zostanie wyeliminowany aktualizacją oprogramowania.

Multimedia, łączność

Niestety, telefony od Huaweia nie słyną z dobrej jakości dźwięku, podobnie jest tutaj. Na oryginalnych słuchawkach dołączanych do P20 Pro dźwięk jest całkiem dobry, bas zrównoważony, jedynie minimalnie czegoś brakuje. Niestety, słuchawki podłączane do złącza jack grają znacznie gorzej, podobnie jest z radiem samochodowym. Dźwięk jest płaski, próba poprawienia go wbudowanym equalizerem Huawei Histen tylko pogarsza sytuację. Pochwalić muszę natomiast wbudowany głośnik – jak na telefon oferuje przyzwoitą jakość dźwięku. Nie zauważyłem problemów z modułami łączności bezprzewodowej, pochwalić muszę odbiornik GPS – radzi sobie bardzo dobrze pomimo zakłócania sygnału.

Zobacz też: [Recenzja] Honor View 10 – najbardziej niedoceniony smartfon?

Wydajność

Honor 10 testy wydajnościowe
Infogram

Podsumowanie

Honor 10 od samego początku bardzo mi się spodobał. W zamian za niewygórowaną cenę oferuje nieprzeciętny design i funkcje zarezerwowane dla flagowców pokroju P20 Pro. Znalazły się pewne wady, jednak z uwagi na wiele pozytywnych cech jestem w stanie przymknąć na nie oko i z czystym sumieniem polecić telefon.

Rekomendowana cena:

  • Wersja 64 GB – 1999 zł
  • Wersja 128 GB – 2199 zł

Oceniamy poszczególne elementy:

  • Zestaw 8
  • Budowa 10
  • Akumulator 9
  • Multimedia 7
  • Aparat 10
  • Oprogramowanie 10
  • Wydajność 9

Ocena Android.com.plOgólna ocena Android.com.pl: 9




  • variete

    nigdy nie widziałem ładniejszego smartfona

    W przypadku, gdy coś takiego pisze autor bloga technologicznego, można tylko gorzko zapłakać. Ja rozumiem, że macie problemy z płodzeniem chwytnych tytułów, ale może skończ już kompromitować zarówno siebie, jak i ten blog.

    • łukasz Jedryszczyk

      Dokładnie tak jak wcześniejszy artykuł o honorze 10. Na przekór trendą?kto to wymyśla

    • Adrian Celej

      Tytuł odzwierciedla moje odczucia, nie mam nic do zarzucenia.
      Chętnie jednak posłucham innych propozycji.