Oficjalna premiera Fuchsia OS miała miejsce dwa dni temu. Co prawda system ten zadebiutował bardzo cicho, jedynie jako aktualizacja do inteligentnego ekranu Nest Hub, to całe wydarzenie wywołało wiele emocji w gronie maniaków technologii. Ciekawe jest to, że jego premiera miała miejsce tuż przed tym, jak programistów skupiona wokół systemu dahliaOS stworzyła prostszy sposób na wypróbowanie go na własnym komputerze.

Fuchsia OS na PC

Fuchsia OS na PC

Od samego początku, Fuchsia OS była otwartym systemem. To oznacza, że teoretycznie każdy może go pobrać samodzielnie i skompilować na własnym komputerze oraz uruchomić go na kompatybilnym urządzeniu, takim jak Google Pixelbook lub w emulatorze. W praktyce jest to jednak gigantyczna bariera wejścia dla tych, którzy w kwestiach programowania są laikami. Aby temu zaradzić, twórcy systemu Dahlia OS — niezależnego projektu wykorzystującego najlepsze elementy Fuchsii i Linuksa jako podstawę do tworzenia systemu — stworzyli nowy projekt o nazwie Portable Fuchsia Emulator, który jest znany także pod nazwą FImage. Dzięki niemu uruchomienie tego systemu w emulatorze staje się niemalże dziecinnie proste.

Zobacz też: Zapomnij o składaniu – Royole ma rozciągany ekran micro-LED, który działa

A przynajmniej w porównaniu do wcześniejszego procesu kompilacji systemu. Wciąż bowiem wymagane są pewne umiejętności. Na przykład emulowanie Fuchsia OS wymaga korzystania z Linuksa na komputerze. Poza tym, aby uzyskać dobrą wydajność w emulowanej wersji systemu, wymagany jest komputer o przyzwoitej specyfikacji, chociaż nie musi to być wcale nowa maszyna. Mowa tu o 8 GB RAM, a i to jest dolny limit. Użytkownicy Pentiumów i Celeronów również powinni sobie dać spokój — minimum to Intel Core i3 wyprodukowany po 2010 roku. Taka maszyna powinna mieć także dedykowaną kartę graficzną, chociaż nowsze układy i bez tego sobie poradzą. Pełną instrukcję instalacji, oraz niezbędne do niej pliki można odnaleźć na stronach projektu.

Źródło: 9to5google

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.