Rozciągany ekran micro-LED został zaprezentowany przez Royole. To chińska firma, którą można kojarzyć z ich własnego składanego smartfona Royole FlexPai 2. Urządzenie nie zyskało może dużego rozgłosu, ale sama firma swoimi produktami wyprzedziła Samsunga czy Huawei. Teraz także prezentuje coś nowego, bo rozciągany ekran, ale zbyt szybko w urządzeniach go chyba nie zobaczymy.

Rozciągany ekran micro-LED od Royole

rozciągany ekran Royole

Na rynku jest już sporo składanych smartfonów, a w tym roku pojawi się ich jeszcze kilka. Są też takie, które się rozwijają, jak chociażby Oppo X 2021, które choć działa, jest jeszcze prototypem. Samsung także pracuje nad podobnym rozwiązaniem, ale może niedługo doczekamy się czegoś jeszcze innego. Royole zaprezentowało bowiem ekran micro-LED, który może być rozciągany, zginany czy nawet składany. Można go także formować w różnego rodzaju kształty, ale to jeszcze przyszłość.

Royole przygotowało na razie panel demonstracyjny 2,7 cala (90×60), więc o większych i bardziej rozciągliwych formatach nie ma co jeszcze myśleć. Ważne jest jednak to, że tego typu rozwiązanie jest już gotowe do masowej produkcji, a to może oznaczać rewolucję na rynku urządzeń ubieralnych czy smartfonów. Sam ekran ma pewne ograniczenia i nie powinno się go „łamać” bardziej, niż o kąt 40 stopni, ale z czasem i to może się zmienić. Teoretycznie można więc stworzyć z tego typu rozwiązania całą geometryczną bryłę, która będzie dalej normalnie funkcjonować i wyświetlać obraz.

Zobacz też: Co nowego pokazało ARM?

Taki ekran micro-LED ma mieć także przewagę nad OLED-ami, bo ma przepuszczać więcej światła. Może więc znaleźć zastosowanie w… samochodowych szybach. Możliwości jest dużo, ale szczegółów na temat samego rozciąganego ekranu niewiele. Zaprezentowany przez Royole przykład ma osiągać raptem 120 ppi, więc firma musi jeszcze nad nim popracować, by stosować ekrany na większych powierzchniach.

Źródło: Royole / Android Authority

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.