Starship SN15 wylądował cało na ziemi i tak, jak to było zaplanowane. To ogromny sukces dla SpaceX, które teraz go potrzebuje o wiele bardziej, niż wcześniej. Jednocześnie to znak, że wszystko idzie w dobrą stronę i szanse na podbój kosmosu stale rosną. Jak przebiegał lot Starship?

Starship SN15 wylądował

Każdy z poprzednich testów kończył się podobnie. Coś się nie udawało i Starship nie nadawał się do dalszych lotów. Przynajmniej tak było do tej pory, ponieważ ostatni lot testowy w końcu przełamał złą passę. Mniej więcej, bo mimo wszystko po szczęśliwym lądowaniu Starship SN15, dało się zauważyć niepokojące płomienie przy silnikach. Nie zmienia to jednak tego, że Starship wystartował i wylądował tak, jak było to zaplanowane. Oczywiście Elon Musk pochwalił się tym na Twitterze, co teraz może być szczególnie istotne dla SpaceX. Nie to, że Musk się chwali, ale to, że miał czym. SpaceX ostatnio wygrało walkę o to, kto dostarczy NASA lądownik, ale pozostałe dwie firmy (Blue Origin i Dynetics) oprotestowały decyzję.

SpaceX potrzebowało teraz sukcesu, jak nigdy wcześniej i ten sukces właśnie zaliczyło. Jednym z zarzutów, który mogłyby kosztować SpaceX kontrakt z NASA, był ten, że firma nie przeprowadziła do tej pory żadnego udanego lądowania. Teraz się to zmieniło. Starship wystartował zgodnie z planem, a następnie wzniósł się na wysokość około 10 kilometrów. Samo lądowanie przebiegło bez zakłóceń, a pomogły w tym silniki uruchomione po swobodnym locie. Dzięki temu rakieta wróciła „do pionu”, a następnie powoli osiadła niedaleko miejsca skąd wystartowała. Cały lot trwał około sześciu minut.

Zobacz też: Stranger Things 4 na kolejnym zwiastunie.

Takich testów będziemy teraz oglądali więcej i trzeba mieć nadzieję, że również skończą się sukcesem. To pozwoli przyśpieszyć proces podboju kosmosu, na który czekamy już od dziesięcioleci.

Źródło: SpaceX / YouTube

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.