Nie jest do końca jasne, czy NASA dotrzyma terminu powrotu ludzi na Księżyc w 2024 roku. Jednak sam program Artemis wydaje się nie być zagrożony. Wraz ze zmianą władz ryzyko anulowania projektu było bardzo wysokie. Zwłaszcza że ten był oczkiem w głowie poprzedniego prezydenta USA, czyli Donalda Trumpa. Ten natomiast delikatnie mówiąc nie cieszy się zbyt wysoką popularnością wśród obecnej władzy, ani jej zwolenników. Oliwy do ognia dolał jeszcze fakt, że dotychczasowy szef NASA poddał się do dymisji. Podał on jako przyczynę takiej decyzji zwycięstwo Bidena. Biorąc jednak pod uwagę, że państwowa agencja kosmiczna wydała właśnie ponad 93 miliony USD na technologię potrzebną misji Artemis, można dojść do wniosku, że ta nie zostanie wygaszona.

NASA wysyła laboratorium na Księżyc

NASA wysyła laboratorium na Księżyc

NASA ogłosiła, że przyznała Firefly Aerospace około 93,3 mln dolarów na wykonanie zestawu 10 badań naukowych i technologie. Całość ma zostać wykorzystana do powrotu człowieka na Księżyc. Badania mają zostać przeprowadzone bezpośrednio na powierzchni Srebrnego Globu, a dokładniej w kraterze Mare Crisium. Badania wysłane na Księżyc przez Firefly Aerospace będą badać różne warunki i zasoby powierzchni Księżyca. NASA twierdzi, że są one kluczowe dla naszego powrotu na powierzchnię naturalnego satelity. 

Zobacz też: Wielki sukces IBM – komputer kwantowy firmy bije kolejne rekordy

Firefly Aerospace będzie odpowiedzialna za kompleksową obsługę dostaw. Oznacza to, że odpowiada za integrację ładunku, start z Ziemi, lądowanie na Księżycu oraz obsługę misji. Ta ma ustalić cechy geofizyczne, oraz interakcję wiatru słonecznego i ziemskiego pola magnetycznego z księżycowym regolitem. 

Źródło: SlashGear

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.