Zostawianie dzieci w zamkniętym samochodzie, zwłaszcza w trakcie upałów, to szczyt nieodpowiedzialności. Niestety takie sytuacje mimo licznych apeli wciąż się zdarzają. Rodzice zwykle tłumaczą to sobie tym, że to tylko na chwilę. Często są również przekonani, że takie rzeczy jak udar cieplny się zdarzają, ale gdzieś tam daleko, a ich to nie dotyczy. Niestety to częsty błąd poznawczy, który w połączeniu z lekkomyślnością i brakiem wyobraźni prowadzi do nieszczęść. Tesla postanowiła znaleźć rozwiązanie tego problemu.

Tesla z radarem wykrywającym dzieci w samochodach

Tesla z radarem wykrywającym dzieci w samochodach

Oczywiście systemy zabezpieczające w samych Teslach na niewiele się zdadzą. W końcu uratowałyby jedynie dziecko posiadacza takiego auta, gdyby okazał się nieodpowiedzialny. Elon Musk chce iść o krok dalej. Producent samochodów zwrócił się do FCC o pozwolenie na wprowadzenie na rynek interaktywnego czujnika ruchu krótkiego zasięgu. Ten wykorzystuje wyższy poziom mocy, niż pozwalają na to obecne przepisy. Zgodnie z dokumentacją firmy, urządzenie wykorzystuje technologię radaru fali milimetrowej do wykrywania ruchu wewnątrz pojazdu i klasyfikacji jego pasażerów. 

Zobacz też: Powstaje „Pinokio” od Guillermo del Toro. Netflix ogłosił obsadę pełną gwiazd

Tesla uważa, że technologia ta może być bardziej skuteczna niż systemy kamer w zapobieganiu podobnym zgonom, ponieważ może wykrywać ruch przez miękkie materiały, takie jak koce i foteliki dziecięce. A ponieważ potrafi wykrywać wzorce oddechowe i tętno, w przeciwieństwie do systemów z czujnikami wagowymi może odróżnić rzeczywiste dziecko od innego obiektu. W ten sposób unikniemy fałszywych alarmów. Idealnie byłoby, gdyby takie systemy znalazły się na parkingach jako element wyposażenia. To jednak jest mało realne z powodu cen i miejsca. Technologia ta ma również inne potencjalne zastosowania. Dzięki możliwości oceny wielkości ciała może ona umożliwić optymalne rozmieszczenie poduszek powietrznych w przypadku kolizji. Może również prowadzić do dokładniejszych przypomnień o zapięciu pasów. W końcu odróżnia przedmioty od ludzi. 

Źródło: Engadget

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.