Nowa funkcja SwiftKey pojawiła się w wersji beta klawiatury od Microsoftu, czyli możemy spodziewać się jej naprawdę niedługo. To doskonała wiadomość dla wszystkich tych, którzy korzystają z tego rozwiązania i są zmuszeni do poprawiania czasem literówki. To oczywiście zdarza się każdemu, ale niedługo będzie znacznie łatwiej to zmienić na smartfonie czy tablecie.

Nowa funkcja SwiftKey – wirtualny kursor

Jak już wspomniałem, nowa funkcja SwiftKey dostępna jest jedynie w wersji beta i w tej chwili tylko w Androidowej wersji aplikacji. Zapewne kwestią czasu będzie to, aż funkcjonalność zostanie rozszerzona na platformę Apple. Każdy, kto dużo pisze na ekranowej klawiaturze, wie, że bardzo łatwo zrobić literówkę lub zwyczajnie podpowiedzi zmieniają słowa na takie, które zupełnie nie pasują do treści wiadomości. Słowo można usunąć lub próbować trafić palcem w miejsce, gdzie popełniliśmy błąd. Czasem o wiele łatwiej wysłać wiadomość z błędem, niż trafić dokładnie przy tej jednej, niesfornej literze.

W klawiaturze SwiftKey będzie to łatwiejsze, bo pojawi się w niej wirtualny kursor. Rozwiązanie, które można kojarzyć z klawiatury Apple. Tam po dłuższym przytrzymaniu spacji, można było korzystać z kursora, by łatwiej poruszać się po tekście. Microsoft rozwiąże to podobnie, czyli trzeba będzie przytrzymać przez chwilę palec na spacji, by móc korzystać z wirtualnego kursora i swobodnie poruszać się po tekście. W przypadku dużych wiadomości to będzie spore ułatwienie. Microsoft nie zapowiedział, kiedy nowa funkcja SwiftKey stanie się szeroko dostępna, ale to zapewne kwestia kilku tygodni.

Zobacz też: Edge stanie się przeglądarką, które nie odinstalujesz z komputera.

Dobrze, że Microsoft postanowił dodać taką funkcję w swojej klawiaturze. Oby więcej producentów zaczęło wprowadzać tego typu rozwiązania u siebie.

Źródło: XDA-Developers

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.