Asystent Google się skurczył, ale nie chodzi tutaj o rozmiar samej aplikacji, ale o jej wygląd. Google postanowiło trochę „odchudzić” swój program, choć zmiany nie są zbyt mocno zauważalne. Szczególnie wtedy, kiedy korzysta się z Asystenta Google dość rzadko. Mimo wszystko to dobrze, bo nowy wygląd pozwala na odrobinę więcej, niż poprzednia jego wersja.

Asystent Google się skurczył

Asystent Google się skurczył
Fot. Porównanie starej i nowej wersji / 9to5Google

Zapewne nie wszyscy zauważyli to, że Asystent Google się skurczył. Teraz funkcja po wywołaniu zajmuje mniej powierzchni ekranowej, niż jeszcze niedawno. To samo dotyczy się także wyników wyszukiwania, które nie są już rozciągnięte na cały ekran, a zostawiają u góry odrobinę pustej przestrzeni. Same ikony, które pojawiają się w momencie wybudzenia Asystenta, pozostały niezmienione, ale są odrobinę bliżej siebie. Tym samym całość wydaje się mniej „inwazyjna” i bardziej przystępna.

Nie zabrakło także nowej funkcji, czyli możliwość sprawdzenia poprzednich aktywności związanych z Asystentem Google. Nowa ikona dostępna jest po lewej stronie, kiedy już połączymy się z Asystentem. Dostęp do takiej historii to ciekawe rozwiązanie, bo można sobie przypomnieć, co ostatnio chodziło nam po głowie. Nasze zdjęcie profilowe nie zostało zmniejszone, ale powiększone, choć nieznaczenie. To niewielkie zmiany w wyglądzie, ale potrzebne. Przez to Asystent Google nie jest już tak przytłaczający, a szczególnie wtedy, kiedy korzysta się z funkcji na ciemnym motywie.

Zobacz też: Google ma zamiar zrezygnować z komunikatora Duo?

Trzeba jeszcze zaznaczyć to, że nowy wygląd Asystenta Google nie jest dostępny dla wszystkich. Funkcja w tej wersji pojawia się u niektórych, więc cała reszta musi cierpliwie poczekać na swoją kolej. Jeżeli ktoś korzysta z Asystenta Google na co dzień, z pewnością zauważy zmiany od razu.

Źródło: 9to5Google

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.