Po tym, jak Redmi przestało być serią smartfonów Xiaomi, a stało się zależną od firmy matki marką zaszły w nim wielkie zmiany. Na rynku możemy znaleźć całą masę urządzeń sygnowanych tą marką, które nie są smartfonami. Właśnie dołączyła do nich tania opaska fitnes. Co ciekawe wygląda ona raczej jak produkt Huaweia, a nie kuzyn Mi Banda. I ma to swoje zalety.

Redmi Band

Redmi Band

Pogłoski o Redmi Band krążyły już od jakiegoś czasu. Przyznam, że spodziewałem się, że dostaniemy okrojonego Mi Banda sprzedawanego pod nową marką. Tymczasem Redmi zaskoczyło nas zupełnie innym podejściem do opasek fitnesowych. Jest ona bardziej kanciasta niż pozostałe opaski Xiaomi. Przyznam, że bardziej podobają mi się obłe kształty. Została wyposażona w 1,08-calowy, kolorowy wyświetlacz. Na tym polu dołączyła więc do Mi Band 4. Przy okazji będzie od niego znacznie tańsza. Producent wycenił ją na 99 juanów, czyli około 60 PLN. Oznacza to cenę ponad dwukrotnie niższą niż obecna flagowa opaska Xiaomi. Cena to jednak niejedyny atut produktu Redmi.

Zobacz też: Samsung rozda smartfony osobom poddanym kwarantannie, a tablety potrzebującym szkołom

Tutaj w grę wchodzi rozwiązanie znane od Huaweia. Otóż Redmi Band ma zintegrowaną wtyczkę USB. Nie trzeba więc szukać ładowarki, która uwielbia się gubić. Zwłaszcza że opaskę ładuje się i tak raz na kilka tygodni. Pod tym względem jednak nowa opaska radzi sobie nieco gorzej. Producent deklaruje w jej przypadku do 14 dni na pojedynczym ładowaniu. Opaska oferuje pięć trybów sportowych. Jest to o jeden mniej, niż w przypadku Mi Band 4. Różnica może wynikać z braku jakichkolwiek informacji o wodoszczelności produktu. Najprawdopodobniej nie monitoruje ona pływania. Co zaskakujące nie zabrakło w jej przypadku optycznego pulsometru, co biorąc pod uwagę jej cenę, nie było tak oczywiste. Opaska trafi do chińskich sklepów 9 kwietnia. Nie wiadomo jednak kiedy zadebiutuje na naszym rynku.

Źródło: Gizmochina

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.