Huawei strata możliwości produkowania procesorów

Kirin 820 5G – średniak, który zawstydza flagowe układy

Paweł Maretycz Newsy 23-03-2020

Huawei w zeszłym roku chwalił się, że Kirin 810 jest tym, co zdefiniuje przyszłość producenta. Firma nie mogła się bardziej pomylić. Owszem, był to najwydajniejszy procesor ze średniej półki w swoim czasie. Został jednak wyprzedzony i to nie tylko pod względem czystej mocy. Brak obsługi technologii 5G, czyli czegoś ,o czym nikt nie myślał w kontekście średniej półki w dniu jego premiery, teraz przekreśla go już na starcie. Dlatego to nie on będzie kluczowym układem Huaweia, a jego następca: Kirin 820 5G, którego możemy zobaczyć w pierwszych testach.

Kirin 820 5G w testach

Kirin 820 5G testy

Kirin 820 wciąż nie miał swojej oficjalnej premiery. Wiadomo o nim jednak już niemal wszystko. A przynajmniej jeśli chodzi o ogólną budowę. W końcu Huawei mógł ukryć w nim kilka dodatkowych smaczków i autorskich rozwiązań. Układ ten przeszedł już pierwsze testy. Został w nich porównany do dwóch flagowych procesorów: Kirina 980 i Snapdragona 855. Oczywiście ten pierwszy zadebiutował w 2018 roku. Nie zapominajmy jednak, że seria Huawei P30 właśnie na nim opiera swoje działanie. Snapdragon 855 to natomiast zeszłoroczna śmietanka. Jak jednak poradził sobie w starciu z nimi Kirin 820? Nadspodziewanie dobrze.

Zobacz też: Kwarantanna domowa – jak działa nowa aplikacja od Ministerstwa Cyfryzacji?

Wykres porównujący wyniki testów tych trzech układów wskazuje, że Kirin 820 5G uzyskał 3490 punktów w teście jednordzeniowym i 11200 punktów w teście wielordzeniowym. Tym samym zdeklasował on Kirina 980 i prześcignął wydajnością zeszłoroczne flagowce z serii P. Dodatkowo pokonał w teście jednordzeniowym Snapdragona 855 i zrównał się z nim w wielordzeniowym. Przynajmniej w teście GeekBench. Jak widać na wykresie w pozostałych dwóch testach, których nazw nie potrafię odczytać, układ od Qualcomma wciąż prowadzi. Dlatego też daleki jestem od uznania zwycięstwa średniaka od Huaweia. Wszystko jednak pokażą popremierowe testy.

Źródło: Gizmochina






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x