Jak podaje serwis DigiTimes, już niedługo laptopy mogą stać się zauważalnie droższe. Ma to być w głównej mierze spowodowane zmniejszeniem ilości dostarczanych komponentów, potrzebnych do konstrukcji urządzeń. Jak się zapewne domyślacie, głównym winowajcą owej sytuacji jest koronawirus.

Koronawirus może wpłynąć na zwiększenie cen laptopów

laptopy droższe

Według informacji przekazanych przez DigiTimes wynika, że jeden z głównych dostawców komponentów do laptopów Quanta Computer w najbliższym czasie ograniczy liczbę dostarczanych części o ponad 30%. Z usług tej firmy korzystają między innymi tacy producenci jak Apple, Dell, HP, Lenovo, LG, Sharp i Toshiba. Według plotek, Quanta Computer nie jest jedynym dystrybutorem borykającym się z podobnymi problemami. Można więc wnioskować, że producenci korzystający z innych dostawców również mogą mieć w najbliższym czasie problemy z manufakturą laptopów. Co to jednak oznacza dla klientów? Osoby planujące w najbliższym czasie kupno notebooka powinny przygotować się na zwiększone ceny tych urządzeń. Producenci za wszelką cenę będą chcieli wyrównać straty poniesione w wyniku zmniejszonej ilości wyprodukowanego sprzętu. Podobną sytuację można zauważyć już teraz w związku ze zmniejszoną dostępnością procesorów Intela. Fakt, że klient może wybrać podobną konstrukcję wyposażoną w układ AMD, jednak wiadomo, że laptop nie jest złożony tylko z CPU.

Zobacz też: Jak zainstalować aplikacje z nieznanych źródeł? Poradnik

Ostatnie kilka tygodni obfituje w informacje na temat wpływu koronawirusa na branżę technologiczną. Na łamach naszego serwisu kilkukrotnie mogliście przeczytać na ten temat. To właśnie przez epidemię wirusa nie odbyły się tegoroczne targi MWC w Barcelonie. W podobnej sytuacji mogą znaleźć się odbywające się na Tajwanie targi Computex, które nadal stoją pod znakiem zapytania. Grupa analityków z IDC ostrzega również, że wysyłki smartfonów w Chinach spadną o przeszło 30%. Nic więc dziwnego, że istnieje obawa, że laptopy staną się droższe w najbliższym czasie. Firmy starają się walczyć z opóźnieniami na różne sposoby, wykorzystując najczęściej przenoszenie zasobów roboczych do innych krajów, z Indiami i Tajwanem na czele. Na dłuższą metę jednak to nie pomoże, ponieważ nawet one są uzależnione od prefabrykatów i podzespołów dostarczanych z Chin. Należy się więc spodziewać, że na rynku technologicznym będzie coraz drożej. Miejmy nadzieję, że te obawy się nie spełnią.

Źródło: DigiTimes

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Marcin Nic

Pasjonat wszelkich urządzeń mobilnych i nowinek technologicznych. Sympatyk koszykówki zza wielkiego oceanu. W wolnej chwili widz seriali i filmów o tematyce wojennej z różnych okresów historycznych.