Jedną z ważniejszych, dzisiejszych informacji jest ogłoszenie Google o zakupie Fitbit. Gigant z Mountain View poszerzył swoje możliwości w dziedzinie urządzeń noszonych o nieznane dotąd patenty, ale przede wszystkim o doświadczenie czołowej firmy z tej dziedziny. Jednak nie tylko Google było zainteresowane kupnem. Okazuje się, że swoją ofertę złożył również inny amerykański gigant, który nie do końca kojarzy się ze sprzętem. Jest nim Facebook, który stale chce poszerzać swoje horyzonty, nie ograniczając się wyłącznie na usługach.

Google kupiło Fitbit, ale Facebook też był zainteresowany – wygrały pieniądze

fitbit google facebook

Dlaczego to Google przejęło Fitbit, a nie Facebook? Oczywiście, co nikogo nie powinno dziwić, kluczowe okazały się pieniądze. Twórca Wear OS wyłożył na stół 2,1 miliarda dolarów, podczas gdy gigant społecznościowy oferował 1 miliard. W przypadku Facebooka wykorzystanie wiedzy, patentów i doświadczenia Fitbit najprawdopodobniej zostałby skierowany w zupełnie nowym kierunku. Otoż firma założona przez Marka Zuckerberga stale pracuje nad tym, aby znaleźć platformę komputerową, która ma potencjał stać się następcą dla smartfonów. Nie zaprzeczycie, że to właśnie inteligentne zegarki mają duże szanse na to miano? Oczywiście nie w takiej formie, w jakiej je dzisiaj znamy.

Zobacz też: Huawei też chce mieć swój wkład w rozwój elektrycznych samochodów.

Naturalnie Facebook dzisiaj też rozwija wirtualną rzeczywistość, odkąd w swoich szeregach ma Oculusa. Firma również skupia się na inteligentnych wyświetlaczach Portal. Niemniej to tylko część pracy Amerykanów i zdecydowana większość projektów pozostaje tajemnicą. Tym samym z Fitbit mogło stać się dokładnie to samo, co ze specjalistami, którzy odeszli z projektu Ara. Dlatego ostateczne zwycięstwo Google ma większe szanse na urzeczywistnienie w bliżej określonym terminie.

Źródło: 9to5Google

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.