huawei mate 10 lite

Huawei Mate 20 Lite może być moim ulubionym smartfonem tej klasy

Łukasz Pająk Łukasz Pająk Newsy

Huawei jest od zawsze. Jednak ostatnie lata sprawiły, że Chińczycy stali się firmą, z którą naprawdę trzeba się liczyć. To światowa czołówka pod wieloma względami. Co ciekawe, wiele pokazuje, że ten producent dopiero się rozpędza. Świetne uderzenie serii P20, ogromny budżet na marketing, ale w tym wszystkim idzie rozwój technologii. Seria Mate 20 również świetnie się zapowiada, ale największą popularnością cieszą się modele Lite. Czy identycznie będzie z Huawei Mate 20 Lite? O samym smartfonie już pisaliśmy, ale w Sieci pojawiają się kolejne, bardzo interesujące informacje.

Dwie wersje Huawei Mate 20 Lite

Jak się okazuje, Sydney pojawia się w dwóch odmianach – Sydney M i Sydney I. To niewątpliwie dwie wersje Mate 20 Lite, ale zazwyczaj urządzenia pod taką samą nazwą końcową nie mają rozróżnienia w akcesoriach. W tym wypadku ma tak być i – jak donosi Roland Quandt – może się okazać, że te różnice wynikają ze sposobu montowania czytnika linii papilarnych. W odmianach etui dla jednego z nich pojawia się wycięcie z tyłu, a dla drugiego nie. Naturalnym wydaje się, że skaner ma szansę pojawić się z przodu – na wzór chociażby Huawei P20, Honora 10 pod ekranem lub… Huawei Mate RS Porsche Design, czyli zatopiony w wyświetlaczu.

Zobacz też: Smartfon z Androidem od Microsoftu – sukces z miejsca?

Z pewnością Huawei zdobyłoby tym ostatnim ruchem u mnie od groma punktów – technologia przed którą wszyscy się wzbraniają nagle trafia do modelu „Lite”, czyli z założenia taniej propozycji. Mate 10 Lite, mimo że dopiero niedawno dostał aktualizację do Oreo, cieszy się ogromnym zainteresowaniem, więc następca z czytnikiem w ekranie po prostu zamiótłby konkurencję pod dywan.

źródło: Twitter

Sprawdź najlepsze prezenty na komunię

Partner poradnika:

Kup prezent na komunię z apką PAYBACK i zgarnij punkty
Impression Tag
Sprawdź najnowsze wpisy