Microsoft Edge to przeglądarka, której używam już od 2 lat. Jest tak świetna, że ani myślę wracać do konkurencyjnego Chrome. Jednak niektórzy użytkownicy mają wątpliwości, co do programu. Część z krytyków uważa, że Microsoft Edge jest przeładowany funkcjami.

Zobacz także: Uważaj na aktualizacje Windowsa – mogą mocno namieszać!

2 lata temu Microsoft przeszedł na Chromium

Wielu internautów z zadowoleniem przyjęło decyzję Microsoftu o wycofaniu starzejącej się przeglądarki Internet Explorer i klasycznej wersji Microsoft Edge. Przejście na silnik Chromium tchnęło nowe życie w program Microsoftu. Taki ruch pozwolił przeglądarce na zdobycie wielu użytkowników, w tym mnie. Nowa wersja Edge oferowała na start lepszą kompatybilność z siecią i wydajność niż stara wersja.

Microsoft Edge przeładowany

Microsoft wydał pierwsze wersje Edge w 2019 roku. Po wielu miesiącach gigant z Redmond zaskoczył wielu, wypuszczając przeglądarkę na inne platformy. Klasyczna wersja Edge była ekskluzywną funkcją systemu Windows 10 i jednym z głównych powodów, dla których przeglądarce nigdy nie udało się zdobyć znacznego udziału w rynku. Nowy Edge jest dostępny dla wszystkich obsługiwanych platform Windows, Linux, Mac i Android.

Zmiana strategii Microsoftu, z wyłącznej przeglądarki Windows 10 na przeglądarkę dostępną na wszystkich platformach, wydawała się opłacać. Użytkownicy mogli wreszcie zsynchronizować dane między wszystkimi wersjami Edge i używać ich na innych platformach.

Fala krytyki

Sceptycy krytykowali Microsoft za wzmocnienie Chromium, obawiając się, że ruch ten da Google jeszcze większą władzę nad przyszłością Internetu. Teraz doszedł jednak kolejny problem – przeładowanie funkcjami.

Nowości Microsoft Edge 93

Ostatnio nasiliła się krytyka Microsoft Edge i ogólnej strategii Microsoftu dotyczącej przeglądarki. Wielu użytkowników Windows 11, jest sfrustrowanych staraniami firmy o utrzymanie przeglądarki Edge jako domyślnej przeglądarki systemowej. Niektóre linki, na przykład wyniki wyszukiwania w sieci i linki do widżetów, używają specjalnego schematu, który wymusza ich otwieranie wyłącznie w Edge. Nie ma ku temu powodów technicznych, a jedynie wymuszenie korzystania z Edge’a w systemie.

Programy, które umożliwiły użytkownikom ominięcie ograniczenia, stały się bezużyteczne głównie z powodu ostatnich zmian w systemie operacyjnym. Microsoft utrudnił zmianę domyślnej przeglądarki w porównaniu z poprzednimi wersjami systemu Windows. Konkurenci nie pozostawili na gigancie suchej nitki za ten ruch.

Microsoft Edge przeładowany funkcjami?

Microsoft obrywa za wiele funkcji, które ostatnio dodał do Edge. Niektóre z nich są dostępne tylko w poszczególnych regionach, inne zostały wprowadzone w wersjach rozwojowych Edge.

Tylko w ciągu ostatnich dwóch miesięcy Microsoft dodał kontrowersyjny kup teraz – zapłać później w Edge’u, który zdaniem krytyków może zachęcać użytkowników Internetu do robienia zakupów, których mogą nie potrzebować lub nie mogą sobie na nie pozwolić.

Kolejną nowością, którą dodano, jest nowy panel do gier, który według wielu korzystających jest bezużyteczny. Czy gigant z Redmond wchodzi już na etap dodawania bloatware’u? Nie jestem przekonany do tej tezy. Warto pamiętać, że wiele funkcji można po prostu wyłączyć.

Źródło: ghacks

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Adam Lulek

Doktor nauk ekonomicznych w dyscyplinie finanse, wykładowca, maniak GPW, gier strategicznych, smartfonów i nowych technologii. Sympatyk kolejnictwa i muzyki elektronicznej.