MacBook Air

MacBook Air – król notebooków jest nie do zastąpienia

Artykuły

MacBook Air został po raz pierwszy przedstawiony w 2008 roku. Od początku był najlżejszym komputerem w portfolio Apple. Wyznaczył też kierunek rozwoju dla podobnych konstrukcji na mobilnym rynku. Gdy zadebiutował pojawiło się wiele głosów krytyki. Zmniejszenie wagi i rozmiarów wymagało wielu kompromisów. Był to pierwszy notebook firmy bez wbudowanego napędu CD/DVD. Bateria była zamontowana na stałe i niedostępna dla użytkownika, a RAM przylutowany do płyty głównej. MacBook Air był też pierwszym komputerem z Cupertino, który oferował opcjonalnie, a potem seryjnie dysk SSD. Dziesięć lat temu to bardzo dziwiło, dzisiaj tak jak urządzenie Apple wygląda większość konkurentów. Na początku urządzenie krytykowano za bardzo wysoką cenę. Z czasem i wraz pojawianiem się nowszych wersji znacznie ona spadła. Od pewnego czas jest to najtańszy wstęp do świata komputerów z nadgryzionym jabłkiem w logo. 

Zobacz także: Odejście Jony’ego Ive to dla Apple większy test, niż utrata Steve’a Jobsa

Nie przegap
Co oznacza dla programisty brak usług Google?
jedna aplikacja gms hms jak to zrobic programowanie
Na pewno wielu z Was zwróciła dziś uwagę na premierę smartfonów Huawei z serii P40. Właśnie ruszyła ich przedsprzedaż, a to oznacza, że już niedługo do pierwszych użytkowników trafią flagowe smartfony inne niż te, do których się przyzwyczailiśmy. Największa różnica polega na tym, że brak w nich usług Google. Zamiast w Google Mobile Services (GMS) będą wyposażone […]

MacBook Air – wydawało się, że to już koniec…

Jeszcze kilkanaście miesięcy temu najtańszy komputer w gamie był żywą skamieliną. Kompletnie też nie pasował do pozostałej oferty firmy z Cupertino. Jako jedyny nie był wyposażony w wyświetlacz Retina, miał jednak MagSafe czyli magnetyczne złącze do ładowania oraz porty USB-A. Ostatniej aktualizacji doczekał ponad dwa lata temu. Nie doczekał się jednak wtedy nowszych procesorów Intela, a jedynie mocniejszej wersji starego układu. W podtrzymywaniu jego życia na pewno pomagała niska jak na Apple cena. W naszym kraju kosztował on w podstawowej wersji około 3800 złotych. Wydawało się jednak, że jego dni są policzone i wtedy stało się coś niespodziewanego… Pod koniec 2018 roku zadebiutował nowy MacBook Air. Taki jaki chcieli użytkownicy – z ekranem Retina, mniejszymi wymiarami, dalej świetną baterią, no i z portami USB-C, czego pewnie większość chciała mniej. Na dokładkę otrzymaliśmy zdecydowanie wyższą cenę. Bliską tej, w jakiej pojawił się pierwszy Air ponad dziesięć lat temu. 

MacBook Air

MacBook Air – pretendenci do tronu

Odrodzenie MacBooka Air to też niepowodzenie Apple w jego zastąpieniu. W 2015 roku pojawił się 12-calowy MacBook – oczywisty następca. Mniejszy, zdecydowanie lżejszy – to on wyznaczał nowe standardy. Pod koniec 2016 roku pokazano też 13-calowego MacBooka Pro, który miał wiele wspólnych cech z najtańszym urządzeniem, jednak nie cenę… Podczas konferencji przedstawiano go nawet wtedy jako alternatywę. Obydwa te modele wczoraj zniknęły z oferty firmy z Cupertino. MacBook Pro bez paska Touch Bar nie miał nigdy zbyt wiele sensu i mocno komplikował ofertę firmy. Nazwę dzielił ze zdecydowanie bardziej funkcjonalnym i droższym bratem. Używano w nim nawet procesora tej samej klasy co w Air, tylko nowszej generacji. Obydwa modele odpowiadały tez sobie pod względem wielkości i wagi.

macbook air

Gdy wczoraj zniknęły z oferty, linia komputerów jest zdecydowanie bardziej przejrzysta. Wszystkie MacBooki Pro wyposażone są w pasek Touch Bar, Touch ID oraz czterordzeniowe procesory. 12-calowy MacBook był niezłym pomysłem, ale potem nieco zaniedbanym. Przede wszystkim od początku był za drogi, a jego cena nie spadała. Nie wiedzieć czemu miał on tylko jeden port i to USB-C, a nie Thunderbolt 3. Amerykanie nigdy do niego nie wprowadzili tego ostatniego rozwiązania. MacBook nie miał wentylatora i był mocno inspirowany iPadem. Możliwe, że przez to był tak ograniczony możliwościami termicznymi, że nie stał się tym na co zasługiwał. W pewnym momencie Tim Cook i spółka musieli stwierdzić, że jego rozwijanie nie ma sensu.

MacBook Air – niech żyje król

Co nam zostało? Znowu króluje MacBook Air. Nie bez powodu. Kiedyś był ekscentryczną zabawką, teraz jest wyborem zdroworozsądkowym. Wyposażony jest w dwa porty, a obydwa z nich to Thunderbolt 3. Ma też design do którego przyzwyczaili się i pokochali użytkownicy – z takiej marki się nie rezygnuje. Spółka z Cupertino obniżyła też wreszcie ceny tego urządzenia, szczególnie dla studentów. Nie mówiąc o tym, że często można kupić go jeszcze taniej. Minęły cztery lata i mamy wreszcie porządek w ofercie firmy. W górnej części mamy MacBooka Pro w dwóch wielkościach, trzech wersjach i z wieloma konfiguracjami. W dolnej części oferty króluje znajomy MacBook Air, który przeżył wszystkich rywali.

Źródło: MacRumors






    Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
    x