MacBook Air – król notebooków jest nie do zastąpienia

mm Mariusz Nowak Artykuły 2019-07-10

MacBook Air został po raz pierwszy przedstawiony w 2008 roku. Od początku był najlżejszym komputerem w portfolio Apple. Wyznaczył też kierunek rozwoju dla podobnych konstrukcji na mobilnym rynku. Gdy zadebiutował pojawiło się wiele głosów krytyki. Zmniejszenie wagi i rozmiarów wymagało wielu kompromisów. Był to pierwszy notebook firmy bez wbudowanego napędu CD/DVD. Bateria była zamontowana na stałe i niedostępna dla użytkownika, a RAM przylutowany do płyty głównej. MacBook Air był też pierwszym komputerem z Cupertino, który oferował opcjonalnie, a potem seryjnie dysk SSD. Dziesięć lat temu to bardzo dziwiło, dzisiaj tak jak urządzenie Apple wygląda większość konkurentów. Na początku urządzenie krytykowano za bardzo wysoką cenę. Z czasem i wraz pojawianiem się nowszych wersji znacznie ona spadła. Od pewnego czas jest to najtańszy wstęp do świata komputerów z nadgryzionym jabłkiem w logo. 

Zobacz także: Odejście Jony’ego Ive to dla Apple większy test, niż utrata Steve’a Jobsa

MacBook Air – wydawało się, że to już koniec…

Jeszcze kilkanaście miesięcy temu najtańszy komputer w gamie był żywą skamieliną. Kompletnie też nie pasował do pozostałej oferty firmy z Cupertino. Jako jedyny nie był wyposażony w wyświetlacz Retina, miał jednak MagSafe czyli magnetyczne złącze do ładowania oraz porty USB-A. Ostatniej aktualizacji doczekał ponad dwa lata temu. Nie doczekał się jednak wtedy nowszych procesorów Intela, a jedynie mocniejszej wersji starego układu. W podtrzymywaniu jego życia na pewno pomagała niska jak na Apple cena. W naszym kraju kosztował on w podstawowej wersji około 3800 złotych. Wydawało się jednak, że jego dni są policzone i wtedy stało się coś niespodziewanego… Pod koniec 2018 roku zadebiutował nowy MacBook Air. Taki jaki chcieli użytkownicy – z ekranem Retina, mniejszymi wymiarami, dalej świetną baterią, no i z portami USB-C, czego pewnie większość chciała mniej. Na dokładkę otrzymaliśmy zdecydowanie wyższą cenę. Bliską tej, w jakiej pojawił się pierwszy Air ponad dziesięć lat temu. 

MacBook Air

MacBook Air – pretendenci do tronu

Odrodzenie MacBooka Air to też niepowodzenie Apple w jego zastąpieniu. W 2015 roku pojawił się 12-calowy MacBook – oczywisty następca. Mniejszy, zdecydowanie lżejszy – to on wyznaczał nowe standardy. Pod koniec 2016 roku pokazano też 13-calowego MacBooka Pro, który miał wiele wspólnych cech z najtańszym urządzeniem, jednak nie cenę… Podczas konferencji przedstawiano go nawet wtedy jako alternatywę. Obydwa te modele wczoraj zniknęły z oferty firmy z Cupertino. MacBook Pro bez paska Touch Bar nie miał nigdy zbyt wiele sensu i mocno komplikował ofertę firmy. Nazwę dzielił ze zdecydowanie bardziej funkcjonalnym i droższym bratem. Używano w nim nawet procesora tej samej klasy co w Air, tylko nowszej generacji. Obydwa modele odpowiadały tez sobie pod względem wielkości i wagi.

macbook air

Gdy wczoraj zniknęły z oferty, linia komputerów jest zdecydowanie bardziej przejrzysta. Wszystkie MacBooki Pro wyposażone są w pasek Touch Bar, Touch ID oraz czterordzeniowe procesory. 12-calowy MacBook był niezłym pomysłem, ale potem nieco zaniedbanym. Przede wszystkim od początku był za drogi, a jego cena nie spadała. Nie wiedzieć czemu miał on tylko jeden port i to USB-C, a nie Thunderbolt 3. Amerykanie nigdy do niego nie wprowadzili tego ostatniego rozwiązania. MacBook nie miał wentylatora i był mocno inspirowany iPadem. Możliwe, że przez to był tak ograniczony możliwościami termicznymi, że nie stał się tym na co zasługiwał. W pewnym momencie Tim Cook i spółka musieli stwierdzić, że jego rozwijanie nie ma sensu.

MacBook Air – niech żyje król

Co nam zostało? Znowu króluje MacBook Air. Nie bez powodu. Kiedyś był ekscentryczną zabawką, teraz jest wyborem zdroworozsądkowym. Wyposażony jest w dwa porty, a obydwa z nich to Thunderbolt 3. Ma też design do którego przyzwyczaili się i pokochali użytkownicy – z takiej marki się nie rezygnuje. Spółka z Cupertino obniżyła też wreszcie ceny tego urządzenia, szczególnie dla studentów. Nie mówiąc o tym, że często można kupić go jeszcze taniej. Minęły cztery lata i mamy wreszcie porządek w ofercie firmy. W górnej części mamy MacBooka Pro w dwóch wielkościach, trzech wersjach i z wieloma konfiguracjami. W dolnej części oferty króluje znajomy MacBook Air, który przeżył wszystkich rywali.

Źródło: MacRumors





    x