Valve właśnie zaprezentowało pudełko, w którym Steam Deck dotrze do klientów. To wygląda bardzo niepozornie. Wygląda jak coś, w czym znajdują się śruby i kołki niezbędne przy montażu meblościanki, a nie zaawansowany UMPC dedykowany grom. A przynajmniej to dostrzega moje niewprawne oko. Fani gier firmy dość szybko dostrzegli, że kilka ikon na boku opakowania nawiązuje do gier firmy.

Steam Deck pudełko

Wnętrze pudełka jest równie skromne. Zawiera jednak listę miejsc w różnych językach, w których można cieszyć się Steam Deck. Wśród nich jest napis w toalecie, czyli tam, gdzie wedle żartów większość ludzi będzie używać miniaturowego PC. Wspomina również o metrze. To może być niebezpiecznymi miejscami do grania, w zależności od miejsca zamieszkania z perspektywy sporej części świata. W przypadku większości Polski oznaczałoby to jednak konieczność wyjazdu do Warszawy. Sam komputer znajduje się w etui chronionym przez białą obwolutę, natomiast ładowarka USB-C znajduje się w osobnym pudełku. 

Zobacz też: Często słuchasz na YouTube? Spodoba Ci się nowe sterowanie

Tym samym zestaw ten mimo pozornego ascetyzmu jest niezwykle kompletny. I pomijam tu już fakt, że ładowarka to coś, co coraz rzadziej widzimy w zestawie ze smartfonami, ponieważ tutaj mamy przenośny komputer, a nie telefon. Jednak obecność etui sprawia, że poza ewentualnym szkłem ochronnym nie ma konieczności wyposażania się w żadne dodatkowe akcesoria jeśli chcemy używać go jako konsoli przenośnej. Steam Decks miał trafić w ręce pierwszych użytkowników jeszcze w tym miesiącu. Niestety, jak wiele innych rzeczy, niedobór chipów zniweczył te plany. Tym samym pierwsze egzemplarze trafią do graczy nie wcześniej, niż w lutym.

Źródło: TechSpot

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.