Seria Huawei P50 ewidentnie nadchodzi. Sam producent zdradził jej istnienie na konferencji, na której na poważnie zaistniał HarmonyOS. Mimo wszystko producent trzyma nas w napięciu ze wszelkimi szczegółami, więc wciąż musimy polegać na nieoficjalnych informacjach, plotkach i… certyfikacjach. W Sieci ostatnio pojawiło się właśnie potwierdzenie z chińskiego 3C, które zajmuje się dopuszczaniem do sprzedaży akumulatorów i ładowarek. Najczęściej w ten sposób dowiadujemy się, jaki zasilacz znajdzie się w pudełku danego smartfona oraz ogólnie jak szybko będziemy mogli go naładować. Tym razem padło właśnie na Huawei P50, więc przejdźmy do konkretów.

Huawei P50 otrzymał certyfikat 3C – szybkie ładowanie na pokładzie

wygląd huawei p50

Do 3C trafił tajemniczy model Huawei JAD-AL50, który teoretycznie może okazać się modelem Nova 9 lub bazową wersją P50. Niewykluczone też, że te smartfony będą bardzo zbliżone do siebie. Mimo wszystko wcześniej JAD-AL50 trafił także do TENAA, gdzie pojawił się z HarmonyOS, co wraz z kilkoma innymi detalami wskazuje właśnie na Huawei P50, ale w wersji 4G.

Tym samym wróćmy do 3C, gdzie smartfon otrzymał zgodę na dopuszczenie do sprzedaży z zasilaczem, który maksymalnie obsługuje napięcie 11 V i natężenie 6 A. Oznacza to moc 66 W, a więc teoretycznie Huawei P50 nie będzie wprowadzał żadnej rewolucji pod kątem szybkiego ładowania. Dokładnie taka sama technologia pojawiła się między innymi w Huawei Mate 40 Pro. W połączeniu z akumulatorem o pojemności 4400 mAh możemy liczyć na pełną regenerację ogniwa w 40 minut.

Zobacz też: Nadchodzi Ghost of Tshusima Director’s Cut – nowa odsłona gry pojawi się już w sieprniu.

Ten sam zasilacz jest w stanie także przekazać 10 W (5 V, 2 A) i 40 W (10 V, 4 A). Tym samym czekamy na premierę, która prawdopodobnie odbędzie się 29 czerwca. Obok bazowego Huawei P50 prawdopodobnie poznamy P50 Pro i P50 Pro+. Naturalnie wszystkie z HarmonyOS na pokładzie.

Źródło: GSM Arena

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.