Długo na to czekaliśmy, ale HarmonyOS w końcu zaprezentowano oficjalnie. Na specjalnej konferencji pokazano system, który znajdzie się na nowych smartfonach, ale także innych sprzętach producenta. Nie zabrakło także kilku sprzętowych nowości.

HarmonyOS oficjalnie – wyczekiwana premiera

HarmonyOS oficjalnie

Huawei przeszedł długą drogę, a ostatnie miesiące pokazały, że konflikt na linii USA-Chiny wcale nie zniszczył firmy, jak wiele osób mogło podejrzewać. Huawei zaczął skupiać się na innych aspektach i w przyszłości też tak będzie. Stąd też pomysł na to, by wejść w „nową erę”, która połączy ze sobą wszystkie urządzenia elektroniczne. I tutaj właśnie wchodzi HarmonyOS.

HarmonyOS reklamowany jest hasłem One as All All as One, które tłumaczy filozofię firmy. Jeden system dla wielu urządzeń, czyli smartfonów, smartwatchy, telewizorów czy nawet małych urządzeń IoT. Wszystko dzięki odpowiedniemu przełożeniu poszczególnych elementów systemu na różne urządzenia i korzystanie z tego, co akurat jest potrzebne.

Zobacz też: Nowe przepisy zabraniają korzystania ze smartfona na pasach.

HarmonyOS ma łączyć, a nie dzielić

HarmonyOS oficjalnie

HarmonyOS ma korzystać z DSoftbus, by łączyć ze sobą różne urządzenia na różnych sprzętach, np. podłączenie stylusa z telefonu do komputera. System przychodzi także z rozbudowanym panelem kontrolnym na smartfony, czyli daje możliwość podłączania różnych sprzętów i sterowanie nimi z jednego miejsca. W panelu można od razu zarządzać różnymi serwisami muzycznymi czy sieciami Wi-Fi bez wchodzenia w ustawienia. Założeniem HarmonyOS jest możliwość łączenia wielu urządzeń w jedno „super urządzenie” (Super Device), którym można sterować wszystkim innym. Łatwo, a przede wszystkim szybko. Przełączanie między sparowanymi urządzeniami ma polegać po prostu na przesuwaniu odpowiednich ikon na ekranie smartfona. Wydaje się więc, że największym celem Huawei było tutaj zintegrowanie wszystkich urządzeń tak, by dało się z nich łatwo korzystać i do obsługi wykorzystywać smartfon.

HarmonyOS ma współpracować także z PC-tami opartymi na systemie Windows, dzięki specjalnemu pluginowi. To pozwoli na szybkie parowanie obu urządzeń i tworzenie jednego „super sprzętu”. Przesyłanie zdjęć na linii PC-smartfon ma być dzięki temu banalnie łatwe.

Szybkie parowanie i udostępnianie na HarmonyOS

HarmonyOS Connect pozwala na łączenie urządzeń opartych na tym samym ekosystemie dzięki prostemu parowaniu. Wystarczy przyłożyć telefon do sprzętu (do specjalnej naklejki), a te zostaną połączone automatycznie. Użytkownik dostanie wtedy dostęp do widżetu danego urządzenia, gdzie będzie mógł od razu nim zarządzać. Nie trzeba będzie pobierać dodatkowych aplikacji czy szukać ich w sklepach. Panel kontrolny Harmony OS dostępny będzie nie tylko na smartfonach, ale także tabletach i smartwatchach. W przyszłości pojawi się także na innych sprzętach.

Użytkownik dostanie także możliwość praktycznie dowolnego dostosowywania ekranu głównego smartfona. Przypinanie widżetów ma być banalnie proste, a do tego dochodzi proste łączenie w foldery poszczególnych aplikacji. Można także delegować zadania i aplikacje ze smartfona np. na podłączony do systemu tablet czy podglądać, co dzieje się na telefonie z wykorzystaniem tabletu. Wystarczy przeciągnąć aplikację na ekranie i wybrać urządzenie, gdzie ma się znaleźć. Można więc zacząć wideokonferencję na smartfonie, a kontynuować ją na telewizorze, ekranie w samochodzie czy na odpowiednim zegarku. Da się także przesłać widżet innemu użytkownikowi, a ten nie musi mieć go mieć nawet zainstalowanego na swoim urządzeniu. Otworzy go w specjalnym podglądzie.

System ma lepiej zarządzać pamięcią, by urządzenia działały szybciej i sprawniej nawet po wielu miesiącach użytkowania. Huawei zadbał także o to, by HarmonyOS było odpowiednio zabezpieczone. Sam system ma pojawić się jeszcze dziś i jest otwarty na innych developerów.

Huawei Watch 3

Huawei Watch 3
Huawei Watch 3

Dziś zaprezentowano także Huawei Watch 3, czyli nowy smartwatch działający już pod kontrolą HarmonyOS w wersji na zegarki. Zegarek doczekał się nowego przycisku (koronki), którym można zarządzać systemem. Sprzęt wyposażony jest w eSIM, czyli może być w pełni niezależny od smartfona. Tutaj jednak wsparcie jest dla operatorów z Chin. Wyświetlacz AMOLED na średnicę 1,43 cala (326 ppi), a sam ekran jest zaokrąglony na krawędzi (2.5D) i oferuje odświeżanie na poziomie 60 Hz. Maksymalna jasność to 1000 nitów. I co ważne, na Huawei Watch 3 można będzie instalować aplikacje z AppGallery, co na wcześniejszych wersjach urządzenia nie było możliwe. Nie zabrakło także możliwości pomiaru tętna czy odpowiednich zestawów ćwiczeń, które znajdują się w aplikacji Huawei Health. Urządzenie może także mierzyć temperaturę ciała użytkownika, dzięki nowemu sensorowi oraz automatycznie wykrywa upadki. Huawei Watch 3 ma dalej wytrzymać na jednym ładowaniu do 14 dni, ale podczas normalnego użytkowania ten ma wynosić około 4 dni.

Pojawi się także Huawei Watch 3 Pro, czyli sprzęt z szafirowym szkłem oraz tytanową kopertą. Tutaj czas pracy na baterii ma wynosić do 7 lub 21 dni. Huawei Watch 3 wyceniono na 2599 juanów (około 1500 złotych), a wersję Huawei Watch 3 Pro na 3299 juanów (około 1900 złotych).

Huawei Watch 3 Pro
Huawei Watch 3 Pro

Huawei MatePad Pro

Huawei MatePad Pro

Wyświetlacz OLED o przekątnej 12,6 cala z pewnością robi wrażenie. Nowy Huawei MatePad Pro przychodzi także z wyjątkowo małymi ramkami wokół ekranu oraz certyfikatem potwierdzającym ochronę przed niebieskim światłem. To też pierwszy tablet od Huawei z aż 8 głośnikami na pokładzie. Do tego dochodzi potężny akumulator (10050 mAh, do 14 godzin pracy), a sprzęt pojawi się w trzech wersjach kolorystycznych (srebrna, szara oraz zielona). Główny aparat ma mieć 13 Mpix, a urządzeniem zarządza procesor HiSilicon Kirin 9000. Na deser pojawi się także nowy rysik M-Pencil. Tablet wyceniono na 4999 juanów (około 2870 złotych), a z obsługą sieci 5G na 7999 juanów (około 4590 złotych).

W kolejnych wpisach opiszemy, co jeszcze zaprezentował dziś Huawei.

Źródło: Huawei

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.