Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że YouTube nie ponosi odpowiedzialności za pirackie treści umieszczane na platformie. Według wyroku unijnego sądu zwolnienie platform internetowych z tego typu odpowiedzialności nie jest jednak bezwarunkowe.

Pirackie treści na YouTube to nie wina platformy?

W 2008 roku producent muzyczny Frank Peterson wytoczył w Niemczech proces przeciwko serwisowi YouTube oraz Google. Na popularnej platformie z treściami wideo zamieszczono kilka fonogramów, do których Peterson miał posiadać różne prawa. Użytkownicy zamieścili treści na YouTube, choć producent muzyczny nie wyraził na to zgody.

Spór został rozstrzygnięty dopiero w ostatni wtorek przez Trybunał Sprawiedliwości UE. Unijny sąd orzekł, że w obecnym stanie prawnym operatorzy platform internetowych nie ponoszą odpowiedzialności za udostępniane przez użytkowników pirackie treści. Wg. TSUE platformy takie jak YouTube co do zasady nie dokonują same udostępnienia treści chronionych prawem autorskim, które zamieścili na nich internauci.

Czytaj także: Poczta i InPost rywalizują o większą liczbę punktów odbioru – kto wygrywa?

Nie oznacza to jednak, że każda podobna sprawa zakończyłaby się w podobny sposób. Trybunał Sprawiedliwości UE zastrzegł, że operatorzy mogą korzystać ze zwolnienia od odpowiedzialności pod warunkiem, że nie odgrywają oni aktywnej roli, dzięki której wiedzą o treściach zamieszczanych na ich platformach i mogą je kontrolować. YouTube będzie niewinny dopóty, dopóki nie przyczyni się do publicznego rozpowszechniania pirackich treści w inny sposób, niż tylko swoim istnieniem.

źródło: PAP/Interia

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Mateusz Nowak

Student dziennikarstwa i komunikacji społecznej, interesują go nowe technologie, a także kwestie społeczne i polityczne. W wolnym czasie czyta, słucha muzyki (głównie hip-hop) lub ćwiczy na siłowni.