Dla wielu osób stały dostęp do internetu stał się tak oczywisty, jak dostęp do powietrza. Jednak istnieją obszary, gdzie nie jest to tak proste. Wiem to z autopsji, ponieważ w mojej rodzinnej miejscowości dobry zasięg zależał od odpowiedniej pogody, a na połączenie kablowe nawet nie miałem co liczyć. Wiem również, że ta miejscowość nie jest żadnym ewenementem w skali kraju. W USA poza aglomeracjami miejskimi sytuacja wygląda jeszcze gorzej. Na szczęście Google postanowiło przywrócić funkcjonalność swojego kalendarza także w trybie Offline.

Kalendarz Google Offline

Kalendarz Google z trybem Offline

 Kiedy Google rozwinął nowy UI dla aplikacji kalendarza w 2018 roku, oznaczało to usunięcie możliwości dostępu do danych w przeglądarce bez połączenia z Internetem. Krok ten był dość mocno krytykowany przez osoby, które miały problemy z dostępem do sieci. Jak łatwo się domyślić zdecydowały się one na alternatywne rozwiązania z dość prostej przyczyny — te działały. Gigant postanowił w końcu naprawić swój błąd. Według najnowszego wpisu na blogu GoogleWorkspace Updates zauważa, że funkcja powraca, chociaż z małym haczykiem. Otóż indywidualni użytkownicy będą musieli ją włączyć ręcznie. To oznacza, że tryb Offline nie jest dostępny domyślnie, co może sprawić pewne kłopoty mniej zaawansowanym technicznie użytkownikom. 

Zobacz też: Sony Xperia 5 II otrzymuje aktualizację do Androida 11

Co ciekawe instrukcja włączenia kalendarza w trybie Offline jest dostępna jedynie na anglojęzycznej stronie. W polskiej i niemieckiej wersji widzimy jedynie taki komunikat:

W trybie offline możesz korzystać z aplikacji Kalendarz Google na telefonie.

Ważne: kiedy komputer jest w trybie offline, nie możesz korzystać z internetowej wersji Kalendarza.

Google obiecało jednak, że funkcja będzie dostępna dla wszystkich w ciągu najbliższych 15 dni. Możliwe więc, że pierwsi powrotem starej funkcji mogą się cieszyć Amerykanie, a reszta świata musi na to jeszcze poczekać.

Źródło: Engadget

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.