Google Sabrina, bo tak wstępnie „ochrzczono” nową przystawkę do telewizorów, może pojawić się na rynku już niebawem. Świadczy o tym to, że urządzenie przeszło proces certyfikacji w Stanach Zjednoczonych. Tak przynajmniej można podejrzewać, że chodzi właśnie o Sabrinę, bo oficjalnie taka nazwa nie padła. Co już wiemy o samym urządzeniu?

Google Sabrina coraz bliżej

Google Sabrina
Fot. XDA-Developers

Google ma już w swoim portfolio przystawkę do telewizora, która zmienia go częściowo w Smart TV. Mowa oczywiście o Chromecast, który to ostatnio dostał nową funkcję i pozwala na strumieniowanie spotkań przeprowadzanych w Meet. Wygląda jednak na to, że prace nad Google Sabrina są już na ukończeniu, więc na rynku powinna pojawić się niedługo nowa przystawka do telewizorów. Tym razem trochę inna od Chromecast i trochę bardziej rozbudowana. Głównie dlatego, że urządzeniem nie będzie sterowało się już za pomocą smartfona, jak to jest w przypadku Chromecasta.

Google Sabrina ma być także wyposażone w niezależnego pilota, który pozwoli na obsługę systemu Android TV. Zanim sprzęt trafi do sprzedaży w Stanach Zjednoczonych, musi przejść proces certyfikacji przez FCC (Federal Communications Commission – Federalna Komisja Łączności). Teraz dwa urządzenia od Google taki proces mają już za sobą. Występują tam pod nazwami GZRNL oraz G9N9N. I to właśnie najprawdopodobniej następca Chromecast Ultra wraz z pilotem. Szczególnie że opis tego pierwszego w dokumentach brzmi „Interaktywne urządzenie do streamowania mediów”. Jest też wzmianka o łączności jedynie przez Bluetooth oraz Wi-Fi.

Zobacz też: Windows 95 obchodzi właśnie urodziny.

Niestety, ale do sieci nie przedostały się żadne zdjęcia, więc trzeba cierpliwie poczekać na premierę. Ta może odbyć się jednak dopiero w przyszłym roku, choć Google lubi czasem zaskakiwać. Wiadomo za to, że jesienią zobaczymy nowe smartfony producenta – Google Pixel 5G oraz Pixel 4a 5G.

Źródło: The Verge

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.