Nazwa kodowa Chicago, rozwijany za murami Microsoftu jako Windows 4.0. Do tego 300 milionów dolarów wydane na ogromną akcję marketingową. 25 lat temu światło dzienne ujrzał Windows 95 – system, który wykończył konkurencję i wskazał całej branży IT dalszy kierunek rozwoju. Warto przypomnieć okoliczności tamtej premiery, kwestie techniczne i działania marketingowe, które doprowadziły Microsoft na fotel lidera branży komputerów osobistych.

Kampania marketingowa bez oszczędności

W momencie premiery Windowsa 95 głową Microsoftu był Bill Gates. Doskonale wiedział on czego chce i jak to zdobyć. Na kampanię marketingową wydał on 300 milionów dolarów, przy czym dzisiaj te pieniądze miałyby większą wartość ze względu na inflację. 12 mlionów dolarów kosztowało chociażby wykorzystanie utworu „Start Me Up” zespołu The Rolling Stones. Microsoft wykupił także wszystkie egzemplarze gazety The Times w Wielkiej Brytanii. Była ona dzięki temu rozdawana za darmo, razem z reklamami Windowsa 95. Nie zabrakło także gwiazd – w filmie instruktażowym wystąpili aktorzy z serialu „Friends” – Jennifer Aniston i Matthew Perry.

Te działania przyniosły pożądany efekt – w zaledwie 4 dni sprzedano milion kopii systemu Windows 95. Biorąc pod uwagę, że w tamtym czasie posiadanie komputera nie było standardem, a rozwój technologii niemal stał w miejscu, to jest to naprawdę imponujący wynik. Media relacjonowały ogromne kolejki przed sklepami, według pewnych legend stały tam nawet osoby, które nie miały komputera.

Co wprowadził Windows 95?

Zacznijmy od przedstawienia wymagań sprzętowych tego oprogramowania:

  • CPU: Intel 80386DX 16 MHz (zalecany Intel Pentium 60 MHz)
  • RAM: 4 MB (8 MB dla wersji OSR2)
  • Dysk: 50 MB
  • Monitor VGA
  • Stacja dyskietek 3,5″
  • Klawiatura

Dla użytkownika najważniejsze były nowości dotyczące interfejsu. To właśnie ten system upowszechnił takie elementy jak Menu Start i przycisk Mój Komputer. Pojawiła się tam także pełna wielozadaniowość i wielowątkowość, co było problemem dla konkurentów Microsoftu. Warto wspomnieć o wprowadzeniu mechanizmu Plug&Play, który jednak czasem był ironicznie nazywany Plug&Pray (podłącz i módl się). Rozbudowany został rejestr systemu, który przejął rolę rozrzuconych po dysku plików konfiguracyjnych i stał się centralną bazą danych systemu, dodano obsługę długich nazw plików. Często wspomina się, że wraz z Windowsem 95 użytkownicy otrzymywali także preinstalowanego Internet Explorera. to nie do końca prawda, ponieważ był od dołączany do systemu dopiero rok po jego premierze. Microsoft w 1995 roku nie spodziewał się szybkiego upowszechnienia dostępu do internetu. Poza tym Internet Explorer był wtedy oprogramowaniem jak najbardziej pożądanym, całkowicie odwrotnie niż w dzisiejszych czasach.

Zobacz też: Windows 95 na iPhone X? Żaden problem. Nawet zagramy w gry

Odbiór Windowsa 95 przez użytkowników

windows 95

O tym, czy dany produkt jest dobry decyduje jednak nie producent, a użytkownik. Nie stosujcie tej zasady do produktów Apple. Wracając do tematu – użytkownicy pokochali Windowsa 95. Nie można powiedzieć, że był to niezwykle stabilny system, jednak przy poprzedniku w postaci Windowsa 3.11 można mówić o przełomie. Windowsa 95 dało się zawiesić, blue screen nie był rzadkim widokiem, ale i tak było lepiej niż wcześniej. Chwalono także wielozadaniowość. W jednej z ówczesnych publikacji na ten temat wielozadaniowość została porównana do wielu wirtualnych komputerów w jednym urządzeniu. Fakt, że 2 programy mogą wykonywać w tym samym czasie skomplikowane operacje był czymś nowym. W naszym kraju Windows 95 był raczej rzadko spotykany, choć to bardziej kwestia faktu, że niewiele osób mogło w tamtym czasie pochwalić się posiadaniem jakiegokolwiek komputera. Popularniejszy u nas był Windows 98, co wynikało z swego rodzaju boomu na komputery. Szczątkowe informacje w sieci z tamtych lat potwierdzają jednak, że również Polacy byli entuzjastycznie nastawieni do nowego systemu operacyjnego.

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Adrian Celej

Fan nowych technologii, Androida i Linuksa. W wolnych chwilach także elektronik-amator.