Matryca 600 Mpix w smartfonach? Brzmi to jak żart lub bardzo odległa przyszłość. Tymczasem Samsung już snuje plany na temat tego, jak wejść na wyżyny fotografii mobilnej. To przecież firma odpowiedzialna jest za stworzenie matrycy 108 Mpix. Nic więc nie stoi na przeszkodzie, by zrobić prawie sześć razy lepszą. Tylko czy aby na pewno jest to coś, czego potrzebujemy?

Matryca 600 Mpix od Samsunga

Zacznijmy może od tego, że matryca 600 Mpix to jeszcze daleko idące plany, a nawet marzenia Samsunga. Przynajmniej tak przyszłość opisuje Yongin Park (Head of Sensor Business Team), który samą ideę stworzenia tak wielkiej matrycy, oparł na ludzkim oku. Otóż to jest w stanie odbierać obrazy w jakości porównywalnej z 500 Mpix. To z kolei prowadzi do tego, że zdjęcia w jeszcze lepszej jakości, będą odczytywane jako wyraźniejsze.

matryca 600 Mpix
Fot. PixaBay

Patrząc jednak na tempo rozwoju technologii, może się okazać, że nie będziemy musieli na takie rozwiązanie zbyt długo czekać. W końcu w zaledwie kilka lat w tej kwestii poczyniono ogromne postępy. Trzeba jednak pamiętać, że takie zwiększenie matrycy, pociąga także za sobą inne zmiany. Przede wszystkim sam jej rozmiar musiałby zostać zwiększony, a w czasach wszechobecnej miniaturyzacji, byłoby to ciężkie do pogodzenia. Pośrednim rozwiązaniem jest stosowane m.in. przez Samsunga, łączenie sąsiadujących pikseli ze sobą. Stąd też zdjęcia finalnie mają mniej Mpix, niż np. wspomniane 108.

Zobacz też: Kamery termowizyjne w magazynach Amazon

Matryca 600 Mpix to jeszcze plany, choć w tym roku powinniśmy już zobaczyć sensor 144 Mpix. Jeżeli tak dalej pójdzie, to roztaczana przez Yogin Parka wizja przyszłości, wcale nie musi być tak odległa, jak może nam się wydawać. Samsung mierzy wysoko i chce wprowadzać pewne rozwiązania jako pierwszy na rynku. Tylko czy na pewno potrzebujemy w smartfonach aż tak dużych matryc?

Źródło: Samsung

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.