Rynek smartwatchy nadal wydaje się zamrożony pod kątem rozwoju, ale widać światełko w tunelu, gdy poznajemy coraz to bardziej rozbudowane układy obliczeniowe, które pozwalają na więcej, jednocześnie zużywając mniej energii. Jednym z ciekawszych, testowanych preze mnie smartwatchy był właśnie Huawei Watch GT, którego następca właśnie został zapowiedziany. Watch GT 2 ma szansę powtórzyć sukces poprzednika, ale wśród zainteresowanych na pewno jest od groma wymagań, które powinien spełnić ten zegarek.

Zapowiedź Huawei Watch GT 2 daje duże nadzieje

Zgodnie z przewidywaniami następca Huawei Watch GT zadebiutuje razem z serią Mate 30. Oczywiście wcześniej poznaliśmy też wygląd Watch GT 2, który wraz z ujawnioną specyfikacją zdradza, że zegarek zaoferuje wbudowany moduł GPS, optyczny pulsometr, ale też głośnik i mikrofon. Nie zabraknie dużego akumulatora (445 mAh) oraz dwóch wersji – klasycznej i sportowej. Za moc obliczeniową ma odpowiadać Kirin A1, którego kluczowe cechy możecie poznać poniżej:

Jednostka ta ma się cechować naprawdę niskim poborem energii. Gwarantować ma to między innymi najnowszy standard Bluetooth, ale należy pamiętać, że drugie urządzenie też powinno go wspierać. Dlatego nietrudno się domyślić, że Mate 30 i Mate 30 Pro będą dobrym kompanem w takim zestawie.

Zobacz też: Samsung Galaxy Tab Active Pro dla najbardziej wymagających… wytrzymałości.

Od Huawei Watch GT 2 oczekuje się równie długiego czasu pracy na jednym ładowaniu, co w poprzedniku. Równie dobrych funkcji sportowych, ale też większych możliwości smart, które dotychczas sprowadzały się do wyboru tarczy i odczytywaniu powiadomień ze smartfona. Po cichu niektórzy mogą też liczyć, że będzie to pierwszy smartwatch z Harmony OS na pokładzie, ale o wszystkim dowiemy się 19 września.

Źródło: GSM Arena

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.