[Recenzja] Huawei Watch GT to świetny sprzęt, ale nie do końca smartwatch

Łukasz Pająk Akcesoria 2018-11-25

Plusy

  • Budowa i wykonanie
  • Stabilność systemu
  • Precyzja wskazań modułów
  • Akumulator

Minusy

  • Ograniczone funkcje smartwatcha
  • Problematyczne aktualizacje oprogramowania

Powoli zbliżamy się do końca 2018 roku, który niewątpliwie należy do Huawei. Firma śmiało zaczęła się rozpychać na rynku po przeciętnym okresie. Świadczą o tym takie modele jak P20 Pro i Mate 20 Pro oraz od groma propozycji z dopiskiem Lite, które dominują rankingi sprzedaży. Jednak nie samymi smartfonami człowiek żyje. Urządzenia noszone cieszą się zdecydowanie mniejszą popularnością i nie ma się czemu dziwić. Producenci wciąż eksperymentują ze swoim podejście, co do inteligentnych opasek, zegarków i innych tego typu urządzeń. Dotyczy to również Huawei Watch GT, które zostało zaprezentowane równolegle z serią Mate 20. Chińczycy postanowili porzucić Wear OS od Google, a w zamian zaoferowali swój system i gwarancję długiego działania bez codziennego ładowania. Na papierze brzmi to świetnie, ale sprawdźcie, jak wypada recenzja Huawei Watch GT.

 

Zestaw

Huawei oferuje Watch GT w eleganckim pudełku, które zostało wykonane i wypełnione materiałami stosunkowo wysokiej jakości. Stosunkowo, bo próżno spodziewać się jedwabiu, ale w porównaniu do twardych i „styropianowych” opakowań materiały wybrane przez Chińczyków zdecydowanie się wyróżniają.

Niemniej we wnętrzu nie spodziewajmy się niesamowicie wygórowanych akcesoriów. Tak naprawdę nie znajdziemy w nim nic specjalnego. Watch GT w pudełku towarzyszą makulatura oraz dedykowana ładowarka z kablem USB-C. Pojawienie się tego standardu, zamiast Micro USB, to miły akcent, który sprawia, że nie muszę pamiętać o starej technologii. To w przypadku smartwatchy jest nad wyraz często pomijane.

 

Budowa

Patrząc na Watch GT nie trudno odgadnąć, jakie były założenia Huawei przy jego tworzeniu. Przede wszystkim miał to być bardziej zegarek, aniżeli naćkany elektroniką, pomniejszony smartfon. Dlatego obudowa jest stosunkowo mała jak na tę klasę. Chciałoby się też napisać, że mamy do czynienia z „małymi ramkami”. Smartwatch nie jest zarówno przesadnie gruby, szeroki, jak i ciężko, co ma świetne przełożenie na jego ułożeniu na nadgarstku. Wykonanie ze stali nierdzewnej, ceramiki i tworzyw sztucznych nie pozostawia złudzeń, że to jedno z najlepiej wykonanych urządzeń w swojej klasie.

Nie ukrywam, że kilkukrotnie udało mi się zahaczyć tarczą o metalowe poręcze czy też futryny, ale zegarek nie nosi żadnych śladów użytkowania. Dlatego front wciąż skrywa duży wyświetlacz pod niezarysowanym szkłem, otoczonym przez stalową, zakrzywioną ramkę z wygrawerowanymi oznaczeniami. Huawei dodaje, że wspomniane szkło zostało pokryte diamentową powłoką, która ma minimalizować ryzyko zarysowań — na razie mogę to potwierdzić. Podobnie jak jej radzenie sobie z odciskami palców — te kompletnie nie rzucają się w oczy.

Od strony nadgarstka widnieją diody zaawansowanego pulsometru od Huawei w postaci TruSeen 3.0. O nim więcej nieco później. Na tej powierzchni ujrzymy jeszcze dwa piny dedykowane ładowarce.

Kolejny istotny punkt w zegarkach to pasek. Huawei postawił na standardowy rozmiar 20 mm i bezproblemową wymianę standardowego rozwiązania. Pasek, który znalazłem w zestawie, jest gumowy i zaskakująco wygodny. Nie jestem fanem tego materiału w zegarkach, bo po dniu noszenia cierpi na tym moja skóra, ale w przypadku Watch GT ten problem nie wystąpił. Do tego warto docenić podwójna blokada — nadmiar paska nie irytuje, a sama jego regulacja jest tak szeroka, że zapewne nikt nie będzie miał trudności z dopasowaniem go do swojego nadgarstka.

Na koniec przyciski, które stanowią uzupełnienie dobrze wykonanego projektu Huawei Watch GT. Są po prostu takie, jakie być powinny. Górny klawisz to po prostu wstecz lub powrót do głównej tarczy. Z kolei dolny prowadzi nas bezpośrednio do menu treningów. Podwójne wybranie go od razu uruchamia ostatnio wykonywane ćwiczenie.

 

Specyfikacja techniczna i cena Huawei Watch GT

Huawei wyceniło Watch GT na 1000 złotych. Ok, tak właściwie to 999 złotych, ale nie bawmy się w psychologiczne zagrywki. Tysiak — tyle trzeba wydać, aby w zamian otrzymać inteligentny zegarek z następującymi parametrami:

  • 1,39-calowy wyświetlacz AMOLED (454×454, 326 ppi)
  • 16 MB RAM
  • 128 MB wbudowanej pamięci
  • Bluetooth 4.2 LE i EDR
  • GPS z GLONASS i GALILEO
  • pulsometr
  • akumulator o pojemności 420 mAh
  • wodoszczelność do 50 metrów
  • system Huawei Light OS
  • wymiary: 46,5 x 46,5 x 10,6 mm
  • waga: 46 g

Huawei zrezygnowało z Wear OS od Google. To dosyć kontrowersyjny ruch, ale Samsung doskonale radzi sobie ze swoim Tizenem, więc czemu Chińczycy też nie mogliby stworzyć czegoś dobrego? Cóż… O tym za kilka kategorii. Czy czegoś brakuje w specyfikacji Watch GT? Tak naprawdę to trudne pytanie, bo wszystko zależy od nas i tego, czego potrzebujemy. Na dłuższą metę może zabraknąć NFC, WiFi czy też obsługi zewnętrznych urządzeń Bluetooth, ale to wszystko sprowadza się do samego oprogramowania.

 

Wyświetlacz

Nie wyobrażam sobie innej technologii w smartwatchach jak AMOLED. LCD po prostu nie nadaje się do tych urządzeń. Głęboka czerń jest wręcz obowiązkowa, a osobom obawiającym się o wypalaniem poradzę częste zmiany tarcz. Tych akurat w Watch GT nie ma na razie zbyt wiele, ale to pewnie tylko kwestia czasu i wsparcia autorskiego systemu. Niemniej to kategoria dotycząca wyświetlacza — ten działa w pełni poprawnie. Zarówno odbiór barw, jak i jasność (z automatycznym ustawieniem) są bardzo dobre. Być może momentami chciałbym, aby panel dotykowy był bardziej responsywny, ale nie jestem w stanie jednoznacznie stwierdzić, czy to kwestia techniczna, czy systemu.

 

Akumulator

Huawei chwali się, że Watch GT jest w stanie wytrzymać bez ładowarki:

  • 2 tygodnie z użytkowaniem pulsometru i ćwiczeniami przez 90 minut tygodniowo
  • 30 dni — podstawowa funkcjonalność z odbieraniem powiadomień, bez pulsometru
  • 22 godziny — ciągłe ćwiczenia z aktywnym GPS-em i pulsometrem

Nie ukrywam, że ostatniego punktu nie dałem rady sprawdzić, ale od czego są estymacje? W gruncie rzeczy jestem w stanie uwierzyć zapewnieniom Huawei na 80%. Jeśli ciągle korzystałem z pulsometru, to Watch GT prosił o ładowarkę po 10 dniach użytkowania. W tym czasie kilkukrotnie byłem na basenie. Dwugodzinna jazda na rowerze z włączonym GPS-em to z kolei utrata około 7-8% akumulatora. Jak na dzisiejsze smartwatche, uznaję te wyniki za więcej niż dobre. Ładowanie do pełna to kwestia 2 godzin.

 

Oprogramowanie

Przechodzimy do punktu, który najbardziej mnie… przeraził. Otwieram pudełko, włączam zegarek, paruję go ze smartfonem. Na tym etapie wszystko odbyło się dobrze, ale teraz do gry wchodzi aplikacja Zdrowie od Huawei, z której zrzuty ekranu znajdziecie poniżej. To za jej pomocą obsługujemy zegarek.

W dzisiejszych czasach naturalne jest to, że kupując nowy sprzęt po premierze, trzeba go zaktualizować. W takim razie do dzieła… W tym momencie zaczynają się schody. Przede wszystkim nowe wersje oprogramowania ważą kilka do kilkunastu megabajtów. Ile może trwać wdrażanie takich zmian? Okazuje się, że nawet kilkanaście minut i przez ten czas aplikacja prosi Was o nieużywanie smartfona z włączoną aplikacją. Jakby tego było mało, zobaczcie jak wygląda ekran smartwatcha podczas instalacji nowej wersji systemu:

Tak to po prostu nie powinno wyglądać — przy pierwszej aktualizacji myślałem, że zegarek już się nie uruchomi. Jednak skupmy się teraz na tym, co dobre, czyli dostępnej funkcjonalności. Na pierwszy ogień idzie lokalizacja, która bardzo dobrze radzi sobie z naszym namierzaniem. GPS nawet w zatłoczonym mieście dokładnie zapamiętuje nasze położenie — bez nadmiernego skracania zakrętów, co jest dosyć powszechne w tego typu urządzeniach. Kolejny plus to pulsometr i monitorowanie snu — zazwyczaj sceptycznie podchodzę do tego typu wskazań, ale algorytmy zawarte w Watch GT naprawdę dobrze radzą sobie z określeniem naszego pulsu (nie licząc biegania). W przypadku oceny naszego snu dostajemy porady, co zrobić, aby spało nam się lepiej — jest ich podobno ponad 200, aby jak najdokładniej określić poszczególne problemy wszystkim użytkownikom. Na koniec krokomierz — co do jednego kroku nie jest dokładny, ale w przypadku moich stałych tras jestem w stanie zgodzić się z tym, co wskazuje zegarek. Gorzej radzi sobie monitorowanie schodów i wstawania (z krzeseł itd.) – nie wierzę, że przez okres testów ani razu nie udało mi się 12-krotnie wstać z miejsca.

Na koniec pozostał największy problem. Nie oczekujcie od tego Huawei Watch GT funkcji, które znacie z Tizena i Wear OS. Light OS, który został stworzony przez Chińczyków, nie pozwala na wiele. Nie zainstalujecie żadnej zewnętrznej aplikacji, nie dodacie własnej tarczy, a nawet nie możecie kontrolować muzyki odtwarzanej na smartfonie. Komunikacja sprowadza się tak naprawdę tylko do przesyłania powiadomień z wybranych aplikacji i zbierania danych do programu Zdrowie. To naprawdę wszystko.

 

Recenzja Huawei Watch GT — podsumowanie

Huawei Watch GT to świetny smartwatch, ale czy na pewno smartwatch? Jak dla mnie jest to po prostu smartband z okrągłym wyświetlaczem. Naprawdę niska funkcjonalność to największa wada, która mam nadzieje zostanie rozbudowana w kolejnych aktualizacjach. Już pojawienie się możliwości sterowania muzyką byłoby czymś. Poza tym naprawdę ciężko do czegokolwiek się przyczepić. Wraz z ubogim systemem idzie świetny akumulator, bardzo dobry wyświetlacz i w pełni poprawna oraz odpowiednio przemyślana obudowa. Czy to wszystko jest warte 1000 złotych? Jeśli dużo ćwiczycie, doceniacie lokalizację i nie przeszkadza Wam Light OS, to z pewnością.

Oceniamy poszczególne elementy:

  • Zestaw 7
  • Budowa 9
  • Specyfikacja techniczna 8
  • Wyświetlacz 9
  • Akumulator 8
  • Oprogramowanie 6
  • Wydajność 9

Ocena Android.com.plOgólna ocena Android.com.pl: 8




  • leon

    To nie jest smartwatch, to po pierwsze. To bardziej opaska i takie ma parametry, jakie ma.
    Najważniejszą, jak dla mnie zaletą jest to, że może pracować połączona z telefonem lub nie, to nie ma znaczenia i tak wszystko zgromadzone poza połączeniem bluetooth, przeniesie potem do aplikacji w telefonie, ale nie blokuje połączenia innego urządzenia, np słuchawki. Spróbujcie tego z każdym innym smartwatchem !! Nie da rady – albo masz połączonego smartwatcha, albo słuchawkę. Dla mnie to wada. A tutaj nie ma problemu. Chyba nikt do tej pory o tym nigdzie nie napisał. Reszta, że płatności, że muzyka, aparat, to są argumenty dla dzieci, które najchętniej miałyby 3 smartfony ze sobą i 8 watchy, tylko po co ??
    Najfajniejszym dla mnie smartwatchem jest Huawei W1 – wygląd, nie wygaszanie tarczy, ich ilość, jakość etc, szafirowe szkło, jak w analogu dobrej jakości. Ale nie mogę go używać razem ze słuchawką, a moja praca polega w dużej mierze na rozmowach telefonicznych, musiałbym mieć temblak na stałe, bo by i ręka uschła od rozmawiania przez watcha, o idiotycznym wyglądzie takiego kogoś, kto gada przez zegarek, nie wspomnę.

    Dlatego wybrałem właśnie GT !!!

  • Ole

    Oczywiście każdy recenzując zapomina że jest to zegarek i nawet nie sprawdzi czy ma coś takiego jak BUDZIK i czy tylko się trzęsie 😀 czy też Pika (wibracja czy sygnał dźwiękowy)
    Warto też sprawdzić jak przystało na czasomierz czy ma możliwość niezależnego ustawiania czasu ręcznie i czy potrafi pokazać inne strefy czasowe.
    O wodoszczelności wspomniano tylko chyba dla porządku więc pewnie nawet na deszczu nie był.

  • Tomasz Gapiński

    AMOLED jest lepszy od zwykłego LCD, ale gorszy od refleksyjnego LCD. I to jest najlepsze rozwiązanie do zegarka bo tarcza widoczna jest cały czas i wystarcza jej swiatło zastane. Minus to sprane kolory przy włączonym podświetleniu, ale uzywa sie go niezmiernie rzadko, w nocy czy w totalnej ciemnosci.

  • Tomasz Toczek

    4 GB RAM
    768 MB wbudowanej pamięci
    HMMM

  • Jacek

    MEMORY
    Internal ROM 128 MB, internal RAM 16 MB

    *Due to limitations in CPU processing power, memory used by the operating system and pre-installed applications, the actual space available to users may be less than the stated memory capacity. Actual memory space may change due to application updates, user operations, and other related factors.I komu tu wierzyć…

    • Łukasz Pająk

      W tym wypadku Huawei, na dane innego urządzenia spojrzałem. Dzięki!

  • jendrush

    Zdecydowanie lepiej kupić Amazfit BIP, który kosztuje około 1/5 tego i w zasadzie można powiedzieć, że ma większe możliwości. Inny wygląd, ale to kwestia gustu.

    • Łukasz Pająk

      Pod warunkiem, że zainstaluje się milion pobocznych aplikacji i liczy się że zdecydowanie gorszymi wskazaniami.

      • jendrush

        Po części może i tak, ale myślę, że ten Huawei zdecydowanie nie jest wart takich pieniędzy, przynajmniej w obecnym stanie oprogramowania.

      • Adramel

        BIP ma nieporównywalnie lepszy ekran. AMOLEDy nadają sie do telefonów ale na pewno nie do zegarków.
        Do Bipa wystarczy w zasadzie oryginalna apka MiFit. Ale Notify&Fitness dodaje pare opcji. Np łatwa zmianę tarcz. A tych są tysiące.
        Czego gorsze wskazania? Kroki podaje dobrze, Hunami ma doświadczenia z MiBandami. Pulsometr działa jak każdy nadgarstkowy. GPS też dobrze.
        Tańszy a dużo lepszy.

        • Łukasz Pająk

          Czemu uważasz, ze AMOLED nie nadaje się do smartwatchy?
          Wskazania z pewnością nie są tak dokładne i precyzyjne, co w przypadku Huawei – akurat mam dostęp do obu zegarków i porównywałem wyniki. Xiaomi gubi się w miastach momentami i przede wszystkim ścina zakręty. Obsługa tych wszystkich aplikacji jest toporna i bardzo irytująca, gdy musisz zaglądać gdzie indziej, żeby skonfigurować cos innego. Fakt, jest to o wiele tańszy zegarek, więc nie wytykam mu takich wad, ale zestawianie go z czymś premium w postaci Watch GT to przesada. Zarówno wykonanie jest zdecydowanie lepsze, jak i komfort obsługi.

          • Adramel

            Dlatego że amoled przez większość czasu nie działa. Masz na ręku czarną plamę a nie zegar. Musisz wykonać gest podnoszenia ręki by ekran zaczął działać. A przy okazji przy wielu przypadkowych gestach też zacznie się świecić, ale nie akurat wtedy gdy chcesz spojrzeć.
            No i nie możesz „zerknąć” na zegarek bo nic tam nie zobaczysz.

            Miałem przez pół roku BIPa i nie zauważyłem że muszę gdzieś zaglądać w ustawienia. Skonfigurowałem powiadomienia tych apek które chciałem, niechciane wyłączyłem i tylko sporadycznie zmieniałem tarczę jak mi się znudziły. BIP ma wygodny edytor wiec przerabiałem tarcze pod swoje widzimisię.
            W miastach nie biegałem, jeździłem rowerem po ścieżkach – BIP miał wskazania trasy dokładniejsze niż Endomondo z telefonu. Nie mam porównania do czegoś innego (chyba że teraz do Stratosa) i nie zauważyłem by się „gubił”.
            Nazywaniem „premimum” tego co opisałeś to gruba przesada.
            Startos – znacznie tańszy jest bardziej premium i IMO lepiej wygląda na ręku. OK, bateria max 7 dni.

          • Łukasz Pająk

            Hm… Ten gest jest na tyle naturalny i na tyle dobrze działa, że nie stanowi żadnego problemu. Możesz też zawsze ustawić, aby wyświetlacz się nie wyłączał. Za to otrzymujesz jakość obrazu nieporównywalnie lepsza od tego, co oferuje BIP.

            Widocznie nie byłeś aż nadto wymagający, aby oczekiwać czegoś więcej, co jest jak najbardziej zrozumiałe, bo do takich osób kierowany jest zegarek Xiaomi.

            Nie biegałeś w miastach, więc nie miałeś okazji sprawdzić poprawności wskazań GPS w trudnych warunkach. Kompletnie nie chodzi o to, że się gubi. Chodzi o dokładność wskazań, bez sztucznego przypinania lokalizacji do tras .

            Nazywanie premium Huawei Watch GT w stosunku do Xiaomi jest jak najbardziej trafne. Ten pierwszy oferuje to samo, może nawet nieco mniej, niż ten drugi, ale za to w zdecydowanie lepszej jakości .Tym się wyróżnia produkty premium.

          • Adramel

            Działa aż za często. Widzę to rękach userów np AW który co chwile sobie świeci.
            Czy lepsza? BIP jest ograniczony do 8 kolorów to fakt. Ale w czasie treningów także GT nie używa więcej kolorów. Jego główna (i jedyna jak piszesz) tarcza ma więcej kolorów. Ale przy BIPie można też używać tarcz które są projektowane pod 8 kolorów i jakość obraz jest też wysoka.
            Nie widzę sensu by biegać po mieście. Biega się dla zdrowia a nie ćpanka spalin. Ale kto co lubi.
            Prosiłbym wiec o test BIP vs GT w śladach GPSa. Jak pisałem dokładność BIPa była na poziomie telefonu. BIP nie ma możliwości przypinania lokalizacji do trasy bo zapisuje tylko sam ślad – nie ma dostępu do map.
            GT nie oferuje niczego więcej. Krótszy czas pracy na baterii, wyświetlacz który świeci tylko od czasu do czasu BEZ możliwości konfiguracji tarcz co dla mnie równa go z zabawką dla dzieci.
            No i absurdalna cena za możliwość mniejsze niż BIP. Gdyby był w cenie BIPa to byłby wart uwagi.
            Za niższą cene można nabyć Stratosa, już o tym pisałem.

        • Kris

          Chyba nie miałeś nigdy zegarka z ekranem OLED, tarcze są piękne i niektóre do złudzenia przypominają prawdziwy cyferblat. Wszystko zależy kto czego od zegarka oczekuje, Ty tego nie napisałeś.

          • Adramel

            Nie, nie przypominają. Świecą.
            Miałeś kiedyś zegarek z ekranem refleksyjnym, takim jak Amazfit Pace/Stratos?
            Te ekrany nie świecą – wyglądają jak e-ink. Czym więcej światła na nie pada tym są bardziej widoczne. Ekran wygląda bardziej naturalnie.
            To tak jakbyś chciał porównać czytanie z czytnika e-ink do czytania z tabletu z amoledem.

          • Kris

            Miałem lata temu Sony SW2 właśnie z ekranem typu ink i tego typu ekrany nadają się jedynie do czytników ebook oraz co najwyżej do zegarków stricte sportowych a nie do smartwatchy.
            Większosci nie przeszkadza to że godzina nie jest wyświetlana stale a jesli nawet zajdzie taka potrzeba można włączyć AOD. Do tego rewelacyjne rozwiązaniem jest Ticwatch pro który zbiera rewelacyjne opinie i posiada 2 ekrany.

          • leon

            Ale ma słabej jakości czujniki i brak barometru 😉
            Tętno wali tam od 40 do 160 uderzeń i to w stanie spoczynku, nie wspominając o tym, że na odczyt czekasz około 15 sekund. To jest raczej zabawka, bo możesz z nią spędzać samotne chwile… Poza tym kupując 2 sztuki masz tici, tici – jeżeli wiesz, co to jest ?
            Nie trudno też zmieścić tyle, jak obudowa ma wysokość prawie 2 cm !!

          • Takaszi

            „To tak jakbyś chciał porównać czytanie z czytnika e-ink do czytania z tabletu z amoledem.”
            No właśnie tak robię FBReader z odwróconymi kolorami, liter z odpowiednim kolorem (czerwonawym) i bajka Panie jest, bajka.

          • leon
    • leon

      Ale to kwestia rzeczywiście gustu i co kto lubi ?!
      Jeden lubi ładne kobiety, inny, jak mu nogi śmierdzą. Życie !!!

  • Patrick Clutch

    Aha, czyli tysiak za totalnie bezużyteczny sprzęt?

    • Łukasz Pająk

      Jeśli nie ćwiczysz, to tak, ten sprzęt jest dla Ciebie bezużyteczny.

  • QuiZ-

    Polecicie jakiegoś smartwatcha trochę większego niż standardowe 1.4 cala?

  • Dariusz Sterczewski

    No dobry tekst, tak na prawdę to nie SmartWatch tylko opaska sportowa i to nie do końca udana, bo po paru dniach PRZESTAJĄ DZIAŁAĆ powiadomienia.

    • Łukasz Pająk

      To moze być kwestia ustawień oszczędności energii i optymalizacji baterii pod aplikacje zdrowie.

    • leon

      Przestają działać ? Nieprawda, musisz wiedzieć, że po pierwsze, bardzo łatwo muśnięciem wyłączyć niektóre ustawienia w aplikacji Huawei Health, sam niechcący wyłączyłem monitorowanie snu i rano zdziwienie ;). A po drugie, jeżeli rozłączy ci się bluetooth, to Gtek samoczynnie z powrotem łączy się dość długo, nawet do paru minut. Jeżeli w tym czasie dostaniesz sms lub połączenie, będziesz miał wrażenie, że nie działa, co w tym momencie jest faktem.