Oto Motorola Moto Z4 Play — smartfon pełen pozytywnych niespodzianek

Łukasz Pająk Newsy 2019-01-02

To, co przede wszystkim wyróżnia Motorolę na tle konkurencji, to wierność swoim rozwiązaniom, a więc i konsumentom. Nie musimy się martwić, że smartfon z wyjątkową technologią przestanie być wspierany po roku. Doskonale potwierdza to rodzina Moto Z z modułami Moto Mods. W drodze jest już czwarta generacja tych smartfonów i do Sieci trafił przekrój wyglądu Moto Z4 Play. O ile przez ostatnie dwie generacje Amerykanie rok w rok poprzez pewne zabiegi mnie rozczarowywali, tak teraz zapowiada się na pojawienie kilku wyjątkowych niespodzianek.

Motorola Moto Z4 Play w pełnej krasie — już sam wygląd wiele zdradza

Firma zapowiadała, że pierwszą generację Moto Mods będzie wspierać przez 3 generacje. W drodze jest czwarta i większość pogodziła się z faktem, że nadchodzi swego rodzaju odmiana bez wstecznej kompatybilności. Jednak patrząc na powyższy film i poniższe grafiki, można domniemywać, że wciąż nadchodzące moduły będą wspierane przez rodzinę Moto Z z 2016 roku. Sugerują to też wymiary Moto Z4 Play, które wynoszą około 158 x 75 x 7,25 (9,4 z uwzględnieniem aparatu) mm, co wpasowuje się w obudowy poprzedników.

Wygląd Moto Z4 Play nie zwiastuje tylko Moto Mods

Oczywiście urośnie ekran, który doczekać się ma wycięcia w ekranie w kształcie łezki. Jego przekątna ma wynosić 6,2-cala, co jest kolejnym skokiem względem 6-calowej Moto Z3 Play. Niemniej mnie też urzekło gniazdo słuchawkowe, które zostało odebrane w poprzedniej generacji. Co z czytnikiem linii papilarnych? W przypadku Motoroli to zagadka, bo równie dobrze może być on zatopiony w ekranie, jak i w logo na tylnej obudowie. Bardziej realnie podszedłbym do tej drugiej opcji. Kolejna niespodzianka — jeden aparat z tyłu, a nie dwa jak w poprzedniku. W tym wypadku mam przeczucie, że pojawi się matryca 48 MPx. W końcu trzeba iść z modą.

Zobacz też: Jakie aplikacje powinieneś mieć na swoim iPhonie?

Tak też prezentuje się Moto Z4 Play. Smartfon pełen niespodzianek, jeśli tylko wszystko się urzeczywistni. Dotychczas firma głównie zabierała, ulepszając to, co musi ulepszyć i nadrabiając zaległości. Tym razem szykuje się prawdziwy następca, który też spełnia te założenia, ale dodatkowo poprawia niewątpliwie błędy. Wisienką na torcie może okazać się zdecydowanie większy akumulator.

 

Źródło: Twitter, OnLeaks





x