Niedawno świat obiegł raport, który jasno stwierdza, że Google zawsze Cię śledzi – nawet, jak wyłączysz lokalizację. Amerykanie stosunkowo szybko wydali oficjalne oświadczenie, że nieopacznie zrozumieliśmy niektóre pojęcia. Innymi słowy – wyłączenie lokalizacji nie oznacza, że nie będziesz namierzany. Proste i logiczne? Oczywiście, że nie. Tymczasem firma postanowiła zmienić ogólny opis, dotyczący całej funkcjonalności.

Wyłączona historia lokalizacji nie dotyczy wszystkich usług

google historia lokalizacji

W momencie pisania tego wpisu jeszcze nie pojawiła się stosowna aktualizacja w polskiej odsłonie pomoc z kontem Google. Dlatego wciąż możemy przeczytać, że wyłączenie historii lokalizacji sprawi, że odwiedzane przez nas miejsca nie będą już zapisywane. Tymczasem powyżej widzicie nową wersję, która wprost mówi, że wciąż istnieje szansa na gromadzenie danych o naszym położeniu. Te mogą być wykorzystywane w wyszukiwarce lub mapach. Niewątpliwie jest to teraz prostsze, choć wciąż dyskusyjne. Po prostu teraz jesteśmy świadomi, że zawsze możemy być śledzeni. Czy to zły dobór słów? Oczywiście, że nie – cała otoczka nigdy miała nie wyjść na światło dzienne. Jednak tak się stało, więc PR Google podszedł do tego tematu tak, jak to mógł zrobić najlepiej.

Zobacz też: Skoro Samsung się nabija, to Apple usunie powód do śmiechu.

Czy da się w pełni zabezpieczyć przed lokalizowaniem nas? Nie. Możecie jedynie utrudnić to poprzez ręczne czyszczenie wszystkich aktywności w ramach ustawień Konta Google. To jednak nie oznacza, że Amerykanie już Was nie zdążyli odpowiednio prześwietlić. Ba, to jest wręcz pewne, więc ten ruch zabezpiecza jedynie przed dostępem do informacji przez osoby postronne.

 

źródło: Huffingtonpost

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.