Czy OnePlus 6 może nas jeszcze czymś zaskoczyć? Niewiele wskazuje na to, że odpowiem na to pytanie twierdząco. Szczególnie w pozytywnym znaczeniu „zaskoczeń”, bo wpadki wynikające z niedokładności testów lub błędów w projektowaniu coraz częściej wychodzą na wierzch u wszystkich producentów. Pogoń za terminami zwycięża z dbałością o wykończenie. Jednak nie spisujmy wszystkiego na straty – w końcu można założyć różowe okulary.

Jak zapewne pamiętacie, OnePlus 6 na premierze pojawił się w trzech wersjach kolorystycznych. Dwie można było kupić „od razu”, czyli niecały tydzień po premierze – były to matowa Midnight Black oraz połyskliwa Mirror Black. Jak się łatwo domyślić, obie czarne, które niczym szczególnym nie wyróżniają się na tle konkurencji. Co innego odmiana Silk White, przed którą właśnie otwierają się drzwi sklepów.

Zgodnie z zapowiedzią, jutro (wtorek – 5 czerwca) OnePlus 6 w bieli będzie można kupić na oficjalnej stronie producenta. Ten zdecydował się dobrać tylko jeden zestaw specyfikacji w tę szatę – 8 GB RAM i 128 GB wbudowanej pamięci na pliki użytkownika. Za taki model zainteresowani zapłacą 569 euro, czyli dokładnie tyle samo, co za analogiczne, czarne wersje. Oczywiście przypominam, że firma oferuje zniżki na zakup OnePlus 6. Pamiętajcie też, że tradycyjnie dla tej firmy, specjalne wydania oferowane są w limitowanej liczbie, więc zainteresowani nie mogą zwlekać.

Zobacz też: Nokia to pewne aktualizacje – oto kolejne potwierdzenie.

Biel ze złotymi wstawkami na pewno wyróżnia się w tłumie – co prawda tylko tylna część urządzenia została inaczej pomalowana, ale to dobrze. Front z białym notchem szybko mógłby zostać… wyśmiany.

 

PS. Do sprzedaży trafiają też słuchawki.

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.