Dbaj o akumulator – stara Nokia eksploduje i… zabija dziewczynę

Łukasz Pająk Newsy 2018-03-21

Często zwracamy uwagę, że akumulatory w dzisiejszych urządzeniach mobilnych się nie rozwijają. To prowadzi jedynie do tego, że te są słabe i musimy je często ładować. To też negatywnie wpływa na ich żywotność. O ile najnowsze ogniwa są w stanie złagodzić efekty takiego traktowania to ciężko ukryć, że potrzeba zmian. Przynajmniej raz na tydzień można znaleźć informację, że akumulator danego urządzenia mobilnego nie wytrzymał i „spuchł” lub zajął się ogniem. Zazwyczaj kończy się to poparzeniami, ale tym razem musimy napisać o śmierci 18-letniej dziewczyny.

Powodem śmierci były liczne obrażenia, wynikające z eksplozji Nokii 5233 podczas rozmowy telefonicznej. Tragedia wydarzyła się w Indiach, a sam telefon został zaprezentowany w styczniu 2010 roku.

Jednak jeszcze dzisiaj można go kupić we wspomnianym kraju – na Amazonie kosztuje 46 dolarów (~150 złotych). Oczywiście ten model nie ma nic wspólnego z obecną Nokią. Marka ta należy obecnie do HMD Global, które wydało oświadczenie, że nie mają związku z całą sytuacją. To oznacza, że – póki co – nie wiadomo kto powinien zostać pociągnięty do odpowiedzialności. Policja planuje przeprowadzić sekcję zwłok i zbadać telefon, aby ustalić przyczyny omawianej tragedii.

Zobacz też: Pamiętasz Samsunga Galaxy Note? Myślisz, że mógłbyś z niego dzisiaj korzystać?

Nie da się ukryć, że również w tym wypadku powodem najprawdopodobniej okaże się akumulator. Być może była to wada fabryczna.

źródło: Phone Arena



  • Szamajama_Okutasi

    Bateria w tak starym telefonie na 99,9% nie była fabryczna i pewnie ktoś używał jakiegoś chińskiego zamiennika firmy krzak i dlatego stało się jak się stało.

    A przy okazji obecna Nokia przyznała, że nie ma nic wspólnego z tą dawną, prawdziwą Nokią i jest jedynie producentem typowej chińszczyzny pod znaną marką. 😉

  • Adam Ski

    Trzeba by było sprawdzić przede wszystkim czy to był oryginalny akumulator, jakiej ładowarki używała ta kobieta, czy telefon był sprawny. Już kilka razy powiem eksplozji była fatalnej jakości, nie trzymająca jakichkolwiek parametrów ładowarka albo totalnie dziadowskie ogniwo albo zalany wcześniej/uszkodzony telefon (szczególnie w Indiach). Póki co nie obwiniał bym noki.

    • fckUeve

      powerbank wybuchnie bardziej niż telefon…

      • LosTigeros

        Na power banku nie masz żadnych prywatnych danych które możesz potrzebować

      • Thomas King

        Powerbanka nie przykładasz do głowy

      • Adam Ski

        Tak jak ktoś wcześniej napisał ani go do głowy nie przykładasz, ani danych nie trzymasz, a ponadto nie kosztuje 2 tysiące. Generalnie w tamtym rejonie czy w Afryce warto mieć coś co możesz wykorzystać jako „separację galwaniczna” tzn najpierw ładujesz power bank a dopiero z niego telefon.

  • Mariusz szwedziak

    Nie jest to możliwe żeby bateria od tego telefonu wybuchła na bank był włożony zamiennik z taniej chińskiej firmy i tu nie trzeba się dziwić że wybuchnie. Albo ładowarka nie była oryginalna.

    • Grzmotoruchacz2000

      Ani to ani to. Była tam awaria sieci energetycznej.

  • Krzysztof Mazur

    Gdzie zdjęcia tego wybuchniętego telefonu? dodałeś tylko jakiś nadpalony

  • can006

    Być możliwe że była to podróbka chińska

  • Zorpox

    Czyli co? Rozmawiała w tym momencie przez telefon? Bo innej opcji raczej nie widzę 😉

  • Grzmotoruchacz2000

    A być może ma to związek z chwilowym podbiciem napięcia kilkanastokrotnie w tym rejonie, przez co prawie cały sprzęt w okolicy uległ uszkodzeniu? Tak tylko się zastanawiam zamiast sensacji szukać tam gdzie jej nie ma…

    • Łukasz Pająk

      Wydaje mi się, że Twój pomysł byłby większą sensacją…

      • Grzmotoruchacz2000

        To nie jest mój pomysł tylko fakt.

        • Asdaf

          Proofs od GTFO



x