Kilka lat temu Apple przypomniało, że w urządzeniach mobilnych można stosować czytniki linii papilarnych. Dzisiaj jest to chleb powszedni i smartfon bez tego elementu wydaje się wybrakowany lub po prostu jest to bardzo tani model. Jednak swego czasu długo musieliśmy czekać na to, aż Google zdecyduje się zaimplementować natywne wsparcie dla tego typu rozwiązań w Androidzie. Tymczasem rynek się rozwinął i skanery biometryczne wkraczają na kolejny poziom.

W zeszłym roku Apple znowu poszło o krok dalej. W iPhonie X pojawił się cały zestaw modułów, który umożliwia identyfikowanie użytkownika za pomocą twarzy – nazwano go Face ID. Pomysł teoretycznie prosty, ale Amerykanie pokusili się o skanowanie w trójwymiarze, co jest swego rodzaju rewolucją. Samsung również postanowił rozwinąć biometrykę w smartfonach, ale postawił na skaner tęczówek. Właśnie tym rozwiązaniem zainteresowało się Google. Według ostatnich wydań zmian w Robociku, w kodzie pojawiły się wzmianki o identyfikacji użytkownika za pomocą naszych oczu. To może oznaczać jedno – Android P będzie natywnie wspierał skanery tęczówek.

Nie przegap
Nie pozwól, by cię inwigilowano – zainwestuj w VPN!
polacy internet
Żyjemy w czasach, w których słowa „prywatność” i „internet” niekoniecznie idą w parze. W Sieci jesteśmy obserwowani cały czas, co oczywiście nie oznacza, że musimy się na to godzić. Są bowiem rozwiązania, które pozwalają ukryć swoją prawdziwą tożsamość w internecie i tym samym utrudnić osobom trzecim podglądanie naszych zachowań. Niewiele osób wie, że kilka lat temu […]

Zobacz też: Wiesz za co płacisz, kupując najdroższego smartfona?

Tyle w teorii. Trzeba pamiętać, że wspomniana aktualizacja kodu jest na bardzo wczesnym etapie rozwoju i ostatecznie może się okazać, że Google nie wyrobi się z implementacją obsługi w Androidzie. Być może wsparcie dla skanera tęczówek zawita dopiero z nadejściem literki  Q lub R. Mimo wszystko coś ewidentnie nadchodzi.

 

źródło: XDA-Developers




Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.