Overwatch jako jeden z najpopularniejszych sieciowych shooterów trafił nie tylko na komputery PC. W ten niesamowicie wciągający tytuł mogą od kilku lat grać także posiadacze PlayStation 4 oraz Xboxa One. Na Switchu pojawił się niecały rok temu. Jeżeli posiadacie najnowszą konsolę Nintendo i chcielibyście sprawdzić Overwatch w akcji, to właśnie nadarza się ku temu okazja. Przez cały tydzień będzie można grać zupełnie za darmo. Jest jednak jeden mały haczyk.

W Overwatch na Nintendo Switch zagramy za darmo już 13 października

Overwatch za darmo Switch

Promocja zakończy się 20 października. To sporo czasu na wyrobienie sobie opinii o grze i co ważniejsze na temat tego, czy bardzo dynamiczny sieciowy tytuł to coś, w co będziecie umieć grać na konsoli przenośnej. Nie jest tajemnicą, że joy-cony Switcha nie należą do najwygodniejszych kontrolerów. Jeżeli jednak wam to nie przeszkadza, lub posiadacie jakiś dodatkowy kontroler, który być może sprawdzi się lepiej, to warto spróbować swoich sił za darmo w Overwarch. Gra mimo kilku lat na rynku radzi sobie naprawdę dobrze. Producent cały czas ją wspiera, dodając nową zawartość i tworząc ciekawe eventy. Warto brać w nich udział. Można zdobyć elementy kosmetyczne, których nie zdobędziecie w inny sposób. Zainteresowanie hitem Blizzarda, póki co nie słabnie. Więc gdy tylko gra wam się spodoba i zdecydujecie się na zakup, to na pewno nie będziecie narzekali na brak graczy na serwerach.

Zobacz także: To nie koniec problemów Nintendo z Joy-Conami – nad firmą wisi kolejny pozew

Wspomniałem o haczyku. Nie wszyscy zdają sobie sprawę, że Nintendo dołączyło już jakiś czas temu do pozostałych producentów i sprzedaje abonament Nintendo Online pozwalający na grę przez sieć. Zapewnia też inne bonusy. Skoro Overwatch jest sieciowym shooterem, to koniecznej jest jego posiadanie. Na tle konkurencji cena jest bardzo atrakcyjna. Roczna subskrypcja na Switcha kosztuje 80 złotych. Jeżeli jednak chcecie go wykupić tylko po to, by sprawdzić Overwatcha, to wystarczy opłacenie 30 dni – koszt to zaledwie 16 złotych.

Źródło: Nintendo, Blizzard

Arkadiusz Stec

Śledzi rynek smartfonów, komputerów oraz gier na wszystkie platformy. Mniej lub więcej, ale zawsze o czymś pisał. Jeżeli nie o grach, to o smartfonach. Wylewał także siódme poty na forach poświęconych konsolom w Polsce. Jego pierwszym Androidem w kieszeni był Cupcake i od tamtej pory jedynie raz romansował z iOS.